RSS
 

Notki z tagiem ‘Kościół Katolicki’

Narodowa Tradycja Narodu Narodowego…

31 mar

fb747455c244ccfe73bc00ab11d90b4a,640,0,0,0

Ostatnio dużo się mówi o tradycji.

O narodowej tradycji, Państwie narodowym, mediach narodowych i społeczeństwie narodowym.
Ponoć we wszystko co „narodowe” wpisuje się nasza wiara chrześcijańska, która stanowi nierozłączny element naszej kultury i cywilizacji.
Słuchając tych tradycyjno-narodowych bredni od razu przypomniał mi się moment rozmowy z położną, która odbierała poród mojego trzeciego syna. Otóż trafiła jej się pacjentka, która zgodnie z tradycją nie podmywała się od chwili zajścia w ciążę. Pacjentka ta ze śmierdząca cipą, zarośniętą jak smoleński las przyszła rodzić swoje pierwsze dziecko. Szok i niedowierzanie w całym szpitalu, jak delikwentka oznajmiła, że to w jej rodzinie odwieczna tradycja.
Może kolejną Polską, narodową tradycją stanie się zakaz podmywania cipy, skoro ktoś kiedyś tak wymyślił to dlaczego mamy nie kultywować tradycji?
Zakażmy również golenia pizdy na łyso. Skoro człowiek tradycyjnie ma włosy na chuju i piździe to po co walczyć z danym nam przez buka zarostem. Taka tradycja.

Tradycją odwieczną w Polsce było palenie na stosie takich osób jak ja. Skoro do naszego pięknego orła w godle najpierw dodano koronę a za chwile doda się krzyż to dlaczego od razu nie przywrócić tradycyjnej kary śmierci za obrazę świętojebliwego pojeba?. Przypomnijmy tutaj tragiczną postać Polskiego Ateisty Kazimierza Łyszczyńskiego, który za swoje przekonania, które nikomu nie wyrządziły krzywdy został brutalnie zamordowany przez pełnych miłości do bliźniego chrześcijan. KATOlicy ci głęboko wierzący w żydowskiego bękarta zafundowali skazanemu trochę atrakcji. Najpierw wyrwano mu język, pocięto usta, odrąbano rękę a na końcu głowę. Tłum KATolików był przeszczęśliwy.
Jako jeden z zarzutów w kierunku Łyszczyńskiego które doprowadziło go na szafot było stwierdzenie, że uznawał on małżeństwo za czysto cywilne a nie sakramentalne. Czyli zgodnie z tradycją tylko śluby zawarte w kościele są ważne, te zawarte w Urzędach Gmin już nie. Powróćmy więc do tradycji i zabijmy wszystkie rodziny i ich potomstwa, które powstały w wyniku grzechu nie wzięcia ślubu kościelnego! Taka tradycja..
Do dnia dzisiejszego kościół katolicki nie zrehabilitował postaci Kazimierza Łyszczyńskiego. Nie ma żadnej ulicy, skweru, czy alei jego imienia.

Inną, jakże ważną tradycją ściśle przestrzeganą przez kościół był zakaz ingerencji w ludzkie ciało, czyli zakaz sekcji zwłok, przetaczania krwi, operacji na narządach rodnych oraz szczepionek. Czy dziś powyższe budzi wśród kleru jakieś animozje? Dziś kler zajmuje się IN-Vitro i antykoncepcją, czyli czymś co ich wogle nie powinno dotyczyć. Barany co potrzebują pasterza w swym życiu ślepo wypełniają wolę opasłych zwyrodnialców nie mających o rodzinie bladego pojęcia.

Odnoszę wrażenie, że obecna technologia i postęp cywilizacji również jest niezgodny z KATolicką tradycją. Kiedyś pedofile w czarnych sukienkach mogli bezkarnie i na masową skalę gwałcić dzieci. Nie było internetu, radia, telewizji, smartfonów, itp. Nie było więc tak naprawdę żadnych głośnych afer, więc skala procederu była zapewne zatrważająca. Jeśli nawet jakieś biedne dziecko poskarżyło się rodzicom a ci z kolei poskarżyli się przełożonemu pedofila, to i tak cała wina spadała na wykorzystywane dziecko. Tu akurat się nic nie zmieniło bo i dziś możemy usłyszeć z ust kapłanów, że „dzieci same wchodzą do łóżek dorosłych”. Zgodnie z pedofilko-kościelną tradycją należałoby karać wszystkich tych co ujawnią jakikolwiek skandal obyczajowy w kościele.

Wielowiekową tradycją w Polsce było łożenie na kler odpowiednich subwencji pieniężnych. W zamian za czary o jezusie i tym, że co niedzielę możemy zjadać jego ciało i popijać jego krew państwo Polskie przekazywało z naszych podatków ogromne sumy pieniędzy. Tym samym okazało się, że jezus co roku potrzebuje coraz to większych majątków, ziem, młodych chłopców, oraz umysłów swych wyznawców. Nic praktycznie się nie zmieniło do dnia dzisiejszego. Gdyby dzisiaj nagle odłączyć kościół od tego wszystkiego i nakazać wyznawcom  samemu utrzymywać swoje urojenia, okazałoby się, że odsetek wierzących jest na znikomym poziomie. Wiele krajów, w których pedofile i ich kościół musi sam się utrzymać, beż żadnych państwowych subwencji jest na skraju bankructwa, gdyż wierzący bardzo niechętnie samodzielnie wspomagają swoją wiarę. Zupełnie odwrotnie jest w Polsce, gdzie pedofile mają się z roku na rok coraz lepiej i tego bez względu na opcję polityczną, która rządzi krajem.

Kiedyś tradycją w na ziemiach Słowian była wiara w Peruna i Welesa. Niestety największa organizacja przestępcza na świecie panosząc się po całej Europie zagroziła istnieniu wiary ojców, która w przeciwieństwie do kościoła chrześcijańskiego nie miała wpisanego w religię mordu na społeczeństwie. W bardzo krótkim czasie KATOliccy terroryści w imię swoich urojeń podbijali pogańskie państwa eksterminując niewinne społeczeństwa. Niestety mimo usilnych prób wyplenienia pogaństwa z głów swych wyznawców przywiązanie do starych obrzędów było tak wielkie, że kościół KATOlicki zaczął je wprowadzać jako swoje.

W Ewangelii nie ma dokładnej informacji, w jakim miesiącu i dniu urodził się Chrystus. 25 grudnia przyjęto więc jako datę umowną w IV wieku.
Dlaczego akurat tę?
Boże Narodzenie i poprzedzająca je Wigilia przypadają w porze zimowego przesilenia słońca. W przeszłości, przed przyjęciem chrześcijaństwa, w świecie antycznym i na ziemiach Prasłowian, a także w innych rejonach Europy i Azji Mniejszej ok. 23-25 grudnia (kiedy to rozpoczynała się astronomiczna zima i przełom zimowy, zapowiadający dłuższe dni i życiodajne światło) czczono uroczyście początek roku słonecznego, wegetacyjnego i obrzędowego. Obchodzono wówczas wielkie, kulturowe święta solarne, rolnicze i zaduszne. Chrześcijanie nieprzypadkowo więc uznali, że wtedy narodził się Jezus Chrystus.

Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano Kupalnocce patrona Jana Chrzciciela, i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli.

K+M+B dlaczego właściwie piszemy inicjały trzech króli?
Zwyczaj pisania na drzwiach K M B, czyli imion trzech króli: Kacper, Melchior i Baltazar. Tradycja ta wywodzi się wprost z czasów pogańskich, gdy nad drzwiami umieszczano symbole ochronne. Sam dobór liter też nie jest przypadkowy, gdyż litery KMB odpowiadają runom gebo, ehwaz i berkanan, symbolom właśnie ochronnym, które już wcześniej były umieszczane nad wejściem. Księża po prostu zmienili znaczenie.

Krzyż, czy na pewno chrześcijański?
od czasów pogańskich, był pierwotnie świętym znakiem solarnym, boskim symbolem słońca i ognia, często także symbolem płodności. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa próbowano skierować rzymski kult solarny na osobę Chrystusa, określając go jako sol verus, sol salutis, sol iustitiae i lux mundi, czyli „Słońce prawdziwe”. Solarną symbolikę wykorzystywano w ikonografii, liturgii, a pierwsze promienie Słońca i ich źródło – światłość wiekuistą chwalono w pieśniach. Ostatecznie „ochrzczono” także najpopularniejsze pogańskie święto rzymskie – Dies Natalis Soli Invicti, wyznaczając w tym samym dniu Święto Bożego Narodzenia. Współcześnie najwyraźniej ślady solaryzacji odnajdujemy choćby w ikonograficznym zapisie symbolu IHS lub dość często w kształcie monstrancji. Dla pierwszych chrześcijan krzyż był po prostu narzędziem zbrodni. To tak jakby kogoś powiesić dziś na szubienicy, a potem czcić tą szubienicę.

Sanktuarium w Licheniu to miejsce kultu złego boga.
Legenda głosi, że w czasach rzymskich na wzgórzu nad jeziorem, pośród prastarych drzew znajdowała się pogańska świątynka, w której czczono szatana, zwanego po słowiańsku „Licho”. W wyznaczone miejsce przychodzili ludzie, aby się modlić do wyciosanego w granicie bałwana, składać mu ofiary i odprawić gusła i zabobony. W 1969 r. odkopano na wzgórzu tajemnicze głazy i kamienie, pochodzące prawdopodobnie z rozbitego pogańskiego ołtarza ustawionego przed posągiem, a także kamienie rytualne, które służyły do pogańskich obrzędów kultowych.

Zamiast Trygława postawmy trzy krzyże.
Kazimierz Dolny na Wisłą leży u stóp tzw. Góry Trzech Krzyży. Krzyże postawiono w 1708 roku. A dlaczego akurat trzy? W czasach pogańskich na górze był posąg Trygława inaczej Trzygłowa, któremu cześć oddawała miejscowa ludność. Posąg został zniszczony ale w tradycji funkcjonowała nazwa Góra Trygława. Aby to zmienić, postawiono trzy krzyże i nazwano miejsce Górą Trzech Krzyży.

Świątynia na Górze Łysiec.
Góra Łysiec (woj.świętokrzyskie) obecnie Święty Krzyż – wał kamienny usypany prawdopodobnie w IX wieku oddzielający szczyt góry , niegdyś znajdowała się tam świątynia, miejsce kultu dla tutejszej ludności. Dziś stoi tam kościół.

Pogańskie Zielone Świątki.
Zielone Świątki to polska ludowa nazwa święta majowego, pierwotnie związanego z przedchrześcijańskimi obchodami święta wiosny, z siłą drzew, zielonych gałęzi i wszelkiej płodności. Obecnie potoczna nazwa święta kościelnego Zesłania Ducha Świętego. W zależności od regionu nazywane są też sobótkami (południowa Polska) lub palinockami (Podlasie). Jest to konsekwencja tego, gdy w okresie chrystianizacji próbowano przenieść obchody Nocy Kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek, a dopiero później na termin pierwotnie bliższy temu pogańskiemu świętu, na specjalnie w tym celu ustanowioną wigilię św. Jana.
Ludowe obyczaje związane z Zielonymi Świątkami mają swe źródła w obrzędowości pogańskiej. Wpisane są w rytm przyrody, oczekiwanie nadejścia lata. Ich archetypem są magiczne praktyki, które miały oczyścić ziemię z demonów wodnych, odpowiedzialnych wiosną za proces wegetacji. Działania te miały zapewnić obfite plony. W tym celu palono ognie, domy przyozdabiano zielonymi gałązkami, tatarakiem, kwiatami. W ludowej tradycji ziemi dobrzyńskiej – choć już w sposób cząstkowy – zachowały się zwyczaje związane z kultem drzew i zielonych gałęzi.

Noc Świętojańska.
Wigilia św. Jana to święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca, będące próbą zasymilowania przez katolicyzm pogańskich obchodów Nocy Kupalnej.
Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano Kupalnocce patrona Jana Chrzciciela, i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli.

Swastyka zamiast krzyża.
W ciągu pierwszych trzech wieków n. e., swastyka była jedyną formą krzyża używaną przez chrześcijan w katakumbach i kościołach. Symbol ten jednoczył ich podczas prześladowań. Kościół nie uznawał krzyża za symbol religijny aż do VI wieku n. e., gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową Rzymian. W samym Rzymie znajdują się katakumby pierwszych chrześcijan, zdobione swastykami.

Dlaczego w takim razie nie możemy wrócić do tradycji?

 

Katolicka sekta

12 cze

dowod

Katolicy są chyba jedną z nielicznych sekt, w której każdy z osobna jest hipokrytą.

Tylu ilu katolików, tyle interpretacji wiary.

Obserwując opinie oraz sposób podejścia otaczających mnie katolików mogę dokonać własnej klasyfikacji tego socjologicznego zjawiska.

Katolicy – Praktycy.

Co niedziela nie wiedzą po co, ale chodzą i klęczą. Wrzucą coś na tacę pedofilom, pod nosem zamruczą jakąś mantrę, postukają się w pierś, wyspowiadają, zjedzą wafla i szczęśliwi wrócą do domu.

Grupa ta uważa się za silnie wierzącą, w każdym domu takiego katolika wisi żyd, dziewica co go poczęła i zapewne patron pedofili jako ostatni z największych świętych. Ludzie Ci na ogół nic w życiu większego nie osiągnęli. Są prości, słabo wykształceni, zawierzają swoje życie i los jaki ich spotyka siłom wyższym. Zapewne cieszą się, gdy do ich domu zawita pedofil i od czasu do czasu pokropi sumienia.

Ludzie ci są bardzo sterowalni, przewidywalni i trudno z nimi dyskutować o poglądach, szczególnie politycznych. Są idealnym elektoratem dla prawicowych polityków, którzy uzyskają szacunek wyższego szczeblem pedofila.

Na ogół ludzie Ci nie rozumieją pojęć z którymi się nie zgadzają, ale wcale im to nie przeszkadza w wypowiadaniu się na ich temat. Zapytani co zrobił Jan Paweł 2 dla świata by zostać świętym, odpowiedzą, że był Polakiem.

Katolicy – Myślący

Wierzą w żyda, noszą jego narzędzie kaźni na szyi, ale w kościele byli nie wiadomo kiedy. Uważają się za katolików nie potrzebujących wspierać kościoła i zasiadających w nim pedofili. Do świątyni jak już muszą idą wtedy gdy zmusi ich do tego sytuacja. A to ktoś umarł, a to komuś się dziecko urodziło i trzeba zostać chrzestnym a to córka jest w wieku komunijnym, itp…

Ludzie ci stają się praktykującymi w sytuacji, tylko wtedy gdy zmusi ich do tego życie. Prywatnie mają kościół i poglądy przez niego głoszone głęboko w dupie. Nie zgadzają się z większością tez głoszonych przez pedofili i nie popierają tego wszystkiego co czarna mafia wyrządza w okupowanym przez siebie Państwie (Polska).

Ludzie ci są bardziej świadomi, lepiej wykształceni, liberalni poglądowo i politycznie. Uważają, że buk istnieje jako źródło wyższej mocy i konieczności, gdyż jak twierdzą człowieka stworzył ich stwórca.

Katolicy – Katofaszyści

Grupa ta posiada zapędy autorytarne. Chce za wszelką cenę narzucić absolutnie wszystkim absolutne prawa. Nie ważne, czy jesteś wierzący, czy chodzisz do kościoła, ważne żebyś był poddany bukowi i co za tym idzie prawa z niego wynikającego.

Choć religia jest nastraszą chorobą psychiczną jaka gnębi ludzkość od chwili jej zaistnienia, to odmiana katofaszystów jest w koniugacji choroby już ciężkim przypadkiem. To właśnie dzięki katofaszystom Europa pogrążona była w wyprawach krzyżowych, eksterminacji Indian, Inkwizycji i wielu wojnach. Ludzi Ci nie spoczną dopóki świat nie zostanie zniewolony w imię ich z dupy wyjętych praw boskich a każdy kto myśli inaczej musi spłonąć.

Celem tej grupy jest narzucić reszcie społeczeństwa swoje prawa, warunki i moralność i wykorzystać aparat państwa do ścigania wszystkich tych co się nie podporządkują. Nie ma bowiem większego hipokryty od Katofaszysty.

Katolicy – Politycy

Jest to zupełnie inna od wszystkich, kameralna grupa wierzących inaczej. Wszystko co robią ma wynikać z ich sposobu postrzegania przez masy ludzi. Są to celebryci wykorzystujący wiarę na własne, często sprzeczne z religią interesy. Ich wizerunek jest autorytetem dla innych i pozwala być stawiany przez Katofaszystów jako wzór cnót i prawości. Są to osoby robiące wszystko „pod publiczkę”, każde katolickie zachowanie jest wcześniej analizowane i przygotowywane pod kontekstem ich postrzegania. Osoby takie nie mają wyjścia i muszą bezapelacyjnie zgadzać się ze wszystkim tym co ustanowi episkopat pedofilii. Jest to również towarzystwo wzajemnej adoracji chełbiące sobie nawzajem.

Katolicy ci mają przeciętnego zjadacza chleba w dupie, ważne jest to co mogą jeszcze zrobić usłużnie klęcząc przed zaborcą Polski, czyli Watykanem.

 

 

Religia to gówno !

24 mar

Jeśli religia to gówno, to po co robić sobie z mózgu szambo?

Zadajmy sobie pytanie po co komu nauka za nasze pieniądze o gadającym wężu, córkach współżyjących seksualnie z ojcem, czy jakimś żydzie chodzącym po wodzie? Czy potrzebujemy oddzielnego przedmiotu nauczania by uczyć dzieci bajek?

Wydaje mi się, iż żyjemy już w takich czasach, w których człowiek myślący powinien przede wszystkim wierzyć w siebie. Każda bowiem religia niesie za sobą przemoc, dyskryminację, potępienie niewiernych i śmierć. Właśnie dlatego powinniśmy nasze dzieci uczyć samodzielnego myślenia, racjonalnego podejścia do rzeczywistości i otwartości na rzeczy nowe.

Kościół jak i każda religia, którą wymyślił człowiek jest instytucją, która z założenia nie przyjmuje absolutnie żadnych nowinek, zmian, reformacji, itp…
Dlaczego?

Otóż twórcy religii – ludzie tacy jak my, tworząc religię opierają się na pewnych stałych schematach. Każda chęć racjonalnego wytłumaczenia zjawisk występujących w religii jest naruszeniem jej fundamentów, dlatego zostały stworzone dogmaty, z którymi się nie dyskutuje.

Weźmy dla przykładu Maryję – Dziewicę. Około 150 lat po śmierci Maryi w przekazach Jakuba (ProtoEwangelia Jakuba) pojawia się pierwsza wzmianka o tym, że Maryja poczęła jako dziewica. Nie trzeba było długo czekać na kolejne święte odkrycie, w którym Papież Syriusz w IV w. ogłosił, iż Maryja pozostała dziewicą po narodzinach Jezusa. Z kolei w VIII w. w oficjalnym wyznaniu wiary stwierdzono, iż duch święty wszczepił Maryi gotowe dziecko a nie nasienie boga. Fantazja mitomanów nie zna granic, więc hierarchowie w XIII w. utrwalili przekonanie, iż Maryja też została poczęta z dziewicy – Anny. W 1854 r. papież pius IX ogłosił dogmat o Maryi zawsze dziewicy, przed porodem w trakcie i po porodzie.
Tak więc można według kościoła zajść w ciążę będąc dziewicą urodzić dziecko i nadal tą dziewicą pozostać. Racjonalnie podchodząc do tematu możemy powiedzieć, iż powyższe stwierdzenie jest po prostu z dupy wyjęte.
Nie racjonalnie podchodząc do tematu powiemy: tak to prawda i tylko prawda.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż brednie i urojenia o dziewicy wyruchanej lub nie przez jakieś duchy pozostaje tematem nauczania na lekcji religii w szkole, za które będąc ateistą muszę płacić.

Nie jest to w porządku, że za nauczanie wiedzy, której nikt nigdy nie wykorzysta (bo jak niby praktycznie to zrobić) finalnie płaci cały naród.
Kościół katolicki jest największą organizacją przestępczą na świecie, która od chwili swojego powstania nie robiła nic innego jak zabijała, ograniczała światopogląd obywateli, kontrolowała, stanowiła i prześladowała.

Zabawne w tym wszystkim jest to, że kościół katolicki robi to nadal a ludzie nie zastanawiając się wspierają finansowo i mentalnie swoich dawnych oprawców.
Nie tak dawno pojawiła się społeczna inicjatywa skierowana przeciw opłacaniu z pieniędzy publicznych nauki mitologii chrześcijańskiej, czyli religii. Jak się łatwo domyślić, pedofile w czarnych sukienkach, rozmodleni i świętojebliwi posłowie, Minister Edukacji Narodowej, Prezydent RP (Bronek), oraz niezliczona rzesza fanatyków Radia Maryja i PIS będzie przeciwna tej inicjatywie.

Pedofilsko – kościelne lobby nie pozwoli na tego rodzaju zabieg, gdyż dzisiaj pedofile mają swobodny kontakt z dziećmi za nasze wspólne podatników pieniądze. Czyli za przyjemności pedofilów płacimy wszyscy bez wyjątku. Mogłoby się okazać, że jeśli pedofile mają sami sobie płacić za naukę lekcji mitologii, wówczas nastąpił by wzrost cennika usług kościoła katolickiego. Przecież ktoś poza kościołem zapłacić musi.
Według mnie nie powinniśmy pozostawać tylko na tej inicjatywie społecznej. Od razu powinny pojawić się kolejne:

1. Inicjatywa społeczna wypowiedzenie konkordatu a tym samym uwolnienie się od naszego zaborcy – Państwa Watykan.
2. Opodatkowania kościoła katolickiego na zasadach ogólnych (CIT)
3. Zaprzestania finansowania kościoła katolickiego z budżetu państwa
4. Powołania Komisji Śledczej w sprawie Komisji Majątkowej, która rozdała przecież za bezcen polską ziemię pedofilom.
5. Wprowadzenia podatku od głupoty, czyli od wiary w jakąkolwiek religię. Jeśli nie wierzysz w siebie tylko w gadającego węża lub inne pierdoły, to płać sam za swoje urojenia.
6. Zlustrowania osoby Karola Wojtyły, czyli patrona wszech pedofilów i zbrodniarzy ludzkości – Jana Pawła 2
7. Zaostrzenia kar dla pedofili a tych w czarnych sukienkach szczególnie, gdyż dzisiaj pedofil w więzieniu może nie przeżyć nocy, natomiast w kościele przeżywa i nawet 50 lat.
8. Zdelegalizowania kościoła katolickiego jako organizacji przestępczej o zasięgu międzynarodowym a jego przywódców osadzenia w więzieniu lub natychmiastowym wysłaniu do Jezusa.
9. Zakazu napierdalania w dzwony kilka razy dziennie, szczególnie gdy się mieszka na osiedlu a świątynia pedofili powstała jako druga.

Myślę, że doczekam się niebawem paru społecznych inicjatyw, które przecież mają na celu uwolnienie się od indoktrynacji i życia pod pręgierzem Watykanu.

Religia jest dla ludzi słabych.

 
Komentarze (37)

Napisane w kategorii Społeczeństwo

 

J***ć biedę – módlcie się o lepsze.

07 sty

„- Ponad pół miliona dzieci w Polsce jest głodnych lub niedożywionych – przypomina w Światowym Dniu Walki z Głodem PCK. Program „Pajacyk” oznajmia, że aby dzieci mogły się prawidłowo rozwijać muszą jeść regularnie.
Według badań GUS, na które powołuje się Polski Czerwony Krzyż, w gospodarstwach domowych mających problemy z zaspokojeniem elementarnych potrzeb, a więc wymagających pomocy, żyje ponad 700 tys. dzieci. Dzieci i młodzież stanowią ok. 30 proc. ogólnej liczby osób skrajnie ubogich.”

Ile jest w Polsce ludzi biednych? Od czterech lat nie zmieniła się liczba osób żyjących poniżej minimum egzystencji, podobnie jak liczba zagrożonych tym zjawiskiem. Z jednej strony to dobra wiadomość, bo Polaków żyjących w ubóstwie nie przybyło.
Z drugiej, dane wskazują też na to, że rządzący nie robią nic, by biednych obywateli z roku na rok ubywało. A dwa miliony ludzi żyjących za mniej niż 466 złotych miesięcznie (taką granicę minimum egzystencji wyznaczył Instytut Pracy i Spraw Socjalnych) to na pewno jest palący problem.

Co robi nasz rząd by zaradzić problemowi niedożywionych dzieci lub wspomóc najuboższych?

Przeznacza coraz to większe kwoty z naszych podatków (bez naszej zgody) na sektę katolicką wierzącą w jakiegoś żyda chodzącego po wodzie.
Ostatnio nawet jakaś świątynia upamiętniająca patrona wszystkich pedofili Jana Pawła II dostała 16 milionów z naszych ciężko zarobionych pieniędzy. A przecież rok 2015 dopiero się rozpoczął, więc spodziewać się można, iż strumień gotówki w postaci dotacji dla największej organizacji przestępczej jaką jest kościół katolicki dopiero się zacznie.

Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest prosta, choć nie do zaakceptowania przez niektórych trzeźwo myślących ludzi. Otóż Polska jest od wielu lat po zaborem obcego Państwa – Watykanu. Przedstawiciele polityczni tego Państwa indoktrynują, gwałcą dzieci i sprzedają niewidoczny towar bowiem nikt jeszcze na świecie nie udowodnił istnienia jakiegokolwiek boga.

Czy wiara w jezusa polega na pakowaniu kasy pedofilom w czarnych sukienkach?

Jako osoba, która nie jest baranem, gdyż w swym życiu nie potrzebuje pasterza do życia patrzę na życie obiektywnie, realnie i trzeźwo. Nie rozumiem dlaczego ludzie tolerują mimo wielu socjalnych problemów naszego społeczeństwa to, iż zamiast „ugasić pożar biedy” masz rząd woli przeznaczyć bajońskie sumy dla wyznawców mitologii katolickiej?

Wiara to sprawa osobista każdego człowieka. Jeśli nie chcę wierzyć w pierdoły to również nie chcę ich finansować. Jeśli moje podatki, które płacę nie są przekazywane na cele naprawdę ważne to zastanawiam się co jest ważniejszego od niedożywionych dzieci lub rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie?

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Społeczeństwo

 

Jak kościół rucha małe dzieci.

04 paź

W Kościele Katolickim obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa. Jakkolwiek by na to patrząc nie można mieć do tego żadnych wątpliwości.

Kościół Katolicki jest organizacją autorytarną zarządzaną wedle ściśle określonej hierarchii podlegającej jedynemu szamanowi na ziemi – Papieżowi. To właśnie Papież niczym Prezes dużej firmy stoi na czele swojej korporacji i to on przyjmując kolejnych pracowników do pracy, pośrednio bierze za nich odpowiedzialność.

Jak już wcześniej pisałem, gdy jakiś pracownik banku lub sieci komórkowej oszuka mnie, wówczas nie mam pretensji personalnie do winowajcy, ale do całej instytucji. Zasadne jest wtedy moje stwierdzenie, iż to bank lub sieć komórkowa dopuściła się w stosunku do mnie nadużycia.

Nie rozumiem w takim razie dlaczego w Kościele Katolickim miałoby być inaczej.
Księża tworzą niezrozumiałą dla mnie wspólnotę pozornie i dobrowolnie rezygnującą z uciech życia normalnego, zdrowego człowieka. Jest wiele odłamów chrześcijaństwa, w których księżą mają żony i dzieci. Osoby takie doświadczyły seksu, rodzicielstwa, wychowania i odpowiedzialności rodzinnej. Zastanawiające jest w Polsce to, że ponoć 95% katolików jakich mamy słucha i ufa pedofilom w czarnych sukienkach, którym sperma od czasu do czasu uderza do głowy.

Jaki bowiem normalny człowiek, będąc młodym i jurnym mężczyzną skazuje się na abstynencję seksualną? W imię czego? W imię gadającego węża? Dziewicy, która urodziła bękarta, czy Jonasza siedzącego 3 dni w jakiejś rybie, bo Bóg tak chciał?
Ciekawe co by powiedzieli kandydaci na szamanów gdyby warunkiem wyświęcenia księdza była całkowita chemiczna kastracja? Ilu wtedy młodych mężczyzn świadomie dałoby sobie „obciąć jaja”?

Skoro ktoś czuje powołanie do służenia nieistniejącemu Bogu, to niech też da coś od siebie. Ofiara złożona ze swoich genitaliów wydaje się być uczciwym rozwiązaniem.
Wielu katolików nigdy nie zastanawiała się nad tym jak wielką bzdurą jest ich książeczka przez niektórych nazywana biblią. Książka ta jest plagiatem wielu mitów i opowieści jakie istniały na długo przez pojawieniem się Jezusa.

Czy katolicy wiedzą, że:
Horusa w Egipcie Urodziła dziewica około 3000 lat p.n.e. Jego narodzinom towarzyszyła gwiazda ze wschodu. Horus chodził po wodzie, leczył chorych, przywracał wzrok ślepcom. Ukrzyżowany po 3 dniach od śmierci zmartwychwstał.

Mitra w Persji. Urodzony 25 grudnia około 1200 lat p.n.e. Narodzinom jego towarzyszyli pasterze. Miał 12 uczniów. Czynił cuda. Na weselu zamienił wodę w wino. Po śmierci zmartwychwstał.

Dionizos w Grecji. Urodzony przez dziewicę 25 grudnia ok. 500 lat p.n.e. Podróżował i nauczał. Zamieniał wodę w wino. Nazywany “świętym dzieckiem”.

Kriszna w Indiach. Urodzony przez dziewice 25 grudnia około 900 lat p.n.e. Gwiazda ze wschodu. Czynił cuda. Nazywany. “synem bożym”. Ojciec stolarz. Ukrzyżowany zmartwychwstał.

Ludzie nazywający się katolikami w większości nie mają bladego pojęcia o swojej religii. Jedyne co legitymizuje ich z chrześcijaństwem to chrzest. Kanon moralności tych osób daleko odbiega od nauk kościoła, lecz bycie kato-hipokrytą w Polsce nic nie kosztuje.
Kościół jako największa na świecie organizacja przestępcza o zasięgu międzynarodowym od zarania dziejów pokazuje, że człowiek który myśli samodzielnie jest wrogiem samego Boga.
Od samego początku kościół mordował, plądrował i dopuszczał się wielu wynaturzeń na ludziach którzy Jezusa mieli głęboko w dupie. Same wyprawy krzyżowe, inkwizycja a teraz Konkordat jest jednoznacznym dowodem na to, iż Kościół z wiarą w Boga nie ma nic wspólnego.

Jak można dziś wierzyć mając na uwadze całe to zło jakie Kościół wyrządził ludzkości, że Jezus nas kocha?
Przecież nikt inny jak właśnie Jezus poprzez swe bezpośrednie sługi – księży dokonywał i nadal dokonuje ataków na ludzkość.

Jak można dziś dopuszczać do nauki dzieci, osoby wierzące w Boga, w imię którego wymordowano tyle milionów istnień? Dziś takie osoby mają za zadanie nauczać nasze dzieci na lekcjach religii moralności oraz mówić nam co jest dobre a co złe. Dziś osoby wierzące w Jezusa chcą świeckim obywatelom narzucić swój kanon przekonań i wykorzystać aparat państwa do ścigania wszystkich tych, co sprzeniewierzyli się naukom Boga.

Religia katolicka jest bardzo niebezpieczna, lecz chyba jeszcze bardziej obawiać się należy poszczególnych jednostek, co religię tą interpretują na własny, polityczny użytek.
Gdyby spuścić zasłonę hipokryzji w kościele katolickim, wówczas kościół musiałby się sam rozwiązać.

Nie ma praktycznie dnia aby na świecie nie ujawniono kolejnych przypadków molestowania dzieci przez kościół katolicki. Ale jak widać rodzicom ruchanych przez księży dzieci, wcale to nie przeszkadza by co niedzielę wspierać na mszy tę pedofilską organizację.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Społeczeństwo

 

Katofaszyzm

07 paź

Obserwując przestrzeń internetową w sferze walki ateistów z katolikami i odwrotnie mogę dostrzec dwa bardzo radykalne zachowania obydwu grup.

Z jednej strony Ateiści szydzący z wiary z drugiej strony Katolicy obrażający się o samo istnienie strony ateistycznej.

Katohipokryzja osób wierzących skłania się tylko w jednym kierunku. Wszystko co nie katolickie nie ma prawa istnieć w sieci. W sumie nie dziwi mnie to zachowanie, gdyż Kościół Katolicki od początku swego istnienia i panowania indoktrynował, zabijał, niszczył subiektywny pogląd człowieka a ostatnio zbiorowo i nagminnie dokonywał aktów pedofilii na dzieciach katolickich rodziców.

W sumie to się dziwię katolikom jak mimo tego całego zła jaki wyrządził Kościół Katolicki są oni w stanie jeszcze wspierać finansowo tę największą na świecie przestępcza organizacje pedofilską. Takie same pytanie mogę zadać również politykom i rządowi w naszym Państwie.

Obecnie czy chcę tego, czy nie jako obywatel RP jestem skazany na wspieranie tej największej na świecie pedofilskiej sekty.
Rząd co roku przekazuje bajeczne kwoty kościołowi. Tylko w zeszłym roku przekazał około 720 mln złotych z naszych podatków.

Wydaje się wielce uzasadnione w takim razie opodatkowanie kościoła i przekształcenie go w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością wystawiającą faktury i ustanawiającą cennik swoich usług.
Gdyby w Polsce zaimportować rozwiązania z innych krajów w sprawie finansowania sekt i kościołów, wówczas mogłoby się okazać, iż odsetek wierzących, chcących dobrowolnie wspomagać swoją wiarę spadłaby do zastraszająco niskiego poziomu.

Dziwię się, że rząd jeszcze zwleka z wprowadzeniem dodatkowego podatku od wiary. Każdy kto nie wierzy w siebie tylko jest wyznawcą jakiejś zadeklarowanej religii zarejestrowanej na terenie RP powinien płacić osobny podatek, który władza przekaże dalej na konto tego Kościoła.

Wiara powinna finansować się sama. Jeśli ktoś chce i ma potrzebę może przekazać wybranej sekcie całe swoje oszczędności. Państwo nie powinno finansować żadnej religii.

Zastanawiające jest również to, iż zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 władze publiczne powinny zachowywać bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Mimo tego zapisu stara się nam – ludziom świeckim narzucić przestrzeganie prawa wynikające z wiary katolickiej.

Podpisany przez Suchocką a później przez Kwaśniewskiego Konkordat jest niezgodny z Ustawą Zasadniczą.
Katolik nie potrzebuje odgórnego zakazu stosowania in-vitro, czy aborcji. Dlaczego więc chcemy na siłę uszczęśliwić wszystkich Polaków prawami kościoła katolickiego?

Niedawno spotkałem w sieci stronę nawołującą do obrony życia poczętego. W sumie stron takich jest dość sporo, ale zastanawiające jest dlaczego nie ma żadnej strony nawołującej do chowania w katolickim obrządku poronionych zygot i płodów. Skoro człowiekiem stajemy się od chwili zapłodnienia, to nie do pojęcia jest spuszczanie „człowieka” do kibla gdy kobieta poroni!
Dlaczego w tym temacie żaden polityk – katolik nie zabierze głosu, tylko zajmuje się sprawami które nie powinno go dotyczyć.

Patrząc na zachowania katolików w Polsce mogę z pełną odpowiedzialnością przyrównać kościół katolicki do faszyzmu.

W faszyzmie (włoskim i niemieckim) mieliśmy walkę z odmiennymi ideologiami – w kościele katolickim jest zupełnie tak samo. Miliony ludzi na przestrzeni dziejów oddało swe życie bo „Jezus kazał ich zabić.”

W faszyzmie (włoskim i niemieckim) była pełna kontrola partii rządzącej nad dużą częścią aspektów życia społecznego i gospodarczego – w kościele możemy zaobserwować identyczną sytuację. Od zarania dziejów kościół katolicki wpływał i nadal wpływa na życie społeczne i gospodarcze swoich wiernych.

W faszyzmie (włoskim i niemieckim) występował gospodarczy etatyzm oraz korporacjonizm. W kościele, który jest zwolniony z podatków oraz pozbawiony jakiejkolwiek kontroli skarbowej przejmowanie „legalne” ziem od skarbu państwa pod przyszłe kościoły i klasztory jest procederem nagminnym. Wystarczy przyjrzeć się ostatniej Komisji Majątkowej.

W faszyzmie niemieckim (hitleryzm) występował antysemityzm. O dziwo wystarczy posłuchać Radia Maryja i wypisz wymaluj mamy doczynienia z hitleryzmem w stosunku do poglądów głoszonych w stronę żydów.

W faszyzmie (włoskim i niemieckim) był Autokratyzm w stylu wodzowskim. W kościele mamy zupełnie tak samo. Na czele kościoła stoi tylko jedna, nieomylna i najważniejsza osoba – Papież.

W faszyzmie (włoskim i niemieckim) od małego indoktrynowano dzieci tak by były przykładnymi faszystami. W Niemczech powstawały szkoły Hitlerjugend, w kościele katolickim mamy różnego rodzaju uczelnie katolickie, które są pożywką dla całej rzeszy księży pedofilów.

Jest oczywiście wiele innych wspólnych cech kościoła katolickiego z faszyzmem, lecz przytaczanie ich na łamach mojego blogu to groch o ścianę dla osób wierzących.

Religia dla ludzi niewykształconych jest prawdą,
dla wykształconych kłamstwem
a dla rządzących narzędziem…

Źródło:

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/finanse;kosciola;co;roku;plynie;z;budzetu;720;mln;zl,64,0,1040192.html

 
Komentarze (18)

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Kato-Hipokryci

13 lip

„Dzieląc ludzi na „właściwych” i „niewłaściwych”… do której kategorii sam się zaliczysz?”

Od wielu lat jestem ateistą i antyklerykałem.

Mimo swojej awersji do kościoła katolickiego mam wielu przyjaciół – katolików, z którymi potrafię normalnie współpracować i dojść do konsensusu.

Ostatnio zacząłem się jednak zastanawiać nad tym w jaki sposób moi wierzący przyjaciele postrzegają wiarę w Boga. Co daje im ta wiara i jak wpływa na ich życie.

Niestety muszę stwierdzić, że tylu ilu mam wierzących przyjaciół, tyle mam interpretacji wiary w Boga.
Najbardziej zafascynowali mnie katolicy, którzy nie wierzą w kościół, nie chodzą do spowiedzi i nie dają na tacę. W dłuższej polemice z tą grupą wierzących dowiedziałem się, że oni wierzą tylko w Jezusa a kościół i cała ta jego otoczka jest wymysłem człowieka stworzonym do zaspokajania własnych materialnych potrzeb.

Gdy zasugerowałem, że osoby te popełniają ciężki grzech jako chrześcijanie uważając powyższe, wówczas uzyskałem odpowiedź, że jestem w błędzie. Katolicy wcale nie muszą słuchać księży, czy wogle chodzić do kościoła. Ich wiara jest w nich i najzwyczajniej jako ateista nie jestem w stanie tego pojąć.

Idąc dalej w polemikę z tą grupa wierzących stwierdziłem, że stworzyli oni własny odłam wspólnoty chrześcijańskiej, który nie może być utożsamiany z kościołem katolickim. Odłam ten z racji na założenia odnośnie wiary najzwyczajniej powinien nazywać się sektą.
I tu znowu pojawił się twardy opór, że sekta to wiara w fałszywych bogów, najczęściej stworzonych przez człowieka w celu uzyskania jakiś korzyści – najczęściej majątkowych.

Być katolikiem i uważać się za chrześcijanina a nie chodzić do kościoła? Jak najbardziej tak.

Inna grupa moich wierzących przyjaciół uważa zupełnie inaczej. Prawdziwy katolik powinien chodzić do kościoła, dawać na tacę, słuchać kazania i brać czynny udział w życiu duchownym swojej parafii.
Jakiekolwiek nieposłuszeństwo w tej materii traktowane jest jako ciężki grzech, z którego należy się wyspowiadać.

Kolejna grupa moich katolickich znajomych jest chyba najbardziej fanatyczna, gdyż jedynym wyznacznikiem prawdy na świecie jest słowo księdza. Grupa ta częstokroć zaangażowana jest działania polityczne, które pośrednio wynikają z takiej a nie innej opcji politycznej. Grupa ta wierzy w Jezusa, lecz ważniejszym głosem w ich życiu jest to co usłyszą od księdza.

Zastanawiam się w takim razie jaki jest prawdziwy obraz katolika Polaka, skoro tak wielu ludzi postrzega wiarę w Boga na swój użyteczny sposób?

W katolickim serwisie poświęconym homoseksualizmowi zdjęcie obrażające i nawiązujące do nienawiści z racji na odmienne upodobania seksualne, mimo wielokrotnych zgłoszeń do administracji FB nadal pozostaje na swoim miejscu: http://www1.picturepush.com/photo/a/8713744/1024/KATOFASZYZM/sssss.jpg
Jak widać fanatyczna wiara kato-adminów ukierunkowana jest tylko w jednym kierunku i celu.

Obserwując poglądy polityczne wielu katolików mogę natrafić na cały przekrój naszej politycznej sceny. Znam Katolików Liberałów (wyborców Palikota), Katolików Centrowych (PO), oraz Katolików ortodoksów (PIS). Wszystkich tych ludzi łączy jedno – wiara w Jezusa.

Aż dziw bierze jakim można być hipokrytą wypowiadając się w temacie politycznym patrząc przez pryzmat wiary w Boga. Dlaczego osoby wierzące – będące w sejmie, czy rządzie chcą takim osobą jak ja narzucić swoje katolickie prawa w moim pojmowaniu świata?

Czy nie wystarczy, że społeczeństwo katolickie podporządkuje się własnym ideałom i będzie postępowało zgodnie ze swoimi przekonaniami? Po co nam ateistom narzucać katolicki sposób pojmowania świata i uświadamiania co jest dobre a co złe.

Jeszcze 150 lat temu sekcje zwłok, operacje na narządach rodnych były surowo potępiane przez kościół. Gdy weszły pierwsze szczepionki kościół również się im sprzeciwił. Czy dziś jest to nienormalne?
Myślę, że dziś wielu polityków prześciga się w udowodnieniu kto jest lepszym katolikiem i ile jest w stanie uchwalić albo przygotować ustaw o podłożu katolickim tak by obowiązywały dla wszystkich obywateli w Polsce.
Polska powinna być krajem świeckim, z jednoznacznym rozdziałem kościoła od Państwa. Rząd nie powinien dotować żadnej religii z budżetu państwa, gdyż tylko wierni powinni tą religię wspierać dobrowolnie. Dziś płacąc podatki część naszych zarobionych pieniędzy trafia na budżetu, który to później przekazuje te pieniądze na dofinansowania wielu religii działających w naszym kraju.
Nie godźmy się na to. Jeśli ktoś nie wierzy w siebie i potrzebuje wierzyć w kogoś innego, wówczas niech taki człowiek sam ponosi skutki swojej słabości. Niech wspomaga swojego Boga na wszelkie możliwe sposoby, ale niech nie liczy na wspomaganie wiary ze strony Państwa.
Kościół powinien przekształcić się w firmę, która ustanowi cennik swoich usług, będzie wystawiać faktury oraz tak jak każdy podmiot gospodarczy będzie odprowadzać podatki.
Jeśli już wierzymy w piedoły, nie każmy innych narzucając im swoją wiarę.

Katolik nie potrzebuje żadnych odgórnych zakazów by nie zapłodnić się in-vitro, czy dokonać aborcji.
Zresztą w kościele katolickim obowiązuje do dziś stwierdzenia doktorów kościoła, które nigdy nie zostało zrewidowane :

„Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub tez w następstwie wilgotnych wiatrów” – Św. Tomasz z Akwinu.
„Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie” – Św. Augustyn
„Kobiety są błędem natury, z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu. Są rodzajem kalekiego, chybionego mężczyzny.” – Św. Tomasz z Akwinu.

Powyższe stwierdzenia dziś u wielu osób wywołują uśmiech na twarzy, natomiast jest w naszym kraju sporo osób w tym Posłów, którzy nadal wierzą w słowa doktorów.

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Polityka polska

 

Kościół Katolicki – Organizacja Przestępcza…

16 sty

Kościół Katolicki jest bez wątpienia największą terrorystyczną organizacją przestępczą o zasięgu międzynarodowym. Jest wiele faktów wskazujących na powyższe stwierdzenie, lecz cokolwiek bym tu nie przytoczył ludzie wierzący i tak w to nie uwierzą.

Dlatego proponuję osobom wierzącym, aby nikt nie poczuł się urażony o zaprzestanie czytania tego tekstu co zaoszczędzi wielu katolikom nerwów oraz zgłoszenia mojego tekstu do usunięcia.

Kościół Katolicki od początku swego Panowania sukcesywnie eksterminował ludzkość czyniąc na świecie więcej zła i przemocy niż jakakolwiek inna religia.

Możemy nawet zadać sobie pytanie ile w dzisiejszej wierze jest czystej nauki Jezusa a ile jest nauki wymyślonej przez człowieka?

Jakoś trudno mi jest odnaleźć w Nowym Testamencie informacje o ustanowieniu przez Jezusa spowiedzi, opłat za sakramenty, czy rozwody kościelne. Wszystko to wymyślił człowiek dla innych ludzi spaczając prawdziwe przesłanie nauk Jezusa.

Obecnie wiarę katolicką w moim subiektywnym odczuciu łączy jedynie postać Jezusa, gdyż wszystko czego nauczał zostało „wywrócone” do góry nogami.

Zapewne Jezus nie chciałby śmierci żadnego „ze swoich dzieci”, lecz Święta Inkwizycja stanowiła inaczej.

Możemy przytoczyć tu wielkiego myśliciela Giordano Bruno.

Giordano Bruno nie uląkł się przemocy kościoła katolickiego, ani strachu towarzyszącego ludziom skazanym na śmierć przez spalenie na stosie. Do końca swego żywota trwał przy swoich ideach i nie wyrzekł się ich nawet, kiedy płomienie zajęły jego ciało na stosie.

Wielki myśliciel i wielki bohater, nie uląkł się sądu kościelnej inkwizycji. Kiedy go skazywano na stos, wyrzekł te słowa, „wy bardziej boicie się ogłaszając ten wyrok, niż ja, słuchając go”. Do ostatniego tchu oskarżał kler katolicki o ludobójstwo. Jego poświęcenie i męczeńska śmierć nigdy przez biskupów, ani przez księży katolickich nie została zrehabilitowana. Kler nigdy nie przeprosił za morderstwa niewinnych ludzi, ani nigdy nie poniósł odpowiedzialności za te czyny. Najsłynniejszy plac w Rzymie, na którym wznoszono stosy dla opornych i przeciwników kleru, a także dla światłych ludzi, którzy nie wyrzekli się swoich odkryć, ogłaszając je wszystkim, do dzisiaj jest placem niechlubnej działalności kościoła. Jest to plac Campo di Fiori. Plac, na którym tysiące ludzi poniosło śmierć męczeńską ku uciesze i pysze katolickich duchownych.

Wydawałoby się, iż przestępstwa kościoła skończyły się z chwilą przeminięcia średniowiecza, lecz nie ma nic bardziej złudnego. Dzisiejszy terror kościoła doprowadził do postanowienia Papieżowi Benedyktowi XVI zarzutów przed Trybunałem w Hadze.

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa dotyczy trzech ogólnoświatowych zbrodni przeciwko ludzkości, które dotąd nie były zaskarżone tylko dlatego, że wyszły one z instytucji, na której czele stoją „najwięksi dygnitarze”, którzy wydają się stać ponad wszelkimi czynami karalnymi. Tradycyjna służalczość wobec dostojników Kościoła zabiła wszelkie poczucie praworządności.

Gdyby jakaś nowa grupa religijna, za pomocą zmasowanego psychicznego nacisku zmuszała swoich członków do tego, aby włączali do tej grupy noworodki, żeby one przez całe życie finansowały grupę i we wszystkim stosowały się do jej poleceń, nazwano by ją „sektą”. Państwo prawdopodobnie rozwiązałoby taką grupę, a „przywódców sekty” oskarżyło o szantaż i wykorzystanie. Szczególnie, jeśli taka grupa nie tolerowałaby wystąpienia z niej i groziła za to najcięższych karami i z tego powodu wyrządzała swoim członkom ciężkie szkody duchowe i ograniczała ich wolność osobistego rozwoju.

Czy może być inaczej tylko dlatego, że chodzi o organizację, która tak właśnie się zachowuje nie tylko wobec pojedynczych jednostek, ale powszechnie na świecie, a nazywa się Kościołem rzymskokatolickim; która nieustannie mówi o wolności religijnej, a jednocześnie chwyta za gardła wierzących inaczej jako „wyznawców sekty”? Nie, nie może być inaczej tylko dlatego, że do tego się już przyzwyczajono. Ale od 1.7.2002 takie przyzwyczajenie nie jest już dozwolone. W tym dniu zaczął obowiązywać statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, który karze zbrodnie przeciwko ludzkości.

Jeśli sekta tego – opisanego wyżej – rodzaju byłaby rozpowszechniona w dzisiejszej Afryce i zabraniała swoim członkom używania prezerwatyw pod groźbą ciężkich kar, to wszczęto by wobec przywódców takiej sekty postępowanie karne pod zarzutem spowodowania rozpowszechniania AIDS i wirusa HIV i doprowadzenia do przypadków śmiertelnych. Czy może być inaczej tylko dlatego, że ta sekta nazywa się „Kościołem” a jej zwierzchnik uzurpuje sobie nieomylność?

Jeśli w rozpowszechnionej na całym świecie przymusowej sekcie, setki tysięcy dzieci byłyby wykorzystywane seksualnie i zbrodnie te na polecenie przywódcy sekty byłyby tuszowane i wyjęte spod ścigania karnego, to takiej kryminalnej organizacji i jej przywódcom wytoczono by proces karny. Czy może być inaczej tylko dlatego, że ta organizacja nazywa się „Kościołem” a polecenie przemilczania tych przestępstw nie wyszło od bosa mafii, lecz zostało wydane przez papieża? Nie, to nie jest inaczej, to jest tylko wielusetletnie przyzwyczajenie do pedofilskiego kapłaństwa i władzy ich najwyższego kapłana. Od kiedy zbrodnie przeciw ludzkości podlegają karze udawanie, że się tego nie widzi nie jest już dopuszczalne.

W dokumencie opisano trzy przestępstwa przeciwko ludzkości, za które dr Joseph Ratzinger, jako były kardynał, a obecnie papież jest odpowiedzialny karnie.

1. Utrzymywanie i kierowanie ogólnoświatowym totalitarnym, przymusowym reżimem, który uciska swoich członków za pomocą gróźb budzących strach i szkodzących zdrowiu.

2. Utrzymywanie siejącego śmierć zakazu używania prezerwatyw także wtedy, kiedy istnieje zagrożenie zakażeniem HIV/AIDS.

3. Utworzenie i utrzymywanie ogólnoświatowego systemu tuszowania i ułatwiania przestępstw seksualnych przez księży katolickich, co jest pożywką dla coraz to nowych przestępstw.

Totalitarny przymusowy reżim

Kościół rzymsko-katolicki werbuje swoich członków poprzez akt przymusowego chrztu bezwolnych niemowląt, o czym stanowi kanon 96 prawa kanonicznego: „Przez chrzest człowiek zostaje włączony do Kościoła Chrystusowego…”

Katolickim rodzicom każe się wierzyć, że ich nowonarodzone dziecko jest obciążone grzechem pierworodnym, z którego może je uwolnić tylko chrzest.

Kanon 867 § 1 nakłada na rodziców obowiązek ochrzczenia dziecka w ciągu pierwszych tygodni. Tuż po urodzeniu, a nawet przedtem muszą się oni zgłosić do swojego proboszcza.

Jeśli dziecku grozi śmierć, to zgodnie z kanonem 868 § 2 C.I.C można ochrzcić dziecko nawet wbrew woli jego niekatolickich rodziców.

Katechizm katolicki (Tz 1269): „Stając się członkiem Kościoