RSS
 

Notki z tagiem ‘głupota’

Narodowa Tradycja Narodu Narodowego…

31 mar

fb747455c244ccfe73bc00ab11d90b4a,640,0,0,0

Ostatnio dużo się mówi o tradycji.

O narodowej tradycji, Państwie narodowym, mediach narodowych i społeczeństwie narodowym.
Ponoć we wszystko co „narodowe” wpisuje się nasza wiara chrześcijańska, która stanowi nierozłączny element naszej kultury i cywilizacji.
Słuchając tych tradycyjno-narodowych bredni od razu przypomniał mi się moment rozmowy z położną, która odbierała poród mojego trzeciego syna. Otóż trafiła jej się pacjentka, która zgodnie z tradycją nie podmywała się od chwili zajścia w ciążę. Pacjentka ta ze śmierdząca cipą, zarośniętą jak smoleński las przyszła rodzić swoje pierwsze dziecko. Szok i niedowierzanie w całym szpitalu, jak delikwentka oznajmiła, że to w jej rodzinie odwieczna tradycja.
Może kolejną Polską, narodową tradycją stanie się zakaz podmywania cipy, skoro ktoś kiedyś tak wymyślił to dlaczego mamy nie kultywować tradycji?
Zakażmy również golenia pizdy na łyso. Skoro człowiek tradycyjnie ma włosy na chuju i piździe to po co walczyć z danym nam przez buka zarostem. Taka tradycja.

Tradycją odwieczną w Polsce było palenie na stosie takich osób jak ja. Skoro do naszego pięknego orła w godle najpierw dodano koronę a za chwile doda się krzyż to dlaczego od razu nie przywrócić tradycyjnej kary śmierci za obrazę świętojebliwego pojeba?. Przypomnijmy tutaj tragiczną postać Polskiego Ateisty Kazimierza Łyszczyńskiego, który za swoje przekonania, które nikomu nie wyrządziły krzywdy został brutalnie zamordowany przez pełnych miłości do bliźniego chrześcijan. KATOlicy ci głęboko wierzący w żydowskiego bękarta zafundowali skazanemu trochę atrakcji. Najpierw wyrwano mu język, pocięto usta, odrąbano rękę a na końcu głowę. Tłum KATolików był przeszczęśliwy.
Jako jeden z zarzutów w kierunku Łyszczyńskiego które doprowadziło go na szafot było stwierdzenie, że uznawał on małżeństwo za czysto cywilne a nie sakramentalne. Czyli zgodnie z tradycją tylko śluby zawarte w kościele są ważne, te zawarte w Urzędach Gmin już nie. Powróćmy więc do tradycji i zabijmy wszystkie rodziny i ich potomstwa, które powstały w wyniku grzechu nie wzięcia ślubu kościelnego! Taka tradycja..
Do dnia dzisiejszego kościół katolicki nie zrehabilitował postaci Kazimierza Łyszczyńskiego. Nie ma żadnej ulicy, skweru, czy alei jego imienia.

Inną, jakże ważną tradycją ściśle przestrzeganą przez kościół był zakaz ingerencji w ludzkie ciało, czyli zakaz sekcji zwłok, przetaczania krwi, operacji na narządach rodnych oraz szczepionek. Czy dziś powyższe budzi wśród kleru jakieś animozje? Dziś kler zajmuje się IN-Vitro i antykoncepcją, czyli czymś co ich wogle nie powinno dotyczyć. Barany co potrzebują pasterza w swym życiu ślepo wypełniają wolę opasłych zwyrodnialców nie mających o rodzinie bladego pojęcia.

Odnoszę wrażenie, że obecna technologia i postęp cywilizacji również jest niezgodny z KATolicką tradycją. Kiedyś pedofile w czarnych sukienkach mogli bezkarnie i na masową skalę gwałcić dzieci. Nie było internetu, radia, telewizji, smartfonów, itp. Nie było więc tak naprawdę żadnych głośnych afer, więc skala procederu była zapewne zatrważająca. Jeśli nawet jakieś biedne dziecko poskarżyło się rodzicom a ci z kolei poskarżyli się przełożonemu pedofila, to i tak cała wina spadała na wykorzystywane dziecko. Tu akurat się nic nie zmieniło bo i dziś możemy usłyszeć z ust kapłanów, że „dzieci same wchodzą do łóżek dorosłych”. Zgodnie z pedofilko-kościelną tradycją należałoby karać wszystkich tych co ujawnią jakikolwiek skandal obyczajowy w kościele.

Wielowiekową tradycją w Polsce było łożenie na kler odpowiednich subwencji pieniężnych. W zamian za czary o jezusie i tym, że co niedzielę możemy zjadać jego ciało i popijać jego krew państwo Polskie przekazywało z naszych podatków ogromne sumy pieniędzy. Tym samym okazało się, że jezus co roku potrzebuje coraz to większych majątków, ziem, młodych chłopców, oraz umysłów swych wyznawców. Nic praktycznie się nie zmieniło do dnia dzisiejszego. Gdyby dzisiaj nagle odłączyć kościół od tego wszystkiego i nakazać wyznawcom  samemu utrzymywać swoje urojenia, okazałoby się, że odsetek wierzących jest na znikomym poziomie. Wiele krajów, w których pedofile i ich kościół musi sam się utrzymać, beż żadnych państwowych subwencji jest na skraju bankructwa, gdyż wierzący bardzo niechętnie samodzielnie wspomagają swoją wiarę. Zupełnie odwrotnie jest w Polsce, gdzie pedofile mają się z roku na rok coraz lepiej i tego bez względu na opcję polityczną, która rządzi krajem.

Kiedyś tradycją w na ziemiach Słowian była wiara w Peruna i Welesa. Niestety największa organizacja przestępcza na świecie panosząc się po całej Europie zagroziła istnieniu wiary ojców, która w przeciwieństwie do kościoła chrześcijańskiego nie miała wpisanego w religię mordu na społeczeństwie. W bardzo krótkim czasie KATOliccy terroryści w imię swoich urojeń podbijali pogańskie państwa eksterminując niewinne społeczeństwa. Niestety mimo usilnych prób wyplenienia pogaństwa z głów swych wyznawców przywiązanie do starych obrzędów było tak wielkie, że kościół KATOlicki zaczął je wprowadzać jako swoje.

W Ewangelii nie ma dokładnej informacji, w jakim miesiącu i dniu urodził się Chrystus. 25 grudnia przyjęto więc jako datę umowną w IV wieku.
Dlaczego akurat tę?
Boże Narodzenie i poprzedzająca je Wigilia przypadają w porze zimowego przesilenia słońca. W przeszłości, przed przyjęciem chrześcijaństwa, w świecie antycznym i na ziemiach Prasłowian, a także w innych rejonach Europy i Azji Mniejszej ok. 23-25 grudnia (kiedy to rozpoczynała się astronomiczna zima i przełom zimowy, zapowiadający dłuższe dni i życiodajne światło) czczono uroczyście początek roku słonecznego, wegetacyjnego i obrzędowego. Obchodzono wówczas wielkie, kulturowe święta solarne, rolnicze i zaduszne. Chrześcijanie nieprzypadkowo więc uznali, że wtedy narodził się Jezus Chrystus.

Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano Kupalnocce patrona Jana Chrzciciela, i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli.

K+M+B dlaczego właściwie piszemy inicjały trzech króli?
Zwyczaj pisania na drzwiach K M B, czyli imion trzech króli: Kacper, Melchior i Baltazar. Tradycja ta wywodzi się wprost z czasów pogańskich, gdy nad drzwiami umieszczano symbole ochronne. Sam dobór liter też nie jest przypadkowy, gdyż litery KMB odpowiadają runom gebo, ehwaz i berkanan, symbolom właśnie ochronnym, które już wcześniej były umieszczane nad wejściem. Księża po prostu zmienili znaczenie.

Krzyż, czy na pewno chrześcijański?
od czasów pogańskich, był pierwotnie świętym znakiem solarnym, boskim symbolem słońca i ognia, często także symbolem płodności. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa próbowano skierować rzymski kult solarny na osobę Chrystusa, określając go jako sol verus, sol salutis, sol iustitiae i lux mundi, czyli „Słońce prawdziwe”. Solarną symbolikę wykorzystywano w ikonografii, liturgii, a pierwsze promienie Słońca i ich źródło – światłość wiekuistą chwalono w pieśniach. Ostatecznie „ochrzczono” także najpopularniejsze pogańskie święto rzymskie – Dies Natalis Soli Invicti, wyznaczając w tym samym dniu Święto Bożego Narodzenia. Współcześnie najwyraźniej ślady solaryzacji odnajdujemy choćby w ikonograficznym zapisie symbolu IHS lub dość często w kształcie monstrancji. Dla pierwszych chrześcijan krzyż był po prostu narzędziem zbrodni. To tak jakby kogoś powiesić dziś na szubienicy, a potem czcić tą szubienicę.

