RSS
 

Notki z tagiem ‘kaczyński’

Narodowy KATOlicyzm.

11 sie

 

13887078_1133148026724047_466583096444606785_nDawniej słowo „Narodowy” miało wydźwięk patriotyczny, podniosły i scalający ludzi. Dziś niestety w wyniku szeroko zakrojonej KATOfaszyzacji życia uległo znacznemu zdeprecjonowaniu.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę hajlujących polskich prawicowych patriotów podczas obchodzenia ważnych dla mojego kraju rocznic i świąt. Prawicowi faszyści kierujący się wzniosłymi hasłami „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie mają z nimi nic wspólnego. Bóg – to według mnie mityczne wyobrażenie siły wyższej, która choć nie widzialna ale jest wśród nas, Honor – to sprawiedliwość oceny i postawa społeczna a Ojczyzna – to najważniejsze dobro scalające naród.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę media państwowe całkowicie zagarnięte przez jedną KATOfaszystowską opcję polityczną. Media, które kreują nową historię, rzeczywistość i wpajają ludziom bez wykształcenia i rozumu jedyną słuszną prawdę widzianą oczami psychopaty z Żoliborza.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę ubezwłasnowolnianą pierwszą marionetkę w osobie PISdenta wszystkich Wolaków, którzy pełni funkcję notariusza rządu. PISdent ten jest tak usłużny, że nie przeszkadza mu nawet praca w późnych godzinach nocnych parafując wszystko co przyniesie mu opcja rządząca do podpisu. Jest takie powiedzenie, że „Nocą pracują tylko Kurwy i Złodzieje” (nie urażając tych co muszą pracować w nocy)

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę ubezwłasnowolnianą drugą marionetkę w osobie kobiety nie mającej żadnych predyspozycji do piastowania tego ważnego urzędu. Jej logika, postrzeganie rzeczywistości i sposób sprawowania urzędu bardziej przypisuje ją do roli bufetowej wydającej pierogi w tanim barze mlecznym na jakiejś wsi.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę psychopatę z Żoliborza, który choć jest małym człowieczkiem to lansuje się na wielkiego. Psychopata ten za wszelką cenę dąży do zniszczenia mojego kraju chcąc przekształcić demokratyczny ustrój państwa w republikę KATOfaszystowską, gdzie miano prawdziwego patrioty i Polaka należeć się będzie tylko osobom popierającym jedną opcję polityczną.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę  z dupy wyjętych bohaterów, którzy przez lata uchodzili za morderców wyklętych. Na dodatek przed trumną jednego ze zbrodniarzy klęczał PISdent bełkocząc coś o czasie prawdziwych bohaterów. Szkoda, że w moim kraju z osób zabijających małe dzieci, palących całe wsie i mordujących bestialsko powojenny naród robi się dziś kryształowych bohaterów.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę w każdej szkole publicznej krzyż wiszący powyżej godła i nie ważne, że dziecko nie chodzi na religię. Państwo świeckie zmusza młodocianych obywateli do patrzenia na lekcji matematyki, biologii, chemii itp. na symbol zabobonu należący do największej organizacji przestępczej na świecie. I jak tu dziecku wytłumaczyć Darwinowską teorię ewolucji, skoro za moment nauczyciele podpiszą Nauczycielską Klauzulę Sumienia i nauczać będą, że człowieka stworzył jakiś buk?

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę pomniki miernoty, które zasrają mój kraj od Szczecina po Zakopane. Nie dość, że Wawel został sprofanowany pochowaniem na nim największego nieudacznika to jeszcze na dodatek zostaniemy zajebani nowymi pomnikami i nową historią jakim to wielkim człowiekiem był ten, którego największym osiągnięciem było to, że zginął w katastrofie lotniczej. Nasuwa się pytanie, gdzie zatem będzie pochowany Lech Wałęsa, czy Aleksander Kwaśniewski, którym miernota z Wawelu nie dorasta do pięt?

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę zdrajcę mojej obczyzny w osobie szpiega przekazującego Amerykanom w imię „wyższych celów” tajne informacje na temat mojego kraju. Zdrajca ten przez KATofaszystów został okrzyknięty bohaterem i doczekał się nawet pomnika, dla mnie jest po prostu zdradziecka gnidą, która powinna stanąć przed plutonem egzekucyjnym.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę zamach na Konstytucję w wykonaniu jedynie słusznej opcji politycznej, która toruje sobie drogę do rządów autorytarnych. Demokracja w Polsce jest zagrożona o czym informuje 99% opinii prawnych z całego świata, ale dla 1% KATOfaszystów pozostali są w błędzie.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę Polską służbę zdrowia na którą nakłada się klauzulę sumienia cofając ją w rozwoju do czasów średniowiecza. Tak niedawno jeden z KATOFaszystów nałożył odgórnie na Szpital Wołomiński klauzulę sumienia i mimo uchylenia jej przez ówczesnego Wojewodę, KATOfaszysta ten nie poniósł żadnej prawnej odpowiedzialności. Kościół katolicki był przeciwny operacjom na narządach rodnych, przetaczaniu krwi, sekcji zwłok i szczepionkom – może czas wrócić do tych zabobonów i zakazać wszystkiego co jest niezgodne ze słowem bożym? Jakim prawem KATolicy chodzą do lekarza? Czy to co ich spotyka w życiu nie jest czasem wolą ich buka? Nie chcę leczyć się u lekarza, który uważa że w niebie czeka mnie lepsze życie.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę całkowity zakaz aborcji również dla brutalnie zgwałconych dziewczynek, chorych matek oraz płodów, które nie przeżyją pięciu minut po urodzeniu. Kato-fascynacja bólem i cierpieniem widać sprawia ogromną radość tym KATOFaszystowskim pojebom. Nasuwa się tu jedno pytanie. Skoro KATOlicy wierzą w te swoje brednie o żydzie chodzącym po wodzie i jego naukach o nie stosowaniu IN-Vitro, aborcji, prezerwatyw, itp., to czy potrzebują odgórnie ustanowionych zakazów przez państwo by tego nie stosować?

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę patrona wszystkich pedofilów, którego ślepo wielbi się za to, że był tylko Polakiem. Nikt nie zada sobie nawet chwili refleksji, czy osoba ta zasługuje na ogólny szacunek i co takiego zrobiła a raczej czego nie zrobiła dla świata, który po dziś dzień zbiera żniwo pedofilii w największej na świecie organizacji przestępczej. Ilu ludzi po dziś dzień cierpi z powodu Polaka, który przyczynił się do śmierci niezliczonej liczby osób? – KATOfaszyści mają to w dupie.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę wielkie jak wieżowce świątynie pedofili, którym ciągle mało pieniędzy. Komisja Majątkowa bezprawnie przekazała ziemię odwiecznemu zaborcy umysłów ale żadna z opcji politycznych przez tyle lat nie wpadła na pomysł powołania Sejmowej Komisji Śledczej ds. Komisji Majątkowej.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę jak z przywódców Powstania Warszawskiego robi się bohaterów, kiedy dla mnie byli to zwykli mordercy zasługujący na śmierć. Prawdziwymi bohaterami byli walczący i ginący w Powstaniu dzieci i żołnierze. Odpowiedzialni za Powstanie Warszawskie powinni odpowiedzieć za ludobójstwo, którego się dopuścili.

Dziś słysząc słowo Narodowy widzę, że nie pasuję do tego Narodowego Społeczeństwa, bo w większości przeciwstawiam się ogólnie przyjętym prawicowym dogmatom. Jak dobrze wiemy z dogmatami się nie dyskutuje bo są prawdą ostateczną. Nawet jeśli ta prawda pochodzi z dupy.

