RSS
 

Notki z tagiem ‘Konkordat’

Świętojebliwa Rzecznik Praw Obywatelskich

12 mar

Polska jest z założenia świeckim krajem, niestety z chwilą podpisania zgubnego dla nas konkordatu staliśmy się i coraz bardziej stajemy państwem wyznaniowym. Zamiast wspierać szeregowych obywateli, ubogich oraz domy dziecka rząd świętojebliwej Kopacz klęczącej przed trupem na krzyżu woli przeznaczyć w niczym nie uzasadniony sposób pieniądze z naszych podatków na katolicka sektę, która na przestrzeni wieków wymordowała więcej ludzi niż Hitler i Stalin razem wzięci.

Nie mogę się doczekać kiedy rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego nie będzie zaczynać się w kościele, kiedy nasz Prezydent na widok szamana zwanego papieżem nie będzie usłużnie klękał do wysokości jego jaj prawie robiąc mu loda, kiedy uroczystości państwowe będą wolne od pedofili w czarnych sukienkach, oraz kiedy katolicy zajmą się sami sobą.

Ale może moje pobożne życzenia nigdy się nie spełnią, gdyż bycie katolikiem oznacza bycie terrorystą?
Przecież katolicy tak chętnie walczą o narzucanie swoich z dupy wyjętych praw innym, natomiast już tak niewielu katolików żyje zgodnie z ich kanonem? Może katolicyzm to odmiana choroby psychicznej działającej na zasadzie piramidy finansowej, w której należy wciągać jak najwięcej osób i to nie do końca świadomych?
Dlaczego w tej anty-człowieczej religii rekrutuje się nieświadome noworodki, które nie mogą się bronić i powiedzieć jezusowi spierdalaj?

Religia jest upadkiem cywilizacji i to każdej. Prowadzi do zniewolenia, wojen i podziałów społecznych. Osoby wierzące nie spoczną gdy nie narzucą swoich chorych praw innym jednostkom, działają jak wirus zakażając kolejne zdrowe organizmy zaczynając od własnych dzieci, które przecież rodzą się ateistami.

Ateizm jest naturalnym stanem umysłu.

Religia zaczyna się tam, gdzie kończy się myślenie a przecież w Polsce osób które są baranami i potrzebują pasterza w swym życiu jest co niemiara.
Napisałem do Pani Rzecznik Praw Obywatelskich takie oto pismo:

„Szanowna Pani Rzecznik.
Zwracam się do Pani z pytaniem, czy jako obywatel świeckiego Państwa jakim jest Rzeczypospolita Polska mogę żądać od instytucji państwowych zdjęcia symboli religijnych, które na czas mojej obecności w danym urzędzie widnieją powieszone na ścianach?
Jestem ateistą i zgodnie z moją klauzulą sumienia przebywanie w pomieszczeniu, w którym na ścianie w urzędzie skarbowym, czy ZUSie wisi krzyż jest ograniczeniem wolności mojego sumienia i wyznania, gdyż jestem zmuszony przebywać w pomieszczeniu, które narzuca mi światopogląd tylko jednej religii.
Nie wiara w nic to również wiara.
To samo dotyczy świeckiej i państwowej szkoły podstawowej, do której chodzą moje dzieci. Czy jako rodzic dzieci, które nie uczęszczają na lekcję religii mogę również żądać od Dyrekcji szkoły zdjęcia symboli religijnych w klasie, w której pobiera naukę moje dziecko?
Z poważaniem
Grzegorz Brzezicki”

Pani Rzecznik – kolejna świętojebliwa KATOliczka z naciskiem na KATO, odpisała, że moje zapytanie to nie jest jej sprawa.
Oto tekst odpowiedzi:

Rozumiem, że Pani Rzecznik boi się wypowiedzieć w zakresie kompetencji do jakich jest powołana podając za przykład Państwo Włochy (o które przecież nie prosiłem i nie w tym zakresie zwracałem moje zapytanie).

Najwyraźniej jestem zmuszony żyć w Państwie które jawnie wspiera pedofilię i terroryzm przekazując z moich podatków coraz to większe kwoty na mitologię katolicką.

Zadałem pytanie do Ministerstwa Edukacji Narodowej, ile pieniędzy przeznaczamy na naukę religii, oto odpowiedź:

Witam,

jesteśmy jedynie w posiadaniu danych dotyczących szacowanego kosztu wynagrodzeń nauczycieli religii, które kształtowały się następująco:

2010 – 1 212 324 tys. zł
2011 – 1 291 063 tys. zł
2012 – 1 366 669 tys. zł
2013 – 1 364 557 tys. zł
2014 – 1 344 304 tys. zł

Dane zostały oszacowane na podstawie wynagrodzeń średnich nauczycieli oraz danych o liczbie etatów nauczycieli z systemu informacji oświatowej.
Biorąc pod uwagę że kwoty te na przestrzeni ostatnich trzech lat różnią się od siebie nieznacznie można założyć że koszt wynagrodzenia w 2015 będzie podobny.

Pozdrawiam
Przemysław Filipowicz

Czy jest na świecie ktoś kto udowodniłby istnienie boga? Skoro nikogo takiego nie ma to chyba naturalnym jest przyjęcie tezy, iż boga nie ma więc dla kogo przeznaczamy tyle pieniędzy?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Społeczeństwo

 

Koniec Religii w szkołach!

10 mar

Nareszcie!

Chyba jest to jedna z nielicznych decyzji rządu Tuska, z którą się bezapelacyjnie zgadzam.
MEN wpisał religię w szkolny plan nauczania, finansowany przez samorządy i to one od września mogą decydować o tym, czy religia pozostanie w szkole, czy też nie – alarmuje „Nasz Dziennik”.

W rozporządzeniu MEN z dnia 12 lutego 2002 r. religia i etyka znajdowały się w ramowym planie nauczania. Wpisane tam przedmioty są finansowane przez państwo. Nowe rozporządzenie, podpisane niedawno przez minister Krystynę Szumilas, w ramowym programie nauczania religii i etyki nie uwzględnia.

- Szkolny plan nauczania, w którym pani minister lokuje religię, może wykraczać poza ramówkę i czy znajdą się na to pieniądze, to już zależy od dobrej woli i wysokości budżetu konkretnej jednostki samorządu terytorialnego – mówi ks. Paweł Siedlanowski, dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej i Katolickiego Gimnazjum w Siedlcach.

W świetle obowiązującego od 1 września 2012 r. prawa władze samorządowe mogą odmówić finansowania pracy katechetów.

– Działania rządu otwierają ścieżkę do łamania konkordatu, bo co się stanie, jak samorząd nie da pieniędzy na lekcje religii, nawet gdy młodzież będzie chciała w nich uczestniczyć – podsumowuje ks. prof. Wojciech Góralski, kanonista.

Wówczas nastanie problem, czy wyremontować gminną drogę ze środków samorządowych, czy opłacić księży aby uczyli religii?

Jeżeli samorządy mają decydować o finansowaniu religii w gminach, to w przyszłych wyborach zostaną wybrani ludzie którzy będą służyć większości Polaków i tu się okaże, czy Kościół wykaże się takim jak zakładają statystyki poparciem.
Religia to nie nauka i nie powinna być nauczana ani finansowana z pieniędzy publicznych. Jeśli ktoś ma ochotę „uczyć” dziecko religii to najlepiej aby zrobił to poza szkołą i na swój własny koszt. Wiara i religia to prywatna sprawa każdego człowieka. Poza tym Kościół w Polsce jest nadzwyczaj bogaty, więc niech płaci pensje i ZUS katechetom z własnej kieszeni nie obciążając tym nas wszystkich. Wtedy też może mniej katechetek będzie rodzić księżom dzieci.

Wszystkie religie jako twory wymyślone przez człowieka powinny prowadzić swoją działalność, jako prywatne instytucje i rozliczać się jak każde inne podmioty. Powinny płacić podatki za każdy przypływ gotówki i wystawiać rachunki, oraz faktury.
Obecny sposób istnienia kościoła w Polsce jest nie do przyjęcia przez coraz większe rzesze Polaków.
Należy jak najszybciej uwolnić się od Konkordatu, który jest szkodliwy i wyróżnia tylko jedną z wielu religii dostępnych w naszym kraju. Poza tym konkordat to polityka i ingerowanie w życie każdego człowieka w Państwie. Historycznie rzecz ujmując największe zdobycze polityczne zagwarantowały Kościołowi katolickiemu konkordaty: bawarski z 1817, pruski z 1821, hiszpański z 1851 i w szczególności austriacki z 1855, które przyznawały mu liczne przywileje, m.in. uznanie katolicyzmu za religię panującą, pełny nadzór nad szkolnictwem ludowym i ograniczony nad średnim, podporządkowanie ustawodawstwa cywilnego w sprawach małżeńskich zasadom prawa kanonicznego (Austria), a także zobowiązywały państwa do ochrony jego szerokich uprawnień.