Sanktuarium w Licheniu to miejsce kultu złego boga.
Legenda głosi, że w czasach rzymskich na wzgórzu nad jeziorem, pośród prastarych drzew znajdowała się pogańska świątynka, w której czczono szatana, zwanego po słowiańsku „Licho”. W wyznaczone miejsce przychodzili ludzie, aby się modlić do wyciosanego w granicie bałwana, składać mu ofiary i odprawić gusła i zabobony. W 1969 r. odkopano na wzgórzu tajemnicze głazy i kamienie, pochodzące prawdopodobnie z rozbitego pogańskiego ołtarza ustawionego przed posągiem, a także kamienie rytualne, które służyły do pogańskich obrzędów kultowych.

Zamiast Trygława postawmy trzy krzyże.
Kazimierz Dolny na Wisłą leży u stóp tzw. Góry Trzech Krzyży. Krzyże postawiono w 1708 roku. A dlaczego akurat trzy? W czasach pogańskich na górze był posąg Trygława inaczej Trzygłowa, któremu cześć oddawała miejscowa ludność. Posąg został zniszczony ale w tradycji funkcjonowała nazwa Góra Trygława. Aby to zmienić, postawiono trzy krzyże i nazwano miejsce Górą Trzech Krzyży.

Świątynia na Górze Łysiec.
Góra Łysiec (woj.świętokrzyskie) obecnie Święty Krzyż – wał kamienny usypany prawdopodobnie w IX wieku oddzielający szczyt góry , niegdyś znajdowała się tam świątynia, miejsce kultu dla tutejszej ludności. Dziś stoi tam kościół.

Pogańskie Zielone Świątki.
Zielone Świątki to polska ludowa nazwa święta majowego, pierwotnie związanego z przedchrześcijańskimi obchodami święta wiosny, z siłą drzew, zielonych gałęzi i wszelkiej płodności. Obecnie potoczna nazwa święta kościelnego Zesłania Ducha Świętego. W zależności od regionu nazywane są też sobótkami (południowa Polska) lub palinockami (Podlasie). Jest to konsekwencja tego, gdy w okresie chrystianizacji próbowano przenieść obchody Nocy Kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek, a dopiero później na termin pierwotnie bliższy temu pogańskiemu świętu, na specjalnie w tym celu ustanowioną wigilię św. Jana.
Ludowe obyczaje związane z Zielonymi Świątkami mają swe źródła w obrzędowości pogańskiej. Wpisane są w rytm przyrody, oczekiwanie nadejścia lata. Ich archetypem są magiczne praktyki, które miały oczyścić ziemię z demonów wodnych, odpowiedzialnych wiosną za proces wegetacji. Działania te miały zapewnić obfite plony. W tym celu palono ognie, domy przyozdabiano zielonymi gałązkami, tatarakiem, kwiatami. W ludowej tradycji ziemi dobrzyńskiej – choć już w sposób cząstkowy – zachowały się zwyczaje związane z kultem drzew i zielonych gałęzi.

Noc Świętojańska.
Wigilia św. Jana to święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca, będące próbą zasymilowania przez katolicyzm pogańskich obchodów Nocy Kupalnej.
Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano Kupalnocce patrona Jana Chrzciciela, i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli.

Swastyka zamiast krzyża.
W ciągu pierwszych trzech wieków n. e., swastyka była jedyną formą krzyża używaną przez chrześcijan w katakumbach i kościołach. Symbol ten jednoczył ich podczas prześladowań. Kościół nie uznawał krzyża za symbol religijny aż do VI wieku n. e., gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową Rzymian. W samym Rzymie znajdują się katakumby pierwszych chrześcijan, zdobione swastykami.

Dlaczego w takim razie nie możemy wrócić do tradycji?

 

Kato-Faszystowska Bolszewia

10 cze

13179070_1073228042716046_8035023931822736163_n

Dosyć często podróżuję samochodem po kraju we wczesnych godzinach porannych. Żeby umilić sobie podróż najczęściej słucham radia i to każdego jakie w danym momencie moje radio jest w stanie wychwycić.

Ostatnio słuchając programu pierwszego o godzinie 4.50, czyli tuż przed wiadomościami zaczęła się audycja w postaci monologu jakiegoś pedofila w czarnej sukience, który swobodnie i z przejęciem opowiadał o disco-religii. Cokolwiek miało to znaczyć, po przesłuchaniu zaledwie dwóch minut bezsensownego pierdolenia przełączyłem na kolejną losową stację, tym razem na program drugi Polskiego Radia. Było miło, leciała spokojna muzyczka aż do godziny 5.30. Otóż niespodziewanie na antenie zabrał głos kolejny pedofil, ale tym razem pierdolił coś o tym jak ludzie w czasach dzisiejszych postrzegają niejakiego żyda chodzącego po wodzie czyli  – Jezusa.

Nosz kurwa mać! – przekląłem sobie i przerzuciłem na kolejne po sobie radio a była to Trójka.

Wszystko fajnie, ładnie i tak jak zawsze. Wojciech Mann prowadzi poranny program aż do wydania wiadomości. Otóż wiadomości te zaczęły się  od propagandowego KATO-Bolszewicko-Faszystowskiego napierdalania na poprzedni rząd ze wrzutkami tekstów z porannego przeglądu prasy pochodzącymi z Naszego Dziennika i Gazety Polskiej!

O ja pierdole! – pomyślałem. Czy to jest publiczna rozgłośnia radiowa, za którą mam płacić 15 zł miesięcznie?

Jadąc dalej jeszcze nie raz w ciągu dnia wpadały mi te trzy stacje do radia i za każdym razem na antenie był jakiś KATOlicki przerywnik.

Po powrocie do domu postanowiłem sobie ułożyć na weekend w powiadomieniach na telefonie program telewizyjny. Jak zwykle zaczynam od TVPis 1 i TVPis 2.

A tam?

Od rana KATOlickie programy. W sobotę uroczysta transmisja koncertu jakiegoś chóru. Transmisja mszy nieświętej, program –  Tydzień, Ziarno, Do zobaczenia w Krakowie, Między ziemia a niebem, Anioł Pański, Słowo na niedzielę, Orędzie wielebnego pedofila, Ojciec Mateusz, itp…

Kiedyś pedofile w telewizji publicznej mieli namiastkę tego co PIS dał im teraz. Jesteśmy dosłownie zalewani KATOlickim gównem niczym TV Trwam z tym wyjątkiem, że po TV Trwam wiem, czego się spodziewać (dlatego mam ją w dupie) a TVP i radio  jakby nie patrzeć powinny być wolne od zabobonu i urojeń związanych z żydem Jezusem.

Aż strach pomyśleć co będzie się działo w mediach narodowych gdy zaczną się KATOlickie dni młodzieży? Od rana do wieczora począwszy od radia, poprzez prasę (narodową) a skończywszy na telewizji będziemy napierdalani informacjami i relacjami o tym jak wspaniałą imprezę przygotował kapciowy papy, który poniekąd okazał się zdrajcą bo zamiast spalić notatki swojego szefa to najzwyczajniej postąpił jak ostatni chuj i upublicznił je światu.

Wracając jednak do ŚDM 2016 to jest w tym wszystkim jeden plus. Z tej mega orgio-pielgrzymki na pewno wróci więcej jak pojechało. Już widzę te świętojebliwe i rozmodlone dziewice ruchające się jak koty z prawdziwymi prawiczkami czekającymi ze swą cnotą do ślubu. Zarówno jedni i drudzy jak przystało na prawdziwych KATOhipokrytów znajdą w pobliżu pedofila, któremu wyznają grzechy a później ruchanie zacznie się znowu.

Na tym właśnie polega religia. Grzeszymy bo wiemy, że dostaniemy rozgrzeszenie.

Porażające jest to, że człowiek mający te wszystkie KATOlickie urojenia w dupie jest skazany na ich oddziaływanie w życiu codziennym.

Religia jest najstarszą chorobą psychiczną na świecie, która w dzisiejszych czasach wykorzystywana jest jako instytucja służąca zarabianiu kasy. Ludzie słabi, niczym barany potrzebują pasterza w swym życiu, gdyż nie umieją wierzyć w siebie i wybierają za wzór jednostki silniejsze. Jest to odwieczne prawo natury, że silniejszy zabija słabszego, ale w tym przypadku nie mówimy o stanie fizycznym, lecz duchowym. Są osoby, które widząc korzyści z omamienia plebsu urojeniami o istotach i rzeczach wyższych (niebo, czyściec, odpuszczenie grzechów, sakramenty, itp.) przez lata doprowadzili do perfekcji system indoktrynacji i zacierania fałszu w nie istniejącego Boga. Dlatego niczym w Matrixie wszystkie „wybudzone” osoby ze świata KATO-wirtualnego są obecnie na celowniku wszystkich służb niczym wrogowie Państwa i ustroju. Ateiści zagrażają KATOlickiemu ładowi bo obalają to w co wierzyć karze im Rząd i kościół.

Boga nie ma a wszyscy uważający inaczej, niech pokarzą mi choć jeden dowód na jego istnienie….

13332921_1092467480792102_1562682134501190098_n

 

1050 lat zaboru pedofili.

15 kwi

FB_IMG_1428645021443

1050 lat temu Mieszko I zerwał z religią ojców i pod presją „być albo nie być” zmuszony był przyjąć chrześcijaństwo na swoje ziemie.

Niestety gdyby tego nie zrobił zapewne naszego kraju nie byłoby już na mapach świata.

W Polsce rozpoczął się okres bezkarnego ruchania dzieci usankcjonowany przez hierarchów kościelnych, którzy stali ponad prawem. Teraz chłopi zamiast tylko na króla, pracowali również na spasionych wieprzy w sutannach.

Od tego tragicznego dla Polski aczkolwiek koniecznego zdarzenia praktycznie nic się w moim kraju nie zmieniło. Kościół jak dymał tak nadal dyma mózgi swych wyznawców dostosowując się pod presją cywilizacji do czasów dzisiejszych.

Jednym słowem największa na świecie organizacja przestępcza o charakterze pedofilskim zawładnęła Polanami karząc im przepraszać za to, że są ludźmi.

Patrząc na dzisiejszy rząd, który bez wazeliny głęboko wchodzi w dupe episkopatowi możemy nawet pokusić się o stwierdzenie, że dziś jest gorzej niż 1050 lat temu.

Przypomnijmy, że przez 1600 lat pedofile w czarnych sukienkach eksterminowali każdego, kto ośmielił się powiedzieć, że ziemia obraca się wokół słońca. Nikt nawet nie mógł przypuszczać, że istnieje coś takiego jak zapłodnienie, gdyż wierzono że w nasieniu mężczyzny znajduje się mały zarodek ludzki i niczym ziarno zasiane w ziemi dojrzewa w łonie kobiety. Nawet wynalezienie pod koniec XIX wieku, mikroskopu zdolnego powiększyć na tyle dużo by dostrzec plemniki zamiast „ludzików” zdania okupanta umysłów nie zmieniło. Dlatego do dziś kościół jest przeciwny marnowaniu spermy, która idąc średniowiecznym nakazem musi finalnie trafić do łona kobiety. Żadne łykanie, masturbowanie się i stosunek przerywany jest przez kościół katolicki nie do przyjęcia i w myśl tych urojeń jest grzechem. (!!!)

Oczywiście młode społeczeństwo na powyższe brednie ma wyjebane i rucha się bez opamiętania szastając spermą na prawo i lewo. Dopiero stare, zgrzybiałe mohery, które zapomniały jak „wół był cielęciem” na wszelkie możliwe sposoby starają się umoralnić młodzież podając za pretekst dobro ich duszy.

Dusza i grzech zostały wymyślone przez człowieka tak samo jak został wymyślony bóg. Nikt nigdy nie udowodnił istnienia jakiegokolwiek boga oraz istnienia duszy. Dusza jest bytem umownym i fizycznie nie występuje jako byt materialny. Skoro nie występuje jako byt materialny, tak samo jak grzech po prostu nie istnieje.

Jeśli kościół czegoś nie rozumie to oznacza to, że jest złe i pochodzi od Szatana. Dlatego jeszcze tak niedawno kościół katolicki był przeciwny szczepionkom, transfuzji krwi, operacji na narządach rodnych lub transplantologii.

Kościół katolicki od okresu odrodzenia został stopniowo dostosowany do czasów dzisiejszych, gdyż w naturze tej zbrodniczej sekty leży niechęć do wszystkiego co nowe. Najchętniej pedofile w czarnych sukienkach do dziś dnia paliliby na stosie takie osoby jak ja.  Ale niestety im nie wolno.

Wolno im natomiast prać mózgi osób, które stanowią prawo. Dlatego wprowadzono idiotyczny paragraf odnoszący się do obrazy uczuć religijnych. Oczywiście osoby mojego pokroju z założenia są wykluczone z ochrony tego paragrafu, gdyż jak potocznie się uważa Ateista nie posiada uczuć religijnych. Tak więc, gdy ktoś nazywa mnie ateistyczną kurwą, lewakiem, czy pierdolonym ateistą znaczy się moich uczuć nie obraża. Nie obraża też moich uczuć kiedy napierdala krzyżami od urzędów publicznych (ZUS, US, Policja) poprzez Sejm a na szkołach publicznych skończywszy. To wszystko wolno robić KATOlikom bo mają zagwarantowaną prawnie bezkarność.

Należy w tym miejscu zastanowić się, czy niebawem nie nastanie dobry czas na zrobienie tego co 1050 lat temu zrobił Mieszko I. Oczywiście dzisiaj w KATOlandzie jest to niemożliwe, ale może następna (lub jeszcze kolejna ekipa) odważy się zerwać z religią naszych ojców i staniemy się państwem wolnym od zabobonów, mitów i guseł. Wypowiemy konkordat, zabierzemy kościołowi ziemię, budynki i działki, które trafiły do niego w nielegalny sposób. Pod sąd trafią wszyscy pedofile, których wyślemy do więzienia albo do Watykanu. Ksiądz jako oficer polityczny obcego państwa będzie pod specjalnym nadzorem świeckich służb. Uroczystości państwowe, szkolne, społeczne oraz samorządowe będą wolne od pedofili. Wreszcie zacznie się wolna Polska, w której nikt nikogo nie będzie zmuszał do płacenia daniny na rzecz największej na świecie organizacji przestępczej.

Może wtedy wiara w jakąkolwiek religię stanie się indywidualną sprawą każdego Polaka a nie jak jest dzisiaj grupka KATOfaszystów u władzy siłą chce narzucić mi swoje ideologie i urojenia związane z jakimś żydem chodzącym po wodzie. Katofaszyści ci chcą też mnie umoralnić zamiast zająć się sobą, swoimi pizdami i chujami.

Ale taki jest właśnie KATOlicyzm.

 

 

Aborcja – TAK

05 kwi

3

Wyborcy PISu to małe zawistne ludziki, które nie liczą na poprawę swojej sytuacji tylko na pogorszenie sytuacji reszty społeczeństwa.

Właśnie to jest paliwem ich działania.

Są to osoby, które praktycznie prawie nic nie osiągnęły w swoim marnym życiu, są sfrustrowani życiem, brakiem pieniędzy, wykształceniem oraz zżera ich zazdrość praktycznie o wszystko.

Są to osoby wierzące w jakiegoś żyda chodzącego po wodzie z dziada pradziada i nie zastanawiające się nigdy nad sensem swoich niedzielnych wycieczek do kościoła. Wszystko praktycznie co powie pedofil przyjmują jak ministrant od tyłu w zakrystii, ze spokojem i dogłębnie.

Wyborcy PISu są zindoktrynowani od wczesnych lat dzieciństwa i wszystko co nowe, wykracza poza standardy ich wąsko postrzeganego świata. Elektorat ten choć głosował na PIS rzadko przyznaje się w otwartej rozmowie do tego czynu. Osoby te są wyjątkowymi KATOhipokrytami i w duszy cieszą się gdy usłyszą, że za rządów PIS części społeczeństwa dzieje się źle. Osoby te uważają, iż całe zło tego świata to komuniści, Leszek Miller i Danald Tusk.

Zmiany jakie wprowadza wybrany przez nich Sejm wogle ich nie interesują. Wszystko co robi PIS jest działaniem najlepszym. Jednym słowem są to bardzo ograniczeni umysłowo ludzie nie potrafiący samodzielnie myśleć, potrzebujący w swym życiu pasterza, który będzie ich prowadził przez życie i wskazywał cele.

Jak wiemy od dawna głupimi ludźmi rządzi się lepiej niż mądrymi, dlatego PIS wraz z episkopatem tak usilnie dąży do ogłupienia reszty społeczeństwa wmawiając nam idiotyzmy o grzechu, duszy, czy życiu poczętym. PIS nigdy nie szanowało ludzi a działania jakie obecnie podejmuje źle wróżą dla Polski w perspektywie kilkudziesięciu lat.

Kiedy inne Państwa odchodzą od zabobonów, mitów i urojeń związanych z kościołem katolickim w Polsce pedofile za rządów PIS mają prawdziwy raj na ziemi. Dobrze wiedzą, że jest to obecnie jedyna i chyba ostatnia szansa na zagrabienie czego się da bo w perspektywie widać już zmianę, która utnie tę bezkarność tych czarnych, spasionych wieprzy.

Liczę, że kolejna władza, która będzie świecka i nie będzie siedziała w dupach pedofilów rozliczy kościół i jego zwolenników w odpowiedni sposób włączając w to powołanie Sejmowej Komisji ds. Komisji Majątkowej.

Zastanawiające tylko jest dlaczego pedofile wraz z naszym KATOfaszystowskim rządem tak bardzo nienawidzą Polaków a szczególnie Polek?

Niewyobrażalnym skurwysyństwem jest zmuszenie zgwałconej dwunastolatki do urodzenia dziecka tłumacząc jej, że może jak urodzi to odda dziecko do adopcji albo je pokocha.  Mi jako normalnemu człowiekowi w głowie się nie mieści takie tłumaczenie.

Jak można będąc rodzicem cieszyć się, że zostaniemy dziadkami dziecka pochodzącego z gwałtu?

Choć nie mam córki to nawet jednej minuty nie zastanawiałbym się nad usunięciem embrionu (nie dziecka) w takiej sytuacji. Twierdzenie, że zgwałcona dziewczyna powinna urodzić jest najlepszym dowodem na okrucieństwo religii.

Nie wyobrażam sobie również jak można zmuszać kobiety do urodzenia dziecka, które nie przeżyje nawet 5 minut po urodzeniu? Dziecko takie nie ma osłoniętego mózgu lub posiada inną śmiertelną przypadłość. Kazanie kobiecie nosić w sobie takie dziecko wiedząc jak wszystko się skończy jest torturowaniem psychicznym i fizycznym.

Może rozumiem już teraz pedofilów, którzy popierają zakaz aborcji. W ich naturze leży sycenie się cierpieniem kobiet od niepamiętnych już czasów, czasów tortur, posądzania o czary i palenia na stosach. Widocznie pedofile w czarnych sukienkach mają niewyobrażalną radość gdy patrzą na cierpiące kobiety, może poza ministrantami również i to ich „kręci”?

Wyobraźmy sobie, że kobieta ma ciążę pozamaciczną,  ciąża zagraża jej życiu lub dowiedziała się, że ma raka i nie może przyjąć odpowiednich leków. Ciąża się dopiero zaczęła więc nie ma mowy o dziecku tylko o embrionie, zlepku komórek w żaden sposób nie przypominający dziecka.

Naprawdę religia szczególnie ta Polska w odmianie Smoleńskiej to wybitne bezduszne skurwysyństwo i barbarzyństwo w jednym. Skoro jesteś KATOlikiem i masz te swoje urojenia o żydzie chodzącym po wodzie to wierz sobie, ale daj spokój innym. Nie bądź KATOfaszystą i nie narzucaj mi swojej moralności, woli i przekonań. Jako KATOlik nie potrzebujesz odgórnych zakazów ustanowionych przez Państwo by nie dokonać aborcji, czy IN-Vitro. Dlaczego tak zależy KATOlikom na tym by mi narzucić swoją moralność?

Nie tak dawno rozmawiałem z pewnym lekarzem Ginekologiem – Ateistą. Wspomniał mi o jednym przypadku, który dotyczył jego kolegi również Ginekologa, który po wybudowaniu paru domów, odłożenia sporej sumy pieniędzy postanowił przejść na KATOlicką stronę mocy i więcej nie skrobać. Niestety okazało się, że niejaki buk obdarzył żonę tego lekarza KATOlika ciążą, w której stwierdzono zespół downa. Podczas skrobania dziecka lekarz ateista zadał pytanie dlaczego jego kolega mimo takich przekonań zdecydował się na taki krok? Usłyszał, że to sytuacja wyjątkowa…

Chciałbym aby osoby mające swoje urojenia o jakiejkolwiek religii zachowały swój światopogląd dla siebie i aby takie osoby odpierdoliły się ode mnie i osób myślących podobnie do mnie.

Moje przekleństwa w niniejszym tekście są zamierzone, bo elokwentne pisanie o skurwysyństwie KATOfaszystów  chcących torturować bezbronne kobiety, niczego nie daje.

Życzę natomiast Wam obrońcy życia poczętego i zwolennicy torturowania kobiet abyście od dzisiaj rodzili same upośledzone dzieci, z zespołem downa, abyście zachodziły w ciążę pozamaciczną i aby wasze nieletnie córki były gwałcone i zachodziły w ten sposób w ciążę.

Buk z wami.

1

..

2

 

Cipa i Dupa w sejmie…

24 mar

aborcja

Znowu na wokandę sejmowa ma wejść sprawa związana z cipą i dupą.

Nasz KATOfaszystowski Rząd w ramach dobrej zmiany chce zająć się zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. W sumie nie dziwię się, gdyż w naturze KATOfaszystów, jest narzucanie innym swojej moralności i przekonań religijnych nawet jeśli druga strona tych przekonań nie ma lub nie chce mieć.

Obecna ustawa i tak jest zbyt spolegliwa wobec pedofilów w czarnych sukienkach dlatego wydaje się dziwne dlaczego KATOfaszyści brną w ślepą uliczkę.

Obrońcy życia poczętego dzielą się według mnie na dwa typy a raczej dwa zakresy pokoleń.

Pierwsi to ci co nie mogą już mieć dzieci, czyli babcie i dziadkowie oraz osoby, których nikt nie chce ruszyć nawet kijem.

Drudzy to osoby młode uszczęśliwione przez swojego buka niepełnosprawnym potomstwem. Skoro oni cierpią wychowując takie dzieci, niech i inni zakosztują tego samego. Ot taka KATOlicka miłość do bliźniego.

Obydwa typy są oczywiście gorliwymi KATOlikami, którzy co niedzielę chodzą do kościoła, dają na tacę, spowiadają się i obdarzają bliźniego na co dzień uśmiechem i dobrym uczynkiem.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż ludzie chcący całkowitego zakazu aborcji w imię jakiegoś żyda chodzącego po wodzie tak naprawdę gotują sobie pułapkę z opóźnionym zapłonem.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której trzynastoletnia dziewczynka brutalnie zostaje zgwałcona przez jakiegoś psychopatę. Na dodatek w wyniku gwałtu zajdzie w ciążę. Czy w porządku wydaje się stwierdzenie, że powinna urodzić? Czy rodzicie tej dziewczynki będą wychwalali buka pod niebiosa z faktu, iż za parę miesięcy zostaną dziadkami?

Trzeba być nie lada skurwysynem, aby kazać zgwałconej dziewczynce urodzić dziecko. Trzeba być KATolikiem.

Wyobraźmy sobie przypadek, w którym płód ma mózg „na wierzchu” lub jest w stanie, w którym przeżyje zaledwie parę minut po urodzeniu. Żądanie od matki by urodziła takie kalekie dziecko jest nie lada emocjonalnym wyzwaniem. Tylko osoby psychiczne chore mogą czegoś takiego żądać.

To samo dotyczy dzieci chorych lub takich, nad którymi opiekę trzeba będzie roztaczać do końca swoich dni.

Żądanie urodzenia chorego dziecko mogą mieć tylko osoby, które nigdy takiego dziecka nie miały i nie wiedzą, że po parunastu latach ciężkiej harówki z człowieka zostaje wrak, oraz  osoby mające właśnie takie dzieci i ze swej KATolickiej miłości do bliźniego chcą aby inni doznali tego z czym oni się wzmagają na co dzień.

Wyobraźmy sobie kolejny fantastyczny przypadek, w którym matka ma już czworo dzieci a piąta ciąża poważnie zagraża jej życiu. Czy matka ta za wszelką cenę ma ryzykować byt pozostałej czwórki w imię jakiś KATOfaszystowskich urojeń o życiu poczętym?

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że KATOfaszyści chcący ochrony życia poczętego tak naprawdę siebie wykluczają z ideologii, którą sami głoszą. Oni pierwsi dokonają aborcji dziecka pochodzącego z gwałtu a później pójdą do pedofila, wyspowiadają się by dalej walczyć w obronie życia poczętego.

Do tego wszystkiego możemy dodać jeszcze pytanie jakim prawem jakaś KATOfaszystowska nacja ma mi mówić co jest dla mnie moralne a co nie?

Mam własny system postrzegania wartości i mimo tego, że jestem człowiekiem wolnym od jakiejkolwiek religii nie oznacza to, że nie jestem w stanie odróżnić dobra od zła, głupoty od zawiści oraz Polaka od Wolaka.

Jakim prawem ktoś chce mi wmówić, że embrion to człowiek posiadający duszę a zabicie go to grzech.

Grzech i dusza to wymysły człowieka aby ogłupić innego człowieka – najczęściej słabego.

KATolik nie potrzebuje odgórnych zakazów ustanowionych przez Państwo aby czegoś nie zrobić. Jeśli wierzy w tego swojego żyda to sumienie mu zabroni dokonać aborcji. Ja jako osoba mająca tego żyda w dupie nie chcę poddawać się KATolickiej moralności, gdyż uważam że Kościół Katolicki jest największą przestępczą organizacją na świecie która jako ostatnia powinna umoralniać takie osoby jak ja.

Czy nie dziwne jest, że pedofile święcą broń, czołgi, samoloty, wyrzutnie rakiet, itp…, które przecież służą do zabijania a sami są przeciwni aborcji i chcą chronić życie poczęte? (!!!). Paradoks prawda?

Kościół Katolicki wymordował na przestrzeni wieków miliony ludzi, gdzie wtedy była ich moralność? Jak ktoś taki kto jeszcze 150 lat temu był przeciwny sekcji zwłok, szczepionkom, operacji na narządach rodnych, czy przetaczaniu krwi dziś chce mi mówić co jest moralne a co nie?

Moralność kościoła zmienia się wraz z postępem cywilizcjach i należy tu wskazać fakt, iż to nie kościół katolicki dostosował się do czasów dzisiejszych, tylko cywilizacja zmusiła kościół katolicki do dostosowania się do cywilizacyjnego postępu.

Gdyby nie 1600 letni zabór kościoła katolickiego, który zabijał wszystkich co twierdzili, że ziemia obraca się wokół słońca oraz ograniczał wszelką naukę, dziś zamiast na wakacje na Chorwacji latałbym na Marsa.

Zobaczmy jaki postęp dokonał się po wyzwoleniu się Europy z epoki średniowiecza.

Patrząc na to co dzieje się dzisiaj w Polsce mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że mój kraj trafił pod zabór Watykanu z chwilą podpisania przez Skubiszewskiego Konkordatu. Wałęsa i Suchocka zdradzili mój kraj, który jest dojony co roku z coraz to większych sum pieniędzy, które pochodzą z moich podatków.

Każdy po sobie następujący rząd, czy to z lewicy, czy prawicy napychał sakiewkę pedofilom nie licząc się z tym, że są ważniejsze cele niż wspieranie ludzkich urojeń.

Jeżeli wierzysz w buka płać na niego sam, opodatkuj się na jego rzecz. Wspieraj swoje fantazje ze swoich funduszy a nie moich.

Chyba, że jesteś KATOfaszystą.

 

 

Wojujący Ateizm

04 mar

ateizm

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ateizm ma wiele definicji, najpopularniejsza znajduje się w Wikipedii:

„Ateizm – odrzucenie teizmulub pogląd bądź doktryna głosząca odrzucenie wiary w istnienie boga. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie boga, bóstw i sił nadprzyrodzonych, jako sprzecznych z rozumem i nienaukowych, oraz negujący potrzebę religii.

Dla mnie Ateizm jest przede wszystkim wiarą w swoje możliwości i w siebie jako człowieka. Ateizm jako pogląd duchowy nikomu nie wyrządza krzywdy i nie niesie za sobą żadnej przemocy. Ludzie nie wyznający religii są w moim przekonaniu dużo bardziej wartościowsi, gdyż patrzą na świat przez pryzmat racjonalizmu i obiektywizmu.

Bycie dzisiaj Ateistą jest okupione dyskryminowaniem przez państwo i społeczeństwo. Osoby wierzące starają się za wszelką cenę wpłynąć na życie Ateistów chcąc narzucić im swoje prawa, oraz wykorzystać aparat państwa do ścigania osób myślących inaczej.

Jako Ateista odrzucam istnienie jakiegokolwiek Boga. Staram się wychowywać swoje dzieci jako wolne od indoktrynacji. Postępuję uczciwie i bez problemu odróżniam dobro od zła.

Ateizm był i jest odwiecznym wrogiem religii i kościoła bowiem człowiek wierzący w siebie wymyka się z pod kontroli umysłów hierarchów kościelnych. Jednostka myśląca samodzielnie i autonomicznie, zadająca pytania i negująca dogmaty jest ogromnym zagrożeniem istnienia religijnego ładu.

Nie raz porównywałem religię do najstarszej choroby psychicznej, która pęta nasz umysł i niczym wirus każe nam zarażać innych. Jeśli zarażenie wiarą nie jest możliwe najlepiej taką oporną jednostkę zgładzić.

W czasach dzisiejszych religia poprzez kościół ze sfery duchowej wyewoluowała do sfery materialnej. Dawne religie nie potrzebowały pieniędzy, do ich funkcjonowania wystarczyły umysły wyznawców oraz dary natury. Niestety im bardziej rozwijał się człowiek tym bardziej okazywało się, że Bóg potrzebuje pieniędzy, których jest mu ciągle mało.

Wracając jednak do życia Atesty w czasach dzisiejszych mogę stwierdzić, iż osoby te są jawie dyskryminowane i prześladowane. W kanonie moich wartości nie ma odwołań do Boga, który nakazuje mi codziennie przepraszać za to że jestem człowiekiem. Dla mnie aborcja, in-vitro, współżycie przed ślubem, czy związki homoseksualne nie są grzechem. Bo pojęcie grzechu nie istnieje. Skoro nie wierzę w grzech oznacza to, że nie grzeszę.

Trudno jest osobom wierzącym wytłumaczyć, iż Ateista może wierzyć, że nie ma Boga. Jak wogle Ateista może używać słowa „wierzyć”, skoro nie wierzy w nic nadprzyrodzonego? Otóż wiara nie jest monopolem religii w zakresie znaczenia tego słowa. Wiara i uczucia w tym miłość są naturalną cechą ludzką, którą najłatwiej zawładnąć przez każdą religię. Ateiści tak samo jak osoby wierzące posiadają uczucia. Skoro można obrazić czyjeś uczucia religijne, również można obrazić uczucia Ateisty. Jeżeli ktoś eksponuje symbole religijne w miejscach publicznych, urzędach należących do świeckiego państwa, stara się przegłosować w Sejmie ustawy ograniczające mój światopogląd, lub mówi co jest dobre a co złe – oznacza to, iż taka osoba obraża moje uczucia Ateistyczne.

Nie tak dawno Starosta Wołomiński – Piotr Uściński nałożył na Powiatowy Szpital w Wołominie klauzulę sumienia. Oczywiście zarządzenie to było podyktowane głęboką wiarą i chęcią zatroszczenia się o dusze wszystkich pacjentów aby żaden lekarz tam pracujący nie wypisał recepty na środki antykoncepcyjne lub co gorsza nie dokonał aborcji. Decyzja ta pokazuje jak głęboki drenaż w mózgu Starosty i jakie spustoszenia w logicznym myśleniu dokonała religia i indoktrynacja, że w ciągu chwili jedna osoba na publicznym stanowisku pozbawia mnie jako Ateisty gwarantowanych przez Konstytucję praw. Jeszcze gorsze w tym wszystkim wydaje się to, iż Starosta, którego decyzję uchylił Wojewoda do dnia dzisiejszego nie poniósł żadnych konsekwencji swej religijnej decyzji !

Żyjąc w kraju świeckim czuję się urażony wiedząc, że moje dzieci które uczą się na lekcji chemii, czy matematyki a nie chodzą na religię, muszą patrzeć na symbol krzyża wiszącego ponad godłem. Miejsce krzyża jest w kościele lub sali katechetycznej a nie swobodnej świeckiej przestrzeni publicznej.

Właśnie na kanwie takich zdarzeń powstał nowy termin socjologiczny nazywany Wojującym Ateizmem. Jest to nic innego jak użycie tej samej broni w walce o umysły ludzi jaką stosują osoby wierzące. Skoro celem wiary jest szerzenie „słowa bożego” analogicznie celem Wojującego Ateizmu jest temu zaprzeczanie i uświadamianie ludziom, iż lepiej jest wierzyć w siebie.

Wojujący Ateizm nie powstałby, gdyby nie nachalność osób wierzących. Jedyny problem w tym, że jeśli ja napiszę lub powiem coś, co w ocenie osoby wierzącej uwłacza jej wierze, można ona mnie podać do sądu a sąd osądzić za obrazę uczuć religijnych. Natomiast jeśli mnie osoba wierząca w podobny sposób obrazi, praktycznie pozostaje bezkarna bo nie ma nic takiego jak obraza uczuć ateistycznych. Moje uczucia ateistyczne są codziennie obrażane na wiele sposób i nic z tym nie mogę zrobić, bowiem w moim kraju chroni się uczucia jedynie osób wierzących.

Każda wiara wynikająca z religii bez wyjątku doprowadza do podziału społeczeństwa, dyskryminowania a w konsekwencji do wojen. Niejednokrotnie wojny te wybuchały tylko na tle religijnym. To co dla nas jako Polaków wydaje się normą, wcale nie musi tak być odbierane przez konkurencyjnych Bogów wyznawanych przez inne narody.

Dziś niezrozumiałym jest dla większości społeczeństwa przypadek, że w religii islamu zgwałcona kobieta przez czterech Pakistańczyków została później w brutalny sposób publicznie ukamieniowana bo współżyła z mężczyznami przed ślubem i nie dochowała dziewictwa. Albo słuchający zagranicznej muzyki w Syrii czternastolatek, który publicznie został za to stracony. Również nienormalne dla nas jest zmiażdżenie przez wyznających Allaha ręki ośmiolatkowi za kradzież chleba na jarmarku.

To wszystko jest wina religii i kultury ludzi przebywającej pod jej wpływem. Dlatego w żaden sposób nigdy nie powinniśmy się wtrącać w zasady panujące gdzie indziej. To co dla nas jest szokujące, zupełnie inaczej odbierane jest w krajach islamskich. Natomiast dla nich szokujące jest to, że młoda i atrakcyjna kobieta może toples lub w bikini paradować po plaży lub kierować samochodem nie wspomnę o prawie do głosowania.

Jak widać każda nowoczesna religia (Katolicyzm, Islam) nastawiona jest jedynie na przemoc i dyskryminowanie siebie nawzajem. Nie ma religii, która nie zabija.

W tej sytuacji naturalnym stanem umysłu tak pożądanym na całym świecie wydaje się być Ateizm, który odrzuca wszelkie doktryny, boskie prawa oraz dyskryminację i stanowienie prawa opartego na mitach.

Każdy z nas rodzi się Ateistą.

 

 

 

Religia jest dla ludzi słabych.

25 lut

FB_IMG_1453445232715

Człowiek jako istota rozumna od dawien dawna wmawiał sobie, że musi w coś wierzyć aby żyć. Nic bardziej mylnego, gdyż ludzie wierzący w siebie żyli bardziej świadomie i przede wszystkim żyli lepiej.

Człowiek rodzi się Ateistą i dopiero środowisko w którym przyszedł na świat kształtuje jego poglądy oraz przynależność kulturową, czy religijną. Innymi słowy gdyby ludzie wierzyli w siebie, żaden Bóg nie miałby szans powstać w ich głowach.

Na początku ludzkości powstały pierwsze wierzenia poświęcone obserwowanym zjawiskom przyrodniczym. Podstawowym i przez bardzo długi czas praktykowanym bóstwem było słońce. Praktycznie wszystkie religie opierające się na wierze w tę gwiazdę nie wykazywały żadnej agresji, czy pogardy dla innego człowieka. Czczono dzień i utożsamiano go z siłami dobra, natomiast noc odbierana była jako przeciwieństwo dnia – coś złego.

Kolejnym etapem koniugacji bóstw wymyślanych przez człowieka były święte kamienie, drzewa i zwierzęta. Każdy z wierzących przy odrobinie szczęścia mógł doświadczyć obecności Boga w swoim otoczeniu lub nawet zabrać jego cząstkę dla siebie.

W miarę rozwoju ludzkości, jej postępu cywilizacyjnemu człowiek zaczął wymyślać coraz to nowocześniejsze bóstwa i religię. Zaczęto wykazywać się fantazją i powstawały różnego rodzaju rzeźby, które stawały się uosobieniem wyznawanego Boga na ziemi.

Cywilizacja ciągle rozwijała się, więc i bóstwa ludzkie były coraz wymyślniejsze aż do czasu kiedy postawiono Boga na równi z człowiekiem.

Nie chodzi o zrównanie mocy boskiej lecz utożsamienie cech boskich z ludzkimi. Do tej pory mieliśmy za bogów kamienie, kilka zbitych patyków a teraz stanął przed nami nikt inny jak postać wyglądająca lub przypominająca człowieka.

Wymyślenie Boga odpowiadającego ludzkiej naturze było pierwszym krokiem do zniewolenia i powolnego zatracania się ludzkości. Nagle okazało się, wymyślony Bóg zaczyna chcieć od swoich wyznawców tego, co chcą ludzie a mianowicie wojny, ofiar i pieniędzy.

Bóg stał się narzędziem w rękach oprawców.

W imię Boga – Człowieka zaczęto szerzyć nienawiść, rasizm i homofobie. Wszystko to co chce Bóg zgadza się idealnie z tym czego chcą hierarchowie religijni. W wierzeniach pierwotnych kobieta nie była dyskryminowana, była równa mężczyźnie, natomiast teraz w miarę ucywilizacyjnienia  Boga kobiety stały się osobami niższej kategorii. To właśnie w nich doszukiwano się zła tego świata. Zaczęto prześladować niewiernych wymagając ślepego posłuszeństwa i podporządkowania się do religii. Nagle powstały dogmaty, na których temat nie wolno dyskutować.

Okazało się, że wiara w Boga – Człowieka potrzebuje coraz to nowszych terenów okupionych krwią swych wyznawców. Potrzebne są liczne nakłady finansowe na utrzymanie religii i kultu. Zaczęto tworzyć mity i legendy na temat propagowanej religii a wszystkich myślących odmiennie eksterminowano. Naturalnym zachowaniem człowieka jest myślenie i dążenie do prawdy, więc wszystkich tych co sprzeciwiali się religii w postaci prac badawczych, nauki lub odkrywania czym prędzej wysyłano na łono stwórcy.

Twórcy religii Boga – Człowieka dobrze wiedzieli, że nauka jest największym dla nich zagrożeniem dlatego wszelkie próby dociekania rzeczywistości były surowo zakazane.

To nie religia dostosowała się do czasów dzisiejszych, tylko ludzie a raczej postęp cywilizacji zmusił religię do dostosowania się do realiów rzeczywistości. W naturze religii leży jej niezmienność i brak ewolucjonizmu. Zapewne gdyby nie postęp cywilizacji do dzisiaj płonęliby ludzie na stosach, oraz zakazany byłby rozwój nauki.  Przecież tak niedawno kościół był przeciwny sekcji zwłok, szczepionkom, operacji na narządach rodnych, czy przetaczaniu krwi.

Dzięki ewolucji człowieka oraz świata go otaczającego stworzyliśmy sobie bogów w imię których dzisiaj wybuchają wojny, szerzy się nierówność społeczna, dyskryminacja i fanatyzm. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że religia jest chorobą psychiczną, na którą zapadają słabe jednostki. Choroba ta tym bardziej jest silniejsza, im silniejsza jest wiara w dogmaty, które tworzą każdą religię.

Czy dziś za „normalne” można uznać wierzenie w gadającego węża, który zakazał pewniej dziewczynie zjedzenie jabłka z magicznego drzewa? Albo wierzenie, że Bóg na znak danej obietnicy człowiekowi nakazał mu rozpołowić 3 baranki, 3 cielaki oraz zabić 3 gołębice, następnie ich ciała ułożyć na kamieniu a sam podczas głębokiego snu człowieka w postaci ognia przeszedł przez rozpołowione części zwierząt?

Czy normalnym wydaje się wierzyć w Boga, który w jedną noc zabija wszystkie pierworodne dzieci a oszczędza te, których rodzice wcześniej wymazali drzwi krwią zwierzęcia?

Dziś wiara ma zupełnie inne przesłanie. Stała się biznesem i sposobem na życie. Im bardziej jesteś chory na wiarę, tym większy odniesiesz sukces bowiem inni tak samo chorzy jak ty widząc twoje oddanie wesprą się sowicie.

Naturą każdego człowieka jest w coś wierzyć, dlatego tyle ilu ludzi tyle wierzeń. Częstokroć jedna religia stawała się plagiatem poprzedniej. Najlepszym przykładem może być postać Horusa.

Horus był uosobieniem światła (słońca). Miał jednego wroga – Seta (uosobienia nocy). Codziennie rano Horus zwyciężał Seta a wieczorem Set zwyciężał Horusa. Ten schemat walki dnia z nocą lub dobra ze złem jest najstarszym funkcjonującym do dziś. Mało kto wie, że Horus urodził się 25 grudnia jako syn dziewicy Izydy Meri, jego narodzinom zwiastowała gwiazda lśniejąca na wschodzie. Niemowę zostało powitane przez trzech króli a Horus nauczał już jako dwunastolatek. W wieku lat 30 Horus przyjął chrzest z rąk Anupa. Miał dwunastu uczniów, z którymi wędrował i nauczał. Czynił też cuda, uzdrawiał chorych i stąpał po wodzie. Występował pod różnymi imionami takimi jak: prawda, światłość, Syn Boży, dobry pasterz, czy baranek boży. W wyniku zdrady Tyfona został ukrzyżowany i pogrzebany. Po trzech dniach zmartwychwstał.

Brzmi znajomo?

Dzisiejsze religie z duchowością nie mają nic wspólnego, ich bogowie protoplaści zostali zatraceni we współczesnych bogactwach. Dziś wiara jednostki uzależniona jest od wielkości „ziarna” jakie zasieje a nie skruchy duchowej. Im więcej bogactw przekażesz kościołowi tym więcej grzechów będziesz miał odpuszczone. Wymyślenie czyśćca jest tego najlepszym przykładem, bowiem dusza grzesznika z czyśćca nigdy nie trafi do piekła a to ile będzie tam przebywać zależy od hojności rodziny zmarłego.

Najbardziej udanym wymysłem człowieka poza Bogiem jest wmówienie ludziom, że posiadają duszę i grzeszą, bowiem na grzechu można zarobić krocie…

Każda wiara prowadzi do zatracenia człowieczeństwa.

10438977_1637874523145798_7618237757664152436_n

 

 

 

 

 

KATOlicka logika…

30 sty

12657354_1649760288623888_5653961275826495507_o

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzisiaj  zamiast pisać swoje wywody o kościele i głupocie z nim związaną postanowiłem wkleić pewną rozmowę jaka miała miejsce w mojej grupie na FB

Cała rozmowa wywiązała się po opublikowaniu przeze mnie powyższego zdjęcia znalezionego w necie ukazującego scenę z filmu o żydzie chodzącym po wodzie.

Zamiast prawdziwych tożsamości osób użyłem obrazowo sformułowania KATOL i ATEISTA.

Ostrzegam tylko, że rozmowa jest soczysta, powodująca irytację i znajdują się w niej przekleństwa, dlatego proszę aby osoby wrażliwe nie czytały. Mimo zastosowanej wulgarnej retoryki, trudno się z Ateistą nie zgodzić. Ale tak to już jest gdy rozmawiamy z osobami, którym wiara zabija wolne myślenie.

Użytkownik FB: przegiąłeś moim zdaniem… akurat Jezus był ok. Po prostu dał się nabrać na bajeczkę o Bogu, ze to niby Jego stary. Ogólnie gość był świetnym politykiem i przewyższał hołotę intelektem

Grzegorz Brzezicki: To on wogle żył?

KATOL: Jezus nie tyle żył, ale żyje nadal. Wszyscy ludzie wierzący lub nie staną przed Nim na Sądzie Ostatecznym.

Grzegorz Brzezicki: Gdzie?

KATOL: Z Bogiem Ojcem w Niebie. Codziennie są wykonywane sądy na tych co umarli. Zbawieni trafiają do Nieba, zaś grzesznicy do Piekła. 100 tysięcy ludzi umiera codziennie. Jak myślisz gdzie trafiają jeśli nie ufają Chrystusowi?

Grzegorz Brzezicki: Zapomniałeś o czyśćcu. Ale Ty tak na poważnie? Bo dziennie umiera 350.000 ludzi i nikt jeszcze nie udowodnił gdzie trafiają po śmierci. Najczęściej na cmentarz.

KATOL: Grzegorz, nie istnieje takie miejsce jak Czyściec. Kościół Rzymu wymyślił je jako kopalnie złota.
Biblią mówi ” Na każdego przychodzi pora raz umrzeć, a potem osąd”. W chwili śmierci księga człowieka zostaje zamknięta i osąd jest wykonywany. Żadne złoto tego świata nie wykupi duszy z Piekła. Jezus obiecał nam, że krew którą przelał na Golgocie oczyścić jego wybranych z grzechu raz na zawsze. Czyściec i jego idea nazywa Jezusa kłamcą. Papieże namawiali nam, że człowiek może być oczyszczony po śmierci. To jest niemożliwe! Po śmierci grzesznik usłyszy „Nigdy cię nie znałem, idź precz czyniący bezprawie”.

ATEISTA: Jezus był takim samym religijnym debilem, jak cała reszta mesjaszy, proroków i innych oszołomów. Niczego nie zmienił w nauczaniu swojego ojca (czyli siebie samego jednocześnie xD) ze starego testamentu, dalej uważał, że np. prostytutka trafi do piekła na wieczne męki, ale w swej łaskawości postanowił powstrzymać tłum sobie podobnych religianckich pokurwieńców przed zajebaniem jej od razu. Wielka mi kurwa łaskawość. xD Tylko chory idiota może uważać że złe i niemoralne jest robienie czegoś bez szkodzenia innym. Tak właśnie działa religia, wymyślanie przestępstw bez ofiar, żeby utrzymywać ludzi w stanie ciągłego grzechu i strachu przed karą. Że nie wspomnę już o tym, że wszystko co wiemy o Jezusie to stek bredni wymyślony najwcześniej kilkadziesiąt lat po jego śmierci, lol.

KATOL: Ta prostytutką została oczyszczona z grzechów i więcej nie grzeszyła.

ATEISTA: A co to temu Jezusowi przeszkadzało, że ona się prostytułowała?  Z czego ją niby rozgrzeszył? Komu krzywdę zrobiła? Najpierw przygłup sobie wymyślił grzech, a potem z niego łaskawie rozgrzeszał i odebrał jej możliwość zarobku. No kurwa wspaniale, przez tego ćwoka do dziś panuje taka mizoginia i nienawiść do wyzwolonych seksualnie kobiet. Zwykły religijny pokurwieniec, w tamtych rejonach do dziś takich oszołomów nie brakuje, a za jego czasów to na każdym skrzyżowaniu stał jakiś schizofrenik i coś tam sobie pierdolił.

KATOL: A wiesz w ogóle czym jest grzech?
Kiedy ktoś dokona kradzież, wandalizm, oszustwo czy morderstwo, łamie prawo. Co popełnia?
PRZESTĘPSTWO!
Tym właśnie jest grzech- złamaniem prawa.
Bóg nie wymyślił grzechu.
To Szatan wprowadził grzech i śmierć.

ATEISTA: O kurwa. xD Naprawdę jesteś taki ciemny, że nie odróżniasz krzywdzenia drugiej osoby od łamania prawa, które może być różne, np. może wręcz zmuszać do popełniania przestępstw, a to wszystko uważasz za tożsame z odstępstwem od chorej, chrześcijańskiej moralności wciskającej grzech tam, gdzie nikomu żadnej krzywdy się nie wyrządza? Uważasz, że uprawianie seksu za pieniądze jest przestępstwem na takiej samej zasadzie co kradzież, wandalizm, oszustwo i morderstwo i należy się za to kara wiecznych mąk w piekielnych czeluściach? Hahahah, no to gratuluję, jesteś takim samym zjebem jak Jezus. xD Jesteście kurwa rakiem tej ziemi, przez was ludzie nie mogą w spokoju żyć jak im się podoba, zawsze jacyś pokurwieńcy nawracacze się znajdą, których celem jest popsuć czyjąś radość i wmówić grzech i traumę oraz strach przez jakimś urojonym diabłem. Ja się z was śmieję, jesteście niczym, nic już nie możecie w cywilizowanym świecie, niemniej nie brakuje ludzi, którym zniszczyliście życie takim pierdoleniem i za tych właśnie ludzi będę po was cisnął do usranej śmierci.

KATOL: Wierzący ostrzegają was o karze za grzechy. To jest największe okazanie miłości. Jedyny powód dla którego jesteś zdenerwowany jest taki, że rozbijają twoją fantazje. Teraz się śmiejesz, ale wiedz że za tysiąc lat spojrzysz na to wszystko. Nie będziesz się śmiał, ale płakał.
PS: Co masz na myśli pisząc „cywilizowany m świecie”?

ATEISTA: Jezus nie był wierzącym ostrzegającym o karze za grzechy. Był samym bogiem, który te kary wyznaczał! To Jezus, będąc jednocześnie bogiem, ubzdurał sobie, że będzie zsyłał prostytutki na wieczne cierpienia. Dlatego właśnie to jego w tym kontekście oceniam, a nie omamiony bredniami jego nauczania motłoch.
Cywilizowany świat to taki, w którym nic wam poza pierdoleniem nie pozostało. Nie możesz mnie ukamienować, nie możesz mnie spalić na stosie, możesz sobie tylko pierdolić, na co jestem całkowicie odporny. Szkoda mi jednak tych, którzy ulegają podobnym durnotom, np. Polek mających traumę po dokonaniu aborcji, którym wmawia się poczucie winy.

KATOL: Ta cywilizacja pozwala matkom zabijać swoje dzieci w klinikach aborcyjnych. Człowiek jest człowiekiem od chwili poczęcia. Dziecko w łonie matki nie jest guzem, który można wyciąć.
Jeśli nie masz nic do aborcji, to nie masz nic do morderstwa.
Prostytucja to niegodziwość która niszczy kobiety i mężczyzn chorobami wenerycznymi.
To nie jest cywilizacja, to obrzydlistwo!
Kamieniowanie jeśli o tym nie wiesz, było Karą dla kobiety i mężczyzny za cudzołóstwo.
Palenie na stosie było praktykowane przez Kościół Rzymu, Chrześcijanie by tego nie zrobili.

ATEISTA:  No i bardzo dobrze, że pozwala, to jest właśnie cywilizacja – uznanie, że człowiek jest niezależną i samodzielną istotą z pełnym prawem do decydowania o sobie i swoim ciele. Nic ci do tego, co kobieta robi ze swoim ciałem, to tylko twoja urojona moralność, która każe ci gwałcić ją przymusową ciążą i porodem oraz odebrać możliwość współżycia z kim chce. I nie, aborcja to nie morderstwo, aborcja to eksmisja pasożyta żerującego na jej ciele od środka. To, że na zewnątrz zdechnie to już problem tego „człowieka”. Nikt cię nie zmusza, żebyś ty z tej wolności korzystał, toteż odpierdol się od innych, bo w końcu się wkurzą i tobie zabronią wiary w te durnoty.

ATEISTA 2: Nic nie słyszałeś o Inkwizycji?
Wracając do obrazka ,symbolu. W/ g chrześcijan ojciec postanowił mieć syna z nieletnią Żydówką, po to by w wieku 33lat dać go zamordować w okrutny sposób za ” grzechy”! Gdzie jest logika? Sadyzm wymyślony przez zwyrodnialców w okresie średniowiecza ,miał pokazać męczeństwo, ból ,krew ,biczowanie jako zadośćuczynienie temu ojcu, który się tej orgii sadyzmu przyglądał. Jeśli chodzi o poziom bólu ,to wiadomo, że można to mierzyć poziomem Prostaglandyn we krwi. Wystarczy np. drażnienie prądem i osiągniemy ten sam efekt co biczowanie.

Grzegorz Brzezicki: Ja na ten przykład nigdy nie grzeszę. Bo nie wierzę…

KATOL: To tak nie działa. Kto mówi, że jest bez grzechu okłamuje sam siebie.

Grzegorz Brzezicki: Grzech wymyślił człowiek.

Ciekawe, prawda?

 
 

Ministrze KATOliku….

28 sty

12631452_1647850798814837_8655337965794399865_n

 

 

 

 

 

 

 

Szanowny Panie Ministrze.

Po obejrzeniu Pana wystąpienia w telewizji i wypowiedzeniu przez Pana słów, iż niedziela nie jest zbyt dobrym dniem do robienia zakupów, chciałbym aby Pan wiedział, iż się z Panem nie zgadzam.

Rozumiem Pana KATOlickie podejście do życia, dlatego Panu współczuję i wyjaśniam iż zachowałem naturalny stan umysłu w jakim się rodzimy a mianowicie Ateizm. Mój Ateizm nic nie mówi, że robienie zakupów w niedzielę to coś złego. Wręcz przeciwnie, jest to jedyny dzień, w którym mogę z całą rodziną po śniadaniu udać się kina, restauracji, IKEI a później na duże zakupy robiąc zapasy na cały tydzień.

Bardzo się cieszę, że wszystkie duże sklepy są otwarte właśnie w tym ważnym dla mnie dniu. Po pierwsze są dużo tańsze od sklepików osiedlowych, po drugie mam większy wybór asortymentu, po trzecie towary są świeże i po czwarte rozpiętość godzinowa otwarcia sklepów i bliskość atrakcji jakie im towarzyszą jest większa.

Chciałbym aby Pan wiedział, że nie widzę nic złego w robieniu zakupów w niedzielę. Nie jestem KATOlikiem i nie mam z tym problemu. Wydaje mi się jednak, iż karanie supermarketów za pracę w niedzielę wyższym podatkiem ma znamiona patrzenia przez Pana na sprawę przez pryzmat wyznawanej wiary. Wiara jest sprawą indywidualną każdego człowieka i choć trudno to zrozumieć przez Rząd jaki Pan reprezentuje to do puki jesteśmy jeszcze krajem świeckim żadna mitologia, czy urojenia o Bogu nie mogą ograniczać mojej woli i myślenia.

Katolik nie potrzebuje odgórnych zakazów do tego by być według wyznawanej wiary lepszym człowiekiem. Aparat państwa w postaci odpowiednich służb nie powinien zajmować się pilnowaniem przestrzegania wiary przez obywateli. Nie wyobrażam sobie aby obecnym Rządem kierowała chęć uszczęśliwienia wszystkich Polaków narzucając całemu społeczeństwu mit o niejakim Jezusie. Dla mnie ważniejsze jest prawo stanowione przez ludzi dla ludzi, gdyż nie wierzę w żadne nadprzyrodzone moce.

Chciałbym aby Pan wiedział, że jestem dobrym Polakiem, kocham swój kraj, jestem patriotą, płacę tu podatki i nie zamierzam nigdzie emigrować. Wyznacznikiem wolności w sferze życia publicznego i prywatnego jest dla mnie decydowanie o sobie samym, dlatego nie chciałbym aby ktoś umoralniał mnie co jest dla mnie dobre a co złe. Nie trzeba być wierząc aby wiedzieć, że każdy z nas  ma wolną wolę i sam przed własnym sumieniem odpowiada za swoje czyny.

Wprowadzane przez Państwa zmiany mają charakter religijny i represyjny. Za nic macie Państwo osoby niewierzące, dla których Kościół Katolicki jest największą organizacją przestępczą na świecie. Poza tym idealnie wpisujecie się w działania kościoła jakie trwają od czasu jego powstania. Staracie się siłą narzucić rozwiązania do których sami się nie stosujecie.

Kościół Katolicki zawsze był i będzie organizacją, w której należy przepraszać za to że się jest człowiekiem.

Na zakończenie chciałbym aby Pan zdał sobie sprawę, iż działania jakie podejmuje Pana Rząd prowadzą prostą linią do destrukcji Polski, podziałów społecznych, wprowadzania kościelnej retoryki w sprawach społecznych, oraz  dyskryminacji osób niewierzących.

Nie prawdą jest, że Ateista nie ma uczuć. Ma je każdy człowiek i tak samo łatwo się je uraża.

„Religia jest przede wszystkim narzędziem rządzenia ludem.” – Grzegorz z Sanoka (ok. 1406—1477)

 

Krzyż obraża moje uczucia religijne…

29 paź

hgf

Posłowie lewicy przez cały swój czas urzędowania nie zdecydowali się na zdjęcia krzyża w Sejmie.

Wszyscy debatowali, kłócili się a i tak gówno z tego wyszło.

Mało kto wie, że tak naprawdę przegrana lewicy to po części bierność wobec krzyża i strach przed episkopatem. Indoktrynacja dzieci na religii w szkole, przekazywanie co roku coraz to większych sum na kościół z naszych podatków, liczne przywileje dla kleru oraz akceptacja pierwszego w Polsce radia politycznego prowadzonego przez rydzyka, to wszystko spowodowało że krzyż w przestrzeni publicznej zawitał na dobre.

Nie chodzi mi o walkę z krzyżem i kościołem, ale o to że wieszając krzyż w przestrzeni publicznej katolicy w ten sposób nie szanują wolności wiary i wyznania osób mi podobnych.

Dla mnie krzyż kojarzy się z największą organizacją przestępczą, czyli Kościołem Katolickim. Jest to symbol w imię którego na przestrzeni dziejów rękami wyznawców niejakiego żyda chodzącego po wodzie – jezusa, zabito więcej ludzi niż Hitler i Stalin razem wzięci. Sam fakt, iż Hitler i Stalin byli chrześcijanami już wiele tłumaczy i znacząco ci panowie nie odbiegają od tego co z ludzkością zrobili inni chrześcijanie.

Krzyż nie jest symbolem zgody. Jego miejsce jest w świątyni. Eksponowanie krzyża w świeckich urzędach obraża moje uczucia religijne i nie prawdą jest, że ateista takich uczuć nie ma. Tak samo jak KATOlik może uznać mój wpis za obrazę jego uczuć, tak samo ja doznaję obrazy swoich uczuć zawsze gdy tylko widzę krzyż w przestrzeni publicznej.

Tłumaczenie tego tradycją jeszcze bardziej pogrąża KATOlików, bowiem wszyscy dobrze wiedzą, że nikt inny jak tylko KATOlicy terrorem zdobyli Europę zawłaszczając i podporządkowywyując sobie całe państwa z królami na czele. Mądry król widząc śmierć jaką niesie za sobą brak wiary w jakiegoś nieznanego mu żyda chodzącego po wodzie, kierując się dobrem swojego państwa „z chęcią” stawał się chrześcijaninem – KATOlikiem dla „świętego spokoju”.

Historia Polski jest zafałszowana, gdyż poczet królów Polski o jakim nauczają na lekcji historii zaczyna się od Mieszka, jego ślubu z Dobrawą i przyjęcia chrztu. Wtedy to tak naprawdę dla KATOlików zaczęła się Polska. Dla mnie Polska istniała już kilkaset lat wcześniej, ale nikt o tym nie mówi bo Polanie wyznawali swoje bóstwa, do czasu aż ich ziemie nie nawiedził katofaszystowski okupant.

W tego samego jezusa wierzyli wtedy gdy w jego imię zabijano jak i teraz gdy wiesza się krzyże w przestrzeni publicznej. Nic się nie zmieniło. Postać żyda chodzącego po wodzie pozostała niezmieniona, zmieniała się tylko interpretacja jego nauki i o dziwo interpretacja to, oraz tego co chciał wtedy buk zawsze pokrywała się z tym co chciały środowiska rządzące.

Tak naprawdę chrześcijaństwo na początku swojej świętej wojny niczym nie różniło się od dzisiejszego państwa ISIS, które również siłą i terrorem stara się nawrócić kogo się da na jedynie słuszną religię. ISIS tak samo jak KATOlicy dawniej palą, niszczą kulturę i zabijają w imię własnych urojeń. Dlatego uważam, że człowiek powinien zachować stan w jakim się rodzi, czyli Ateizm do czasu aż zaczniemy być świadomi i albo przyjmiemy jakąś religię, albo nadal pozostaniemy w wierze w siebie.

Każda religia bez wyjątku niesie za sobą śmierć, zniszczenie, strach, manipulację i terror. Nikt jeszcze na tym świecie nie udowodnił istnienia żadnego Boga, więc stworzono dla głupich ludzi dogmaty.

Zauważmy, iż człowiek młody wcale nie myśli o piekle, niebie, czyśćcu, aniołach, grzechu, itp. Człowiek stary, który już jedną nogą jest „na tamtym świecie” stara się za wszelką cenę ograniczyć prawa tych właśnie młodych osób motywując to wiarą. Ludzie Ci uważają, że to co oni twierdzą jest wolą ich Boga zapominając, że jak  byli młodzi myśleli zupełnie inaczej.

Człowiek nie potrzebuje pasterza w swym życiu bo nie jest baranem. Człowiek, który robi na ziemi dobre uczynki przed strachem co spotka go po śmierci jest śmieszny. Ja nie wierząc w zabobony i pierdoły dobre uczynki robię z wiary, iż tak powinienem postąpić. Nikt mnie za to nie wynagradza, gdyż robię to bezinteresownie.

Krzyż w przestrzeni publicznej zakłóca zasadę świeckości państwa dlatego powinno się go jak najszybciej zdjąć. Nikt nie broni przecież KATOlikom wieszania krzyży w ich domach, samochodach lub innych ich własnościach. Państwo polskie jest współwłasnością wszystkich obywateli, zarówno tych wierzących jak i nie, dlatego nie wolno faworyzować jednej opcji zapominając o drugiej.

Walka o zdjęcie krzyża w przestrzeni publicznej obecnie w naszym kraju na drodze dialogu to walka z wiatrakami. Trzeba posunąć się do bardziej radykalnych sposobów. Żyjemy przecież jeszcze w państwie świeckim dlatego nie rozumiem dlaczego żaden z Posłów lewicy nie odważył się być tym pierwszym obrońcą świeckości ojczyzny?

Czego się bał?