Czekam na czasy, w których kościół zostanie rozdzielony od polityki i państwa. W Polsce będzie się szanowało wszystkich obywateli bez wskazywania kto jest a kto nie jest patriotą. Patriotyzm to postawa, którą każdy identyfikuje i interpretuje na swój sposób.

Tylu Patriotów ilu Polaków.

Tyle interpretacji wiary ilu Katolików.

13939452_1130189987019851_2050795030470501829_n

 

Wojna totalna – już niebawem….

18 lip

homefront_korean_war-wallpaper-1024x1024Ludzkość nie może żyć bez wojny, zabijania i prześladowania. W naszej naturze jest wpisane niszczenie wszystkiego co nas otacza. Dlatego świat od zarania dziejów pogrążony jest w ciągłym konflikcie albo w regionalnym albo w totalnym. Wystarczy prześledzić parę okresów historycznych by przekonać się, że historia lubi się powtarzać.
Dziś żyjemy w kraju w którym większość obywateli nie pamięta wojny, nie doświadczyła wynaturzeń ludzkich spowodowanych obrazem zabijania i chęci przeżycia. Dziś żyjemy w kraju, w którym pozornie czujemy się bezpieczni.
Nie ma praktycznie stulecia w ostatnich kilkuset lat, w których człowiek nie toczyłby wojny totalnej, a więc takiej która wciąga w swe szpony więcej niż 3 kraje.

Wystarczy przytoczyć tu ubiegłe stulecie, w którym mieliśmy je aż dwie.

Kto wywołuje wojny?

Wojny wywołują mali ludzie, którym zdaje się że są wielcy.

Początek XX wieku naszpikowany był „żelaznymi” autorytetami, którym przyświecał tylko jeden cel – znacjonalizować państwo.
Przyjrzyjmy się paru wybranym przeze mnie osobom:

Mustafa Kemal Atatürk
Był on tureckim politykiem, wojskowym oraz współtwórcą i pierwszym prezydentem Republiki Turcji. Zastał on Turcję islamską i azjatycką a zostawił świecką i europejską. Prezydent Kemal energicznie zaczął zaprowadzać w Turcji nowe porządki oparte na zachodnich wzorcach – nie tylko obalił sułtana, przeniósł stolicę ze Stambułu do prowincjonalnej Ankary, ale też podniósł rękę na islam od zawsze związany z państwem. Nie ma dziś praktycznie miasta, w którym nie byłoby po parę jego pomników. Jednym słowem Atatürk to swoisty ojciec wszystkich Tuków.
Co się dzieje w Turcji dziś?
Dziś Prezydentem Turcji jest Recep Tayyip Erdogan. Człowiek, który ukończył religijną szkołę i chce powrotu Kalifatu. To on wprowadził prohibicję w stambulskich barach, oddzielne plaże dla kobiet i mężczyzn, a także oddzielne autobusy szkolne dla chłopców i dziewczynek. Erdogan to autokrata, najdobitniejszym przykładem tego było brutalne stłumienie protestów w parku Gezi lub ślub jego córki, kiedy bezpardonowo kazał zatrzymać ruch samochodowy na ulicach Stambułu, traktując miasto jak swoją własność. Jednym słowem dąży on do tego by Turcja stała się znowu państwem wyznaniowym.

Józef Piłsudski.
Polski działacz społeczny i niepodległościowy, żołnierz, socjalista, polityk, mąż stanu trzymający twardą ręką ster kraju. Wydał dekret wprowadzający 8-godzinny dzień i 46-godzinny tydzień pracy, zniósł dotychczas obowiązujący zakaz głosowania dla kobiet. W roku 1926 dokonał udanego zamachu stanu i po dziś dzień nie został rozliczony z jego ofiar. Wybaczono mu wszystko gdy podczas Bitwy Warszawskiej pokonał Bolszewików. Uznawany za bohatera Polski.
A co się dzieje w Polsce dziś?
Dziś Polską rządzi mała, zawistna i chcąca wszystko rozpierdolić mała kreatura. Zasłania się za swoimi marionetkami w osobie Prezydenta i Premiera pozornie pozbywając się odpowiedzialności za wydawane im rozkazy. Ma aspiracje stać się wielką postacią, która najchętniej wprowadziłaby w Polsce państwo wyznaniowe. Osoba ta sukcesywnie dąży do mentalnego umocnienia swojej pozycji w umysłach wyborców fałszując historię, cenzurując przekazy medialne i przeinaczając fakty. Nikt od bardzo wielu lat tak nie podzielił społeczeństwa jak on. Wszystko co robi ta miernota, uważa że robi na chwałę Polski a tak naprawdę pogrążą mój kraj w odmętach swojej psychicznej choroby.

Józef Stalin.
Był dożywotnim dyktatorem Związku Radzieckiego, posiadającym nieograniczoną władzę. Jako metodę rządzenia stosował masowy, państwowy wewnętrzny i zewnętrzny terror. Nikt nie był w stanie na naszym kontynencie przeciwstawić się ZSRR fizycznie i psychicznie. Kreował się na wodza narodu, co objawiało się ogromnym wpływem na życie społeczne i kulturalne.
A co się dzieje w Rosji dziś?
Dziś Rosją rządzi wszechpotężny Wladimir Putin, który jak wiadomo jest najbogatszym człowiekiem na świecie mającym w dupie politykę zagraniczną swojego kraju. Putin jest chory na władzę, dlatego jeszcze przed podporządkowaniem sobie praktycznie wszystkich urzędów w państwie do życia politycznego wprowadził swoją marionetkę – Dmitrija Miedwiediewa. Putin dokonał zawłaszczenia Krymu i do dziś dnia śmieje się na sankcje nałożone na niego przez UE.

Dziś budzą się do życia autorytety, które idealnie wpisują się w czasy początku XX wieku. (Hiter, Mussolini, Ataturk, Piłsudski, Stalin). Wydaje im się, że mają jedyną i słuszną koncepcję rozwoju i ocalenia swojego państwa. Oczywiście nikt w tym działaniu nie może im przeszkadzać, dlatego należy pozbyć się opozycji, zlikwidować instytucje Trybunału Konstytucyjnego oraz podporządkować sobie sądy. Tylko wówczas wprowadzane autorytarne reformy zagwarantują sukces i przetrwanie wodza na długie lata.
Na pewno do takich osób, chcących rządzić autorytarnie dziś należy zaliczyć Kaczyńskiego, Orbana, Erdogana i Putina. Osoby te zrobią praktycznie wszystko i posuną się praktycznie do wszystkiego by tylko jak najdłużej utrzymać się przy władzy.

Europa dziś to wielka bomba, która napełnia się właśnie prochem.

Wielka Brytania wycofuje się z Unii Europejskiej nie bez powodu. Podczas wojny totalnej lepiej bronić tylko swych granic aniżeli całej unijnej społeczności. Tylko patrzeć jak w ślady Wielkiej Brytanii pójdą kolejne państwa. Im szybciej będzie to następować, tym szybciej będzie koniec względnego pokoju w Europie. Zacznie się wówczas wojna.
Hipotetycznie zakładając, że wybuchnie – będzie to wojna totalna pomiędzy dwoma kontynentami.
Świat dopadnie wówczas to co nie uniknione i co jakiś czas ludzkości potrzebne.

Małe osoby, które wywołają tę wojnę same w niej uczestniczyć nie będą. Wyślą na nią twoje dzieci.

 

Dupa i prawo z dupy.

29 kwi

13100915_1065813266790857_7915301158652712321_n

Obecnie w Polsce mamy dwuprawie.
Z jednej strony są KATOfaszyści z PIS, z drugiej reszta Polski i Europy. Ironiczne w tym wszystkim jest to, iż jedna i druga strona chce dla mojego kraju jak najlepiej.
Zastanawiające też jest to, że niektórzy posłowie PIS na bieżąco prowadzą zajęcia w niektórych wyższych uczelniach wykładając dla przyszłych magistrów z dupy wyjęte prawo.
Chodzi mi o to, że skoro dla wszystkich z bandy kolesiów PIS to co się obecnie dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym jest winą Trybunału Konstytucyjnego to jak takie osoby mogą wykładać na wyższych uczelniach, ucząc studentów swoich racji? Przecież w innej szkole wyższej dokładnie w tym samym temacie inny prawnik będzie miał zupełnie inne zdanie. Biedny wydaje się w tym wszystkim student, który w ocenie wiarygodności swojego wykładowcy zamiast kierować się wykładnią, będzie kierował się poglądami politycznymi.
Dlatego bez względu na to co powie prawicowy wykładowca z bandy kolesiów PIS, dla Lewaka będzie prawem z dupy, a dla każdego Wolaka kibicującego klęcznikom Dudzie, Szydło i Kaczyńskiego – stanie się objawioną prawdą.
Trochę to wszystko zawiłe, ale przecież prawo to kwestia interpretacji zupełnie jak historia.
W jednych szkołach dziś mówi się o Mordercach Wyklętych jako zbrodniarzach, ludobójcach i skurwysynach dokonujących niewyobrażalnych rzeczy na niewinnych obywatelach narodu Polskiego a w drugiej szkole (szczególnie tej wiejskiej) z okazji dnia żołnierzy wyklętych robi się uroczyste apele, przedstawienia i galerie chełbiące morderców jako bohaterów.
Kto w takim razie ma rację?
Niedawno na jednej z moich grup na FB ktoś napisał mi, że tylko obrona KATOlicyzmu w Polsce uchroni nasz kraj od zalewu Islamu, tak jak miało to miejsce w innych europejskich krajach. Stwierdzenie takie obnaża Polską indoktrynację i pranie mózgów dzieci w szkołach na lekcjach religii.
Dlaczego?
Otóż taka osoba nie widzi innej możliwości „uratowania” naszego kraju od zalewu islamistów. Nie dociera do niej, że wystarczy być Ateistą i mieć wyjebane tak samo na Allaha co na Żyda chodzącego po wodzie.
Tylko Ateizm jest w stanie obronić nasz kraj zarówno od KATOfaszystów jak i KOZOjebców.
Ateista nie będzie się opierdalał, gdy jakiś lubiący dymać kozy obywatel będzie chciał wprowadzić kalifat w dzielnicy, w której mieszka. Jeśli KATOlicki ksiądz wyrucha jakieś KATolickie dziecko, to Ateista będzie wiedział co z tym faktem zrobić, ponieważ jest wolny od zabobonu i na pewno za winowajcę grzechu nie uzna namiętność, czy złe wychowanie dziecka przez rodziców.
Tylko właśnie Ateizm może uchronić nasz kraj od indoktrynacji religijnej, która doprowadziła pośrednio do sytuacji politycznej z jaką musimy dzisiaj się wzmagać.
Jako kryterium dopuszczające kandydata na Posła, czy Senatora powinna być krótka ankieta religijna, w której należałoby się określić, czy wierzy się w jakiegokolwiek buka, czy nie. Tylko Ateiści powinni rządzić krajem, gdyż sprawiedliwie będą traktować wszystkich ludzi. Wszyscy ludzie są sobie równi, nie ma podziału na lepszych i gorszych. To w co wierzysz jest twoją a nie rządu sprawą. Wierzysz, że człowiek ma duszę, że popełnia grzech – twoja sprawa. Ateistom nic do tego.
Dlatego nieprawdą jest, że tylko kościół katolicki i jego mocna pozycja w Polsce obronią nasz kraj przed kimkolwiek.
Kościół katolicki jest największą organizacją przestępczą na świecie o charakterze pedofilskim. On dba tylko o swój majątek, którego ciągle jest mu mało. Jest jak nigdy nienapasiony kleszcz toczący krew z ciała ojczyzny. W Polsce trwa to już 1050 lat (!!!)
W moim kraju może być jeszcze dobrze pod warunkiem postawienia i przykładnego rozliczenia szkodników niszczących mój kraj. Mam tu na myśli PISdenta wszystkich Wolaków – niejakiego powiernika długopisu Andrzeja Dudę, oraz marionetkę udającą premiera – Panią Szydło.
Te dwie osoby dokonały w ostatnim czasie niemożliwego. Totalnie podzieliły społeczeństwo i w trybie ekspresowym rozpierdalają mój kraj na dobre. A temu wszystkiemu patronuje kościół katolicki, który usłużnie trzyma jedną i drugą osobę w pozycji klęczącej.
Właśnie dlatego miejsce kościoła jest w świątyni a nie w przestrzeni publicznej, w której najważniejsze osoby w państwie codziennie publicznie potwierdzają zabór Polski przez Watykan.
I na zakończenie chciałbym wszystkim obrońcom embrionów coś powiedzieć dlatego osoby wrażliwe na dosadne przekleństwa niech przestaną czytać dalej…
Jestem za ABORCJĄ na żądanie.
To sprawa sumienia każdego człowieka a nie pedofilów w czarnych sukienkach i baranów potrzebujących pasterza w swym życiu.
Jeśli wierzysz w buka, nie usuniesz ciąży.
Jeśli masz wyjebane na żyda chodzącego po wodzie, Państwo nie powinno cię ograniczać.
I tyle w temacie.

10402930_1032147276824123_5722085951761029950_n

 

PIS – Strażnicy zaboru Watykańskiego

10 mar

12743600_1658307301102520_1032150363244036971_n

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie tak dawno mieliśmy w Polsce socjalizm przez niektórych nazywany Komunizmem. Zresztą do dziś co bardziej nierozgarnięci i lekko przygłupi politycy uważają, że w Polsce był Komunizm.

Komunizm i socjalizm mają ze sobą wiele wspólnego, odróżnia ich jednak podstawowa różnica jaką jest walka klas, własność prywatna i dążenie do rewolucji oraz sposób jej przeprowadzenia. Równie bliskoznacznymi terminami wokół socjalizmu i komunizmu jest narodowy socjalizm (hitleryzm), oraz nacjonalizm.

W dawnej Polsce (przed rokiem 1989) mieliśmy umiarkowany socjalizm a w nim pewne służby, których analogię odnajduję w dzisiejszych rządach PIS. Ścigano wtedy wszystkich „wrogów narodu” niejednokrotnie wmawiając im działanie na szkodę państwa. Aparat represji i przymusu był szeroko rozwinięty, nie można było krytykować władzy, urządzać zgromadzeń i najlepiej należało wyznawać  bezreligijność.

W czasach dzisiejszych psychotyczne środowiska związane z obecną władzą doprowadziły do stworzenia nowego ustroju jaki bez wątpienia zaczyna obowiązywać w Polsce. Mowa tu o KATOfaszyźmie.

Otóż jak sama nazwa wskazuje jest to wysublimowane połączenie Katolicyzmu jako ideologii największej organizacji przestępczej na świecie i faszyzmu włoskiego. (Nie mylić z faszyzmem niemieckim – hitleryzmem).

Faszyzm włoski w dosłownym tłumaczeniu to ruch polityczny i ideologia rozwijające się w Europie po I wojnie światowej. Faszyzm niósł ze sobą system rządów oparty na dyktaturze, wprowadzał system monopartyjny, ograniczenie swobód obywatelskich oraz całkowite podporządkowanie obywatela państwu.

Cechą znamienną faszyzmu włoskiego było:

  1. nacjonalizm,
  2. eliminacja przeciwników politycznych,
  3. system monopartyjny,
  4. militaryzm i dążenie do podbojów (ekspansjonizm),
  5. rozwój systemu policyjnego, kontrolującego życie obywateli,
  6. antykomunizm,
  7. podporządkowanie wszystkich organów władzy państwowej odpowiednim ogniwom aparatu partyjnego,
  8. antyhumanitaryzm,
  9. kult wodza i wiara w jego nieomylność,
  10. indoktrynacja społeczeństwa.

 

Jakby tego wszystkiego było mało, należy jeszcze dodać, iż nikt inny jak tylko sam twórca faszyzmu włoskiego – Benito Mussolini w 1929 r. podpisał tak zwane Traktaty Laterańskie, które dały gwarancję inicjacji i istnienia Państwa Watykan.

Właśnie Watykan w mojej ocenie jest naszym okupantem, gdyż „okupuje” przede wszystkim umysły Polaków. Z pod zaborcy socjalistycznego wpadliśmy pod zabór Watykański a strażnikami tego zaboru są KATOfaszyści z PIS.

Platforma Obywatelska pod tym względem wcale nie była lepsza ani gorsza, za jej panowania pedofile w czarnych sukienkach dostawali równie dużo co dzisiaj z tą różnicą, iż nie pozwolili sobie „wejść na głowę”.

Dzisiaj z naszych podatków przeznacza się na największą na świecie organizację przestępczą zwaną kościołem katolickim niebagatelne pieniądze w imię bliżej nieokreślonych celów. Jako człowiek wolny od zabobonu o jakimś żydzie chodzącym po wodzie widzę inne możliwości rozdysponowania tych pieniędzy. Skoro KATOlicy wierzą to niech sobie sami finansują swoje urojenia.

Zapewne znajdzie się jakiś świętojebliwy KATOfaszyzsta, który poczuje się urażony moim blogiem lub tym konkretnym wpisem. Poda mnie do prokuratury za obrazę uczuć religijnych, następnie Policja (nie pierwszy już raz) wezwie mnie na przesłuchanie lub jak ostatnio nawet po mnie przyjedzie. Złożę zeznania i wypadałoby sprawę umorzyć, ale może to być trudne gdy na czele prokuratury stoi człowiek wielbiący buka ponad służbę społeczeństwu. Patrząc na moją osobę stanę się kimś takim jak Michnik lub Wałęsa podczas stanu Wojennego. Będę prześladowany i może internowany, zamiast funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa sterowanego przez Kiszczaka będę miał na karku oficerów KATOfaszystów sterowanych przez Jarka lub Zbyszka.  Oczywiście w tym całym gównie nie będę sam, bo podobnych mi osób stawiających opór zaborcy Watykańskiemu i jego funkcjonariuszy – Katofaszytów będzie co nie miara. Aparat bezpieczeństwa PIS będzie prześladował wszystkich wrogów Prezesa!

Liczę, że za jakiś czas (może 15 lat) to ja dojdę do władzy jako jeden z pierwszych antyklerykalnych, niebojących się świeckich Posłów (lub senatorów) i z takim samym zapałem jak dzisiaj środowiska prawicowe rozliczają ówczesną lewicę chociażby za Kopalnie Wujek, czy Stan Wojenny – ja będę rozliczał ich za sprzedaż mojego kraju zaborcy Watykańskiemu.

Role się odwrócą.

Krzyż z Sejmu trafi do kościoła, z przestrzeni publicznej znikną wszelkie symbole największej na świecie organizacji przestępczej (krzyże), uroczystości Państwowe wolne będą od pedofili, finansowanie urojeń katolickich odbywać się będzie mogło tylko z funduszy wiernych, znikną wszelkie dotacje kościelne. Pod trybunał stanu trafią zdrajcy narodu.

Polska stanie się nareszcie wolnym krajem.

DSCN4721

 

KatoFaszyzm od 25.10.2015 r.

26 paź

11055390_923626307717438_8338955792372413067_o

 

Ale się porobiło.
Pierwszy raz od 1989 r  w sejmie nie będzie lewicy.
Nie jest to tylko i wyłącznie wina Leszka i Janusza, ale przede wszystkim tego, że nasze młode społeczeństwo od tylu już lat indoktrynowane jest na lekcjach religii.
Jak pisałem wcześniej, dzisiejsi osiemnastolatkowie w chwili kiedy PIS utraciło władzę mieli po dwanaście lat. Praktycznie od samego początku PO i Lewica były dyskredytowane na wszelkie możliwe sposoby. Począwszy od pierwszego w Polsce radia polityczno-katolickiego pod przewodnictwem Rydzyka a skończywszy na propagandzie pogardy dla obozu rządzącego z Prezydentem na czele.
Religia to nie nauka a Polacy to KatoHipokryci, dlatego puszczają swoje dzieci na lekcje religii dla „świętego spokoju”, oraz z obawy przed wyobcowaniem. Proceder ten najsilniej występuje na wsiach i w małych miejscowościach. Są w Polsce całe klasy, w których istnieje 100 % frekwencja chodzenia na religię i jeśli nawet  zdarzy się ktoś, kto nie chce posłać swojej pociechy na lekcję mitologii katolickiej jest zmuszony to zrobić z obawy na presję nauczycieli, czy środowiska.
Na szczęście są i bardziej światłe szkoły, w których KatoFaszyzm nie wdarł się jeszcze tak głęboko i to rodzice ustalają, czy w sali ma wisieć krzyż, czy ma go tam nie być. W Szkole Podstawowej w Warszawie na Bemowie, przy ulicy Zachodzącego Słońca ksiądz każdorazowo na prowadzonej przez siebie lekcji zawiesza krzyż. Na każdej innej lekcji uczniowie ponad tablica widzą tylko godło.
Niestety wygrana PIS zapewne zmieni tę postać rzeczy i jaka Polska szeroka i długa wszyscy od dzisiaj aby przypodobać się nowej władzy będą napierdalać krzyżami.
Dziś idąc do Urzędu Skarbowego, ZUSU, Poczty Polskiej, Szpitala, na Policję i do wielu innych wydawałoby się świeckich urzędów musimy być obsługiwani w obecności krzyża. Nikogo to nie obchodzi, że krzyż jako symbol największej organizacji przestępczej na świecie rani moje uczucia „religijne”. Zapewne też nikt nie posłucha mojej prośby o zdjęcie krzyża ze ściany na czas mojej obecności w świeckim i państwowym urzędzie. Nikt zapewne też nie posłucha mojej prośby o zdjęcie krzyża z sali gdzie uczy się moje dziecko. Jesteśmy zakładnikami KatoTalibów i ich systemu wartości, moralności i prawa.
To co się stało obecnie na scenie politycznej przewidziałem już dawno, dlatego pozwolę sobie napisać co stanie się jeszcze dalej.
Otóż PIS mając większość w Sejmie (a wszystko na to wskazuje, że tak będzie) zacznie od zmiany Ustawy Zasadniczej. Oczywiście zrobią w niej zapisy odwołujące się do ich boga, niejakiego żyda chodzącego po wodzie. Ustawa Zasadnicza w tej formie będzie godzić w świecki światopogląd a osoby takie jak ja staną się obywatelami „drugiej kategorii”.
Człowiek to również embrion, więc nastanie całkowity zakaz aborcji.
Wyobraźmy sobie rodzinę wychowującą już troje dzieci a czwarta ciąża jest zagrożeniem życia dla matki. Oczywiście nie ma to żadnego znaczenia, że w chwili śmierci matki sierotami zostanie troje dzieci, ważne żeby za wszelką cenę urodzić.
Wyobraźmy sobie zgwałcone czternasto-letnie dziecko, które akurat w wyniku tego zdarzenia zaszło w ciążę. Musi urodzić….
Wyobraźmy sobie płód bez mózgu, który nie ma szans na przeżycie. W imię katolickiego skurwysyństwa musi się urodzić.
Wyobraźmy sobie, iż wchodzi zakaz używania środków antykoncepcyjnych i z aptek wycofana zostaje tabletka Ella One.
Wyobraźmy sobie takich oddanych „Katolików” jak Piotr Uściński, który na Wojewódzki Szpital w Wołominie nakłada „Klauzulę Sumienia” i nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji…
Wyobraźmy sobie jakie dotacje popłyną do kościoła z naszych podatków a przecież nie wszyscy obywatele są wierzący.
Wyobraźmy sobie miasta pełne pomników największej miernoty – Lecha Kaczyńskiego.
Niestety 25 października nie tylko cofnęliśmy zegarki o godzinę. Według mnie cofnęliśmy się do średniowiecza, gdzie nastaje powoli państwo wyznaniowe.
Zapewne niebawem powstanie Ministerstwo Obrazy Uczuć Religijnych i zostanie bardziej rozbudowany kodeks karny w zakresie obrazy uczuć żyda.
Elektorat PIS dokonał wyboru, ale wiedzmy że nie zrobiłby tego dzięki kościołowi. Nasz zaborca po 1989 r. – Państwo Watykan ma się dobrze i jeszcze przez parę lat wzbogaci się naszym kosztem.
Najbardziej zabawne w tym wszystkim jest to, że dla mnie religia jakakolwiek i bez wyjątku, jest najstarszą chorobą psychiczną. I choć nie ma na nią leku to zabija bardziej niż najgorszy wirus na ziemi.

 

Stan Wojenny a Wolska!

13 gru

Możemy zadać sobie pytanie co nasz wielki przywódca Wolaków robił w przeddzień i w dniu ogłoszenia Stanu Wojennego?

Odpowiedź jest zaskakująco prosta.
Nie robił nic…

Siedział zapewne w domu i dymał kota, skoro Stan Wojenny zastał naszego Pierwszego Wolaka dopiero w kościele.

Oto wywiad jaki Kaczyński udzielił Teresa Bochwic – byłej opozycjonistce.

„- Obudziłem się więc w południe i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości. Słyszałem tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku, bo telefon jest wyłączony – opowiadał w „Odwrotnej stronie medalu” Kaczyński.
Znany ze swojej słabości do późnego wstawania Kaczyński nie zauważył co się dzieje nawet wtedy, gdy wyszedł na ulicę i zmierzał do kościoła. Dopiero tam doznał oświecenia.
– W kościele panował potworny tłok, ale akurat tego dnia był u nas Obraz NMP. Kazanie ks. Boguckiego wydawało mi się też jakieś dziwne. I powoli zacząłem się orientować co się stało” – mówił Kaczyński.

Jak widać i dawać wiary wywiadowi udzielonemu blisko dwadzieścia lat temu
Kaczka wogle nie zdawała sobie sprawy z faktu wprowadzenia Stanu Wojennego.
Dlatego nie dziwi więc dziś, iż jego próżna małość i Wolskość zostaje wyolbrzymiona do rozmiarów kutasa murzyna.

Przecież w Polsce jest tyle historii ilu historyków i zawsze znajdzie się ktoś, kto uwierzy w boskość Pierwszego Wolaka Rzeczypospolitej Polskiej.
Możemy tez zadać sobie głębsze pytanie, a mianowicie czy Jarosław Kaczyński nie jest agentem tajnych służb Rosji?

Pytanie wydaje się dość kuriozalne, lecz przy dogłębnym zastanowieniu – ma sens.
Nikt nie narobi takiej rozpierduchy na polskiej scenie politycznej jak PIS. Na miejscu tajnych służb rosyjskich ja osobiście utrzymywałbym jak najdłużej niepokój i podziały społeczeństwa w naszym kraju. Putinowi jest to na rękę a mając takiego super Agenta jak Jareczek może być spokojny o to, że Polacy będą dalej się kompromitować na arenie międzynarodowej i w Polsce nie wygaśnie wojna Polsko-Polska.

Czyli jak powiedział ksiądz Natanek.
Wiedz, że coś się dzieje….

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska

 

PO-paprani i PIS-dnięci…

21 lis

Konserwatyzm jest dobry, ale tylko w kuchni.

Uwielbiam pieczoną golonkę po staropolsku wedle starej konserwatywnej receptury przyrządzenia, ówcześnie dobrze zamarynowaną, obłożoną cebulką i drobno posiekanym czosnkiem, podaną w lekko zasmażaną kapustką i pięćdziesiątką dobrej wódeczki.

Na tym moja wiara w konserwatyzm się kończy a zaczyna postrzeganie futuryzmu jako wiatru niosącego polityczne zmiany i nadzieje.

Wybory za nami. Zastanówmy się komu zrobiliśmy dobrze wybierając go na Posła. W moim subiektywnym mniemaniu tylko nierozgarnięty idiota w tych wyborach zagłosował na prawicę.

Obecnie mamy dwie zwalczające się prawicowe partie, które jak wiemy swój korzeń mają w AWS i UW. Część bardziej KATO-posłów kochających się w Ojcu Tadeuszu poszła do PIS, a ta druga część, której Ojciec Tadeusz nie lubi pozostała w PO.

I tak mamy wieloletnią batalię Kaczyńskiego i Tuska, która nie przynosi nam obywatelom nic innego jak tylko stałe podwyżki, wzajemne krytykowanie wszystkiego oraz pogorszenie warunków bytu przeciętnego Polaka.

Aby dobrze wybrać w kolejnych wyborach należałoby rozliczyć obecnych rządzących i zobaczyć co takiego udało im się zrobić aby nam zwykłym obywatelom dopierdolić.

Zacznijmy od PO.

Wszyscy pamiętamy aferę, która była i zarazem jej nie było. Mowa tu o spoconym jak świnia w rzeźni Chlebowskim nerwowo wycierającym pot z twarzy. Nie można też nie wspomnieć o drugim świetnym działaczu PO – Ministrze Drzewieckim, który wszystkich swoich wyborców zmieszał z gównem mówiąc, iż „Polska to dziki kraj”. Z pewnością wyborcy PO zachowają się jak wspomniana świnia, plujesz jej w twarz a ona mówi, że deszcz pada.

Nie można również nie wspomnieć o autostradzie, za którą wzięli się Chińczycy, ale niestety za nisko wylicytowali.

Nasi południowi sąsiedzi powinni Tuskowi być wdzięczni jak mało kto, gdyż to on niemal z dnia na dzień pozamykał wszystkie sklepy z dopalaczami tym samym podnosząc diametralnie sprzedaż tego towaru w Czechach.

Wszyscy poza wyborcami PO pamiętamy obiecanki Tuska o wejściu EURO w roku 2011 do naszych polskich domów. No i jeszcze ten kosmiczny Frank.

Kolejna niby afera ale kto by pamiętał, iż Stocznie mieli kupić nieistniejący inwestorzy z Kataru. Wszędzie indziej minister sam podałby się do dymisji, ale wspomniana świnia, której pluje się w twarz to chyba również twarz Platformy.

PO dokonało zajebistej transakcji. Wzięło w leasing samoloty dla VIPów, które sumarycznie kosztują więcej niż zakup nowych maszyn.

Nasza kochana Bufetowa by żyło się lepiej dopierdoliła warszawiakom (i okolicom) najpierw podnosząc podatek gruntowy o ponad 3000 % (!!!) a później podniosła ceny za bilety komunikacji miejskiej. Wyborcy PO powinni być zadowoleni z wyboru jaki dokonali obsadzając Bufetową w Ratuszu.

W podwarszawskich Ząbkach cena wody z dnia na dzień skoczyła o 50%. Rozumiem podwyżkę kilku procentową, ale żeby dopieprzyć 50%? Burmistrz Ząbek co prawda autoryzowany przez PIS musi być z siebie zadowolony i w podzięce za reelekcję dopierdolił swoim wyborcom.

Kolejna wspaniała podwyżka za rządów PO to podwyżka cen paliw. Przecież posłowie i senatorowie zarabiają tyle, że rozbijanie się o drobne nie leży w ich naturze.

Bardzo sprytnie PO przymierza się do dalszego ograbiania kierowców, a mianowicie planują podwyższyć liczbę punktów karnych za dotychczasowe wykroczenia, nie zwiększając cen mandatów. Tym samym przeciętny, szary obywatel szybciej straci prawko, za które będzie musiał ponownie zapłacić. Im więcej razy je straci to tym więcej razy zapłaci. Zajebisty pomysł, zważywszy na to, iż posłowie i senatorowie mandatów nie płacą, więc w dupie mają nas obywateli.

Można by wymieniać kolejne wspaniałe osiągnięcia PO, ale wiem że wyborcy tej partii oporni są na merytoryczną argumentację.

Wcale nie lepiej wygląda przegląd PIS. Dla mnie w moim subiektywnym mniemaniu jest to partia desperatów chorych na różnego rodzaju urojenia i schizy.

Wystarczy popatrzeć na lidera – Kaczyńskiego, którego nadal nie może wyzwolić prawda, o którą tak walczy. Może ta prawda jest tak brutalna i bezwstydna, iż pozostaje tylko w świadomości Pana Prezesa?

Kolejna perełka manii urojeniowej to Macierewicz. Facet znajdzie wszędzie szpiega, nawet w partii w której jest jej jedynym członkiem.

Neilly Rokita, wspaniała znawczyni biologii kobiet, uważająca iż bezpłodność to kwestia umysłu.

Zbigniew Ziobro – wspaniały prawnik, który pogrzebał polska transplantologię i wprowadził istną psychozę wśród lekarzy.

Wspaniały zabieg wyborczy mający na celu wkurwienie Platformy. Tuż przed wyborami wypuszcza się film o wielkim wodzu narodu, jedynym słusznym Wolaku – Jarosławie Kaczyńskim. Żeby tego było mało, równolegle pojawia się również książka w księgarni ukazująca życie jedynego słusznego Wolaka, chcącego ukazać jedyna słuszną prawdę. Bezwstydność i obłuda PIS w tym wypadku pobiły nawet Platformę.

Nie można wspomnieć przy okazji obłudy o Ojcu Tadeuszu, pierwszym KATO-Polityku mającym wizję KATO-Polski z Wolakiem Jarkiem jako Prezydentem i Premierem w jednej osobie.

Czy na pewno chcemy prawicy u władzy?

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Szanse wyborcze PJN i RPP

28 sty
Kto wygra?

Szanse wyborcze PJN i RPP

Obecnie w Polsce na scenie politycznej mamy cztery główne partie.

Koalicję w postaci połączonych sił Platformy Obywatelskiej (PO) z Polskim Stronnictwem Ludowym (PSL), opozycję w postaci Prawa i Sprawiedliwości (PIS), oraz jedyne lewicowe ugrupowanie – Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD). Do powyższej hermetycznej grupy niedawno dołączyła Joanna Kluzik Rostkowska ze swoim nowym ugrupowaniem – Polska Jest Najważniejsza (PJN). Ugrupowanie to, choć w całości wywodzi się z Prawa i Sprawiedliwości w toku kadencji, pozostaje jako piąta i najmniejsza siła polityczna zasiadająca w sejmie.

Możemy zadać sobie tu pytanie dlaczego doszło do powstania nowego ugrupowania politycznego, które na dodatek tak znacząco podzieliło Prawo i Sprawiedliwość. Otóż w moim subiektywnym mniemaniu osoby tworzące PJN miały już dość autorytarnego sprawowania władzy przez jedynego i nieomylnego przywódcę wszystkich Wolaków – Jarosława Kaczyńskiego. Partia ta w swej strukturze i sposobie zarządzania jest jedyna w swoim rodzaju. Jarosław Kaczyński jest w niej Bogiem i wyrocznią. Wszyscy mu schlebiający mogą liczyć na przychylność wodza, natomiast malkontenci są od razu eksterminowani. Partia ta uważa, że ma patent na prawdę i jest jedyną słuszną jaka powinna rządzić w Polsce. W sumie to ostatnie stwierdzenie nie powinno dziwić politologa gdyż każda partia dąży do przejęcia władzy w państwie, natomiast PIS wraz ze swym elektoratem jest bezkompromisowy w swych wypowiedziach i poczynaniach.

Kto nie popiera PIS i nie słucha Radia Maryja nie jest prawdziwym Polakiem. Na kanwie tych PISowskich bredni wyrósł nowy ruch odcinający się paranoi Kaczyńskiego, Macierewicza, czy Fotygi. Ten nowy ruch choć prawicowy chce dążyć do budowy Polski, ale bez Jarosława Kaczyńskiego. Należy tu zauważyć, iż owy ruch – PJN nie powstał bezpośrednio w strukturach PIS. Dopiero wyrzucenie Joanny Kluzik Rostkowskiej dało pozostałym impuls do samodzielnego myślenia. Dlaczego nikt wcześniej nie odważył się nawet pomyśleć o stworzeniu czegoś nowego? Otóż wszyscy w PIS dobrze wiedzieli, że bez Prezesa Kaczyńskiego są nikim. Nigdzie nie znajdą swojego miejsca i co najgorsze pewnie nie będą mieli jak wystartować w kolejnych wyborach parlamentarnych. Joanna Kluzik Rostkowska tworząc PJN wskazała nową drogę dla wszystkich tych co mieli już dosyć schizofrenii politycznej Kaczyńskiego. W niedługim czasie do PJN zaczęli dołączać prominentni, niegdyś pierwszoplanowi działacze PIS. Prezes i pozostali mu wierni byli w szoku. Należało szybko stworzyć kolejną brednię, która wytłumaczyłaby powolny jak się wydawało rozpad PIS dla żelaznego, Rydzykowego elektoratu. Bredni oczywiście nie było końca, kolejne teorie spiskowe i dyskredytowanie zdrajców PIS nie miało końca. Kto na tym zyskał? Wbrew wszelkim przypuszczeniom Pana Prezesa w moim subiektywnym przekonaniu zyskało właśnie PJN. Obecnie w partii tej zasiadają takie znakomitości prawej strony sceny politycznej jak Pan Poncylisz, Migalski , Pilch, Kamiński, Kowal, czy Bielan. Są to osoby rozpoznawalne, charakterystyczne i mogące swoimi wypowiedziami wpłynąć na opinie społeczną. Choć wielu polityków nie daje większych szans na sukces wyborczy PJN w nadchodzących wyborach parlamentarnych, to jednak wszyscy są zgodni, iż tak naprawdę to jaki wynik osiągnie ta partia zależy od tego jak szybko kategorycznie odetnie się od mitu Jarosława Kaczyńskiego.

Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja z innym nowym ugrupowaniem politycznym, które na szczęście nie zasiada w sejmie. Mowa tu o Ruchu Poparcia Palikota (RPP). Subiektywnie uważam, iż bardzo dobrze się stało, że Janusz Palikot złożył mandat poselski. Jego zachowanie i sposób prezentacji uwłaczał godności Posła. Konferencje prasowe zwoływanie przez niego, częstokroć nie autoryzowane z władzami PO były istną medialną szopką. W jednym ręku pistolet, w drugim wibrator, to znów publiczne spożywanie alkoholu z menealmi w blasku kamer, to wszystko sprawiało iż Pan Palikot był osobą charakterystyczną i rozpoznawalną. Należy zadać sobie tu pytanie kto głosowałby na tę partię jak stanie do walki o mandaty poselskie? Otóż na podstawie własnych obserwacji mogę stwierdzić, iż na tę partię będą głosować wszyscy Ci co dość mają wiecznych kłótni dwóch prawicowych partii – PO i PIS. Wybór Janusza Palikota i jego ludzi mógłbym porównać do wyboru partii Rewińskiego – Polskiej Partii Przyjaciół Piwa z 1990 r. Ludzie zagłosowali na tę partię dla zabawy. Tylko po to aby dopiec obecnym siłom politycznym. Zupełnie analogicznie przedstawia się sytuacja z Januszem Palikotem. Jego elektorat to wszyscy frustraci mający dość Kaczyńskiego, Tuska a nawet Napieralskiego. Głosowanie na Palikota jest swoistą chęcią pogonienia obecnego stanu politycznego na naszej scenie sejmowej, chęć zemsty. Nikt nie wie jak Palikot chce rządzić, ważne że wyborcy tego Pana zrobią „sobie dobrze” , a przy okazji zmącą to czego mają już dość.

Obecnie z tych dwóch nowych ugrupowań politycznych (PJN i RPP) większe szanse na wejście do sejmu w nadchodzących wyborach ma PJN. Przemawiają za tym następujące argumenty:

Są obecni w sejmie

Przejmują wykształcony elektorat PIS

Odcinają się od obłędu Kaczyńskiego

Nie trzymają z Ojcem Tadeuszem

Podsumowując te obie partie można zauważyć, iż tylko jedna z nich otrzymała oficjalną pomoc ze strony obecnie rządzących. Otóż Marszałek Schetyna wyciągnął swą pomocna dłoń w kierunku PJN. Dlaczego to zrobił? Otóż wszystko co osłabi PIS nie robiąc krzywdy PO obecnie jest bardzo pożądane i obiecujące.

Do wyborów coraz mniej czasu. Takie partie jak PO, PIS, czy SLD nie muszą martwic się o mandaty. W ich wypadku należałoby się zastanawiać ile miejsc w sejmie obsadzą. Natomiast PJN i RPP muszą wykazać się nie lada determinacją by przekroczyć próg wyborczy. Ten próg może decydować o tym, czy dana Partia przeżyje, czy po wyborach zginie śmiercią naturalną, lub co gorsza stanie się zoombie jak UPR.

Sondaż wyborczy z dnia 25.01.2011 r. przeprowadzony przez Wirtualną Polskę(źródło:
http://sondaz.wp.pl/
28.01.2011 r.)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Szaleńcy Polskiej Sceny Politycznej

28 sty
Są Politycy, co w moim mniemaniu nie zawsze wydają się normalni…

1. Jarosław Kaczyński – Chyba każdy zna tę barwną postać o zapędach autokratywnych.
Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać jego osoby. Niedościgniony mówca, wybitny znawca Hymnu Narodowego, człowiek światły w prawdzie i cnocie. Jedyny prawdziwy Wolak, oraz bezkompromisowy negocjator.
Jarosław Kaczyński jest wyjątkowy. Według mnie jest swoistą paranoidalną perełką na scenie polskiej polityki. Nikt inny tak jak on, nie potrafi wymyśleć sobie wrogów i na dodatek w nich wierzyć. Po Katastrofie Smoleńskiej w moim subiektywnym odczuciu na Jarosława Kaczyńskiego jak grom z jasnego Rydzykowego nieba spadła schizofrenia. (Schizofrenia (gr. σχ^3;ζειν, schizein, „rozszczepić” i gr. φρ^2;ν, φρεν-, phren, phren-, „umysł”, rzadziej stosowana nazwa – choroba Bleulera, łac. Morbus Bleuleri, w skrócie MB) – zaburzenie psychiczne zaliczane do grupy psychoz endogennych. Objawia się upośledzeniem postrzegania lub wyrażania rzeczywistości, najczęściej pod postacią omamów słuchowych, paranoidalnych lub dziwacznych urojeń albo zaburzeniami mowy i myślenia, co powoduje znaczącą dysfunkcję społeczną lub zawodową.)
Wystarczy posłuchać Pana Jarosława a powyższa definicja choroby idealnie wpisuje się w jego objawy. Nikt Pana Prezesa przecież nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne. Problem w tym, iż z punktu medycznego schizofrenia nie jest chorobą zakaźną, lecz patrząc na cały PIS można by się nad tym faktem zastanawiać.

2. Antoni Macierewicz – Człowiek, który zawsze i wszędzie znajdzie szpiega, nawet w partii w której jest jedynym jej członkiem.
Pan Antoni jest postacią równie wyjątkową jak wcześniej wspomniany Jarosław. Aby znacząco nie odbiegać od całego PIS-u Pan Macierewicz w moim subiektywnym mniemaniu cierpi na Zaburzenia Urojeniowe – „Zaburzenia urojeniowe (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd, z grec. παρ^0; – „obok, poza” i νους – „rozum, sens”) – usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej wielkościowe lub inne. Omamy występują sporadycznie, struktura osobowości jest zachowana.” „Paranoja (w obecnej klasyfikacji ICD-10 uporczywe zaburzenia urojeniowe) jest chorobą rozpoznawaną w medycynie dość rzadko, jednak wielu autorów skłania się ku przypuszczeniu, że jest to stan patologiczny występujący znacznie częściej, niż wynika to z oficjalnych statystyk. Wynika to z tego, że w chorobie tej doznawane przez chorego urojenia są na tyle prawdopodobne, że otoczenie traktuje to raczej jako cechę charakteru, niż chorobę.”
Nawiedzenie Pana Antoniego i sposób zachowania oraz wypowiedzi idealnie wpisują się w powyższą definicję tej trudno rozpoznawalnej choroby psychicznej.

3. Janusz Palikot – Człowiek – pajac z wyjątkowym i chyba największym ze wszystkich polityków „parciem na szkło”. Dzień bez wystąpienia w telewizji to dzień stracony, dlatego Pan Palikot robi wszystko co może by media o nim nie zapomniały. Dla jednych jest twórcą nowej strategii, dla innych futurystycznym wizjonerem i reanimatorem Platformy Obywatelskiej, a dla mnie jest osobą prostą, niekompetentną i zbyt głośną. Jego wystąpienia w telewizji to istne szoł ! W jednym ręku penis, w drugim pistolet, to znów publiczne spożywanie alkoholu z jakimiś menelami ( a wszystko to w świetle kamer) skłoniło mnie do zastanowienia jakim terminem medycznym możnaby nazwać zachowanie Pana Palikota. Jedyne co udało mi się znaleźć to słowo „IDJOTA”, ale i tu nie ma jasno sprecyzowanej definicji medycznej: „Idiota – osoba dotknięta pewnym stopniem idiotyzmu, termin obecnie nieużywany w medycynie ze względu na pejoratywne znaczenie potoczne”. Na szczęście Pan Palikot złożył swój mandat poselski i chyba nie trzeba być głupszym od niego, aby wiedzieć że do polityki wejścia już nie ma. Nareszcie.

4. Andrzej Lepper – Któż z nas nie zna tej wybitnej, buraczanej postaci. Elokwencja tego Pana połączona z wyjątkową osobowością to istna wizytówka jego partii – Samoobrony. Czy ktoś kiedykolwiek zastanawiał się nad genezą powstania nazwy Samoobrona? W wykonaniu Pana Andrzeja słowo to zabiera zupełnie innego wyrazu.
Pamiętamy sławne lądowanie kosmitów w Klewkach, które tak głośno głosił Pan Lepper, lub niemożność zgwałcenia prostytutki (bo prostytutki zgwałcić się nie da). Pan Andrzej ze względu na „mały czas czasu” nie zabawił zbyt długo w naszej scenie politycznej. Jak widać wszystkim wyszło to na dobre. Nie jest też osobą w moim przekonaniu na nic chorą. Jest po prostu wybrańcem wszystkich tych co ich IQ nie przekracza 80 oraz co najwyżej skończyli szkołę podstawową. Pan Lepper już do polityki nie wróci, chyba że zatańczy „na głowie”…

5. Nelly Rokita – Osoba, której również nie trzeba przedstawiać. Jest wybitną znawczynią i ekspertem zarazem w dziedzinie bezpłodności u kobiet gdyż jak uważa bezpłodność to stan umysłu. Nelly jest wyjątkowa w każdym wystąpieniu, nawet w sejmie gdy nikt jej nie słucha stara się zadać pytanie nawet do Boga. Jest śmiała, nieco w swej głupocie bezwstydna, naiwna i trochę tępa. Ale w sumie nie dziwi mnie to tak bardzo, gdyż jak wiemy mężem jej jest inny wybitny polityk prawicy – Jan Maria Rokita. Razem tworzą idealnie zgraną parę nawzajem prześcigając się w głoszeniu idiotyzmów. Z punktu medycznego Panią Nelly zakwalifikowałbym jako ADHD. „ADHD – skrót z ang. Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, określany w literaturze także jako zaburzenia hiperkinetyczne. Jest to grupa zaburzeń charakteryzujących się wczesnym początkiem, brakiem wytrwałości w realizacji zadań wymagających zaangażowania poznawczego, tendencją do przechodzenia od jednej aktywności do drugiej bez ukończenia żadnej z nich oraz zdezorganizowaną, słabo kontrolowaną nadmierną aktywnością”.
Wypisz wymaluj Nelly Rokita…

6. Anna Fotyga – Przepiękna w swej okazałości i jedyna słuszna Minister Spraw Zagranicznych w historii IV RP, oraz w mniemaniu wszystkich Wolaków. Krytykująca wszystko to co nie wyjdzie z przemyślanych ust Pana Prezesa. Cały rząd PO to zdrajcy, którzy zaprzedali duszę obcym mocarstwom. Pani Fotyga jak powiedziała w jednym z wywiadów lubi „pracę intelektualną”. Należy uważać tu na zbytnie wycieńczenie psychiczna towarzyszące takiej pracy, gdyż i tak już uroda Pani Fotygi mocno ucierpiała a co będzie jak cierpienia będzie więcej?
Pani Anna jest osobą również bardzo wymowną, jej każda konferencja prasowa to wykwit intelektu i przerost formy nad treścią. Zresztą nie ma co się dziwić, Pani Anna jest w PISie.

7. Zbigniew Ziobro – Tego człowieka zera nie trzeba nikomu przedstawiać. Pan Zbyszek złapał dosłownie Pana Boga za nogi. Stał się zastępcą i następcą swojego mistrza – Jarosława. Wygrał w swej partii z każdym malkontentem i umocnił swoją pozycję niebagatelnie. Jakiekolwiek próby krytyki swojego szefa skończyły się publicznym skarceniem i wysłaniem do kąta. Pan Zbyszek jest twardy, nawet wtedy gdy musiał przeprosić lekarza, którego tak niefrasobliwie pomówił. Możemy też powiedzieć, iż Pan Ziobro wprowadził do polskiej polityki parę nowatorskich rozwiązań. Otóż wszyscy widzieliśmy go na konferencji z dyktafonem w ręku. Zaraz po niej nastąpił szał wzajemnych nagrywań i sensacji. Na uwagę zasługuje też sposób rozliczania się przez Pana Zbigniewa ze służbowego sprzętu jaki użytkował pełniąc funkcje publiczne. Otóż najlepszym sposobem na nie oddanie służbowego laptopa jest jego rozwalenie, ale nie byle czym, tylko młotkiem.

8. Mariusz Kamiński – Ten człowiek z całą pewnością ma coś wspólnego z Antonim Macierewiczem. Ten sam obłęd w oczach, namolne poszukiwania winnych, bezpodstawne oskarżenia, działania poza granicami prawa i kompetencji a wszystko to po to by „zrobić dobrze” swojemu wodzowi. Największą chyba zasługą Pana Kamińskiego jest to, iż w parę miesięcy położył polską transplantologię na łopatki. Wszyscy pamiętamy poranne aresztowania lekarzy i to o dziwo tych którzy zajmowali się newralgicznymi działaniami zmierzającymi do bezpośredniego ratowania życia pacjenta. Ciekawe ilu ludzi straciło dzieci, rodziców i innych bliskich z powodu chorych działań Pana Kamińskiego, który wprowadził swoistą psychozę nie tylko wśród lekarzy ale również wśród społeczeństwa w zakresie oddawania swych narządów do przeszczepów.

9. Beata Kempa – Jest to osoba, która nigdy nie słuchała żadnych słów Premiera. Przyznała się nawet do tego publicznie 19 stycznia 2011 r. w Sejmie. Nasuwa się tu pytanie skoro nie słuchała to dlaczego zabierała głos i krytykowała Premiera. Wydaje mi się, aby merytorycznie ustosunkować się do wypowiedzi kogokolwiek , najpierw należy go posłuchać. Działaniem tym Pani Kępa idealnie wpisuje się w środowisko PISu. Nie ważne co mówią, ważne kto mówi. Cokolwiek by Tusk nie powiedział, zawsze będzie źle. Tusk według tej Pani nie zdaje sobie sprawy lub nawet nie wie, z ”której wierzy jest naprowadzany” podczas wyjaśniania tragedii Smoleńskiej. Jak pisałem wcześniej Pani Kępa znacząco nie odbiega swym zachowaniem od innych działaczy PISu, lecz gdyby zaczęła choć trochę słuchać Pana Premiera z pewnością czegoś mądrego mogłaby się dowiedzieć. A to nie boli.

10. Stefan Niesiołowski – Człowiek tytan. Nieobliczalny, bezkompromisowy i zaciekły w swej walce z PISem. Wypowiedzi i zachowanie Pana Niesiołowskiego mnie osobiście bawią. Są one wyartykułowane językiem prostym i rzeczowym. Trafiają prosto w sedno problemu i dlatego w wielu konfrontacjach z Panem Niesiołowskim wielu polityków jest bezradnych. Nikt nie jest w stanie wyprowadzić Pana Stefana z równowagi ani psychicznej ani fizycznej. Czasami jego proste rozumowanie i argumentacja rozwalają przeciwnika jak pershing. Stefan Niesiołowski w PO posiada duży autorytet społeczny, gdyż jest jednym z niewielu polityków, którzy nie wahają się powiedzieć co myślą. Nawet wtedy, gdy prawdy głoszone przez tego polityka ni jak mają się do rzeczywistości. Medycznie oceniając postać Pana Stefana szczególnie nic nie mogłem znaleźć poza starczą upierdliwością. Myślę, że jeszcze zostaniemy nie raz zaskoczeni przez tego polityka, gdyż niektóre jego wypowiedzi są iście szalone.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Polityka polska