Istotne jest to, że często postanowienia konkordatu dotyczą nie tylko katolików, ale i wiernych innych wyznań – np. przez zrównanie ich ze sobą pod względem przywilejów przyznanych konkordatem.

Konkordat przewiduje, że państwo i Kościół są w swych dziedzinach niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

Czyli katolicy myślą, że tak jest a mądrzy ludzie wiedzą, że tak nie ma…

 
Komentarze (16)

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Religia w szkole – dawniej i dziś….

23 lis

W okresie międzywojennym.

W Polsce, w okresie międzywojennym nauczanie religii odbywało się w wymiarze 2 godzin tygodniowo. Treści programowe obejmowały do­gmatykę, teologię moralną i historię Kościoła. Konstytucja Marcowa z 17.03.1921 r.w art. 120, zapewniała w szkołach państwowych obowiązkową naukę religii dla wszystkich uczniów do 18 roku życia. W Konkordacie z 1925 r. artykuł XIII potwierdzał obowiązkowość nauki religii w wymiarze 2 godziny tygodniowo. Katechetów obsadzał Kościół za aprobatą władz świeckich w ramach tzw. misji kanonicznej. Istniała możliwość prowadzenia przez Kościół szkół prywatnych. Sprawą Kościoła było ujednolicenie planów i programów nauczania oraz podręczników do nauki religii. Za nauczanie religii w szkołach odpowiedzialna była Komisja Szkolna Episkopatu Polski.

W okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

Po zakończeniu II Wojny Światowej w 1945 r. pomimo zerwania przez władze PRL konkordatu zawartego pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską, nauczanie religii odbywało się nadal w szkole publicznej. Podstawę prawną stanowił art. 120 Konstytucji Marcowej, który został utrzymany w mocy okólnikiem nr 50 ministra oświaty z 13 września 1945 roku. W dokumencie tym zmieniono status nauczania religii, która przestała być przedmiotem obowiązkowym ograniczono nauczanie religii do 1 godziny tygodniowo. Znalazły się tam również dyrektywy odnośnie tworzenia szkół bez nauczania religii, które oddawano pod zarząd powstałego w roku 1949 „Towarzystwa Przyjaciół Dzieci”. Coraz częściej, wbrew woli rodziców, w myśl instrukcji programowej z 12 czerwca 1950 roku, dokonywano rekrutacji do szkół TPD i naukę religii usuwano.
Rozpoczęta w 1945 roku programowa laicyzacja wychowania i nauczania w szkołach polskich, spowodowała, że 8 grudnia 1956 roku ówczesny minister oświaty Władysław Bieńkowski wydał zarządzenie w sprawie nauczania religii w szkołach jako przedmiotu nadobowiązkowego. Natomiast 11 grudnia 1956 roku ukazał się okólnik, który zezwalał na tworzenie szkół bez nauki religii. Ostatecznie nauczanie religii zostało usunięte ze szkół w roku 1961. Sejm PRL 15 lipca tegoż roku uchwalił ustawę o rozwoju systemu oświaty i wychowania, w której w art. 2 zadekretowano, że szkoły i inne placówki oświatowo-wychowawcze są instytucjami świeckimi.
Monopol oświatowy państwa wynikał z głównego celu, jaki pragnęło ono realizować, a było nim zbudowanie socjalistycznego państwa w oparciu o materializm marksistowski. Z chwilą całkowitego usunięcia nauki religii ze szkoły, władze polityczne PRL skoncentrowały się na drugim nurcie batalii zmierzającej do ateizacji społeczeństwa, który polegał między innymi na ograniczeniu katechizacji prowadzonej przy parafiach i dążeniu do podporządkowania jej władzom oświatowym. Instrukcja Ministra Oświaty z 21 listopada 1961 roku przewidywała tryb postępowania represyjnego w stosunku do księży proboszczów odmawiających rejestrowania terenowych punktów katechetycznych i składania sprawozdań z prowadzonej katechizacji. Dopiero zarządzenie Ministra Oświaty i Wychowania z dnia 23 października 1981 roku o katechezie parafialnej, wyjęło religię spod kontroli i nadzoru władz państwowych. W okresie zmian politycznych po Październiku 1956 r. na mocy nowego porozumienia z dnia 4.12.1956 r. – punkt 2, lekcja religii stała się przedmiotem nadobowiązkowym na pisemne życzenie rodziców, po obowiązkowych godzinach lekcyjnych. Katecheci nie mogli być nauczycielami przedmiotów świeckich, nie należeli do Rady Pedagogicznej, a ich etat wynosił 30 godzin.

Po zawarciu konkordatu w 1989 r.

Dokonane zmiany w życiu społeczno-politycznym Polski oraz dojście do władzy osób ze środowiska solidarnościowego i Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, a także zawarty w 1998 r. konkordat miedzy Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polski, umożliwiły katechezie powrót do szkół publicznych i do przedszkoli. 17 maja 1989 r. na mocy Ustawy o stosunku państwo – Kościół w art. 18 zagwarantowano swobodę katechizacji. 2 maja 1990 r. na 240 Konferencji Episkopatu (punkt 6 Komunikatu) biskupi jednomyślnie opowiedzieli się za powrotem nauki religii do szkół oraz za potrzebą zagwarantowania tego w Konstytucji i w Ustawie o edukacji narodowej. Wydano osobny List pasterski. Formalne wprowadzenie lekcji religii do przedszkoli i szkół dokonało się na mocy instrukcji Ministra Edukacji Narodowej z 3 sierpnia 1990 r. na rok szkolny 1990/1991. Instrukcją powyższą wprowadzono nauczanie religii jako przedmiotu szkolnego na wszystkich etapach edukacyjnych dzieci i młodzieży po 2 godz. tygodniowo w każdej klasie w przedszkolu, szkole podstawowej, gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej, na podstawie oświadczenia rodziców lub samej młodzieży. Nie jest ona obowiązkowa. Katecheci uczą na podstawie misji kanonicznej (misio canonica), wchodzą w skład Rady Pedagogicznej i są opłacani z budżetu państwa tak jak pozostali nauczyciele. Programy religii są opracowywane przez stronę kościelną i zaprezentowane władzom państwowym. Przewidziano dodatkowo 3 dni wolne od zajęć szkolnych na wielkopostne rekolekcje. Prawo wizytacji prowadzonych lekcji religii przysługuje wizytatorom kościelnym, proboszczom i dyrektorom szkół.

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Religia ważniejsza niż język polski.

22 lis

Wprowadzenie od roku szkolnego 1990/1991 nauczania religii do przedszkoli i szkół publicznych spowodowało, że przedmiot ten w edukacji szkolnej dzieci i młodzieży na poszczególnych etapach nauczania, stał się przedmiotem profilującym i dominującym.
Przeznaczona i zatwierdzona przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w programach nauczania dla poszczególnych rodzajów szkół liczba 2 godzin tygodniowo na nauczanie religii w każdej klasie wielokrotnie przewyższa tygodniowa liczbę godzin przeznaczoną na nauczanie bardzo wielu przedmiotów ogólnokształcących takich jak fizyka i astronomia, chemia, historia, wiedza o społeczeństwie, biologia, geografia, podstawy przedsiębiorczości, informatyka, przysposobienie obronne, ochrona środowiska oraz przedmiotów zawodowych.

W okresie pełnej edukacji szkolnej dzieci i młodzieży od przedszkola poprzez szkołę podstawową, gimnazjum do ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej, przeznaczona i zatwierdzona przez Ministerstwo Edukacji Narodowej liczba godzin na nauczanie religii wynosi w sumie 30 godzin tygodniowo dla uczniów kończących edukacje szkolną w liceum i zasadniczej szkole zawodowej i 32 godziny tygodniowo dla uczniów kończących edukację szkolną w technikum.
Na poszczególnych etapach edukacji szkolnej przeznaczono i zatwierdzono na nauczanie religii:
- w przedszkolu – 4 – 6 godz. po 2 godz. religii tygodniowo w każdej grupie 3, 4 i 5-ciolatków;
- w szkole podstawowej – 12 godz. po 2 godz. religii tygodniowo w każdej klasie od I do VI;
- w gimnazjum – 6 godz. po 2 godz. tygodniowo w każdej klasie od I do III;
- w liceum i zasadniczej szkole zawodowej – 6 godz. po 2 godz. tygodniowo w każdej klasie od I do III;
- w technikum 8 godz. po 2 godz. tygodniowo w każdej klasie od I do III;

Z analizy dotychczasowych szkolnych planów nauczania w niektórych warszawskich szkołach ponadgimnazjalnych wynika, że liczba programowych godzin przeznaczonych tygodniowo na nauczanie religii w stosunku do innych przedmiotów nauczanych w tych szkołach przedstawia się następująco: /Wybrana jedna z wielu szkół w Warszawie/

w zasadniczej szkole zawodowej nr 7 przy ul. Targowej 86 o kierunku mechanik pojazdów samochodowych zgodnie z zatwierdzonym przez MEN do realizacji programem nauczania nr 723/04/ZSZ/SP/MEN/2007.05.14 w trzyletnim cyklu nauczania przeznaczono tygodniowe na nauczanie religii i przedmiotów ogólnokształcących przeznaczono następującą liczbę godzin:

- religii – 6 godz.
- języka polskiego – 5 godz.
- języka angielskiego – 3 godz.
- języka rosyjskiego – 3 godz.
- historii i wiedzy o społeczeństwie /razem/ – 2 godz.
- matematyki – 4 godz.
- fizyki i astronomii – 2 godz.
- geografii z ochroną środowiska – 2 godz.
- podstaw przedsiębiorczości – 1 godz. !
- technologii informacyjnej/informatyki/ – 1 godz. !
- wychowania fizycznego – 9 godz.
- przysposobienie obronne – 2 godz.
- wychowanie do życia w rodzinie – 1,5 godz.
- godzina z wychowawcą – 2 godz.

w zasadniczej szkole zawodowej nr 7 przy ul. Targowej 86 o kierunku mechanik pojazdów samochodowych, zgodnie z zatwierdzonym przez MEN do realizacji programem nauczania nr 723/04/ZSZ/SP/MEN/2007.05.14 w trzyletnim cyklu nauczania przeznaczono tygodniowo na nauczanie religii i przedmiotów zawodowych następującą liczbę godzin:

- religii – 6 godz.
- podstaw konstrukcji maszyn – 3 godz.
- technologii mechanicznej – 3 godz.
- pracowni elektrotechniki i elektroniki samochodowej – 4 godz.
- konstrukcji pojazdów samochodowych – 3 godz.
- eksploatacji pojazdów samochodowych – 4 godz.
- przygotowanie do prowadzenia pojazdów samochodowych – 2 godz.

Tygodniowa liczba godzin przeznaczona na nauczanie religii w trzyletniej w zasadniczej szkole zawodowej i w technikum w czteroletnim cyklu nauczania jest większa od liczby godzin przeznaczonych na tygodniowe nauczanie wszystkich pozostałych przedmiotów zawodowych.

Powyższy prawny stan rzeczy jest błędny i niezrozumiały. W publicznej zasadniczej szkole zawodowej nie powinno być takich „anomalii”, że na nauczanie religii w trzyletnim cyklu nauczania przeznacza się i akceptuje 6 godzin religii tygodniowo, tj. o 1 godzinę więcej niż na naukę języka ojczystego, o 2 godziny więcej niż na nauczanie matematyki i 2 – 3 krotnie więcej godzin niż na nauczanie pozostałych przedmiotów ogólnokształcących i zawodowych.

Nazwa „zasadnicza szkoła zawodowa” czy „technikum” jednoznacznie wyjaśnia, że uczniowie takich szkół powinni uczyć się uzyskania konkretnego zawodu w danej specjalności, a nie uczyć się na „ministrantów” czy też „zakonników”. Obecnie polskie zasadnicze szkoły zawodowe i technika spełniają rolę świeckiego państwowego seminarium duchownego i tylko w zakresie jednej religii.

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Polityka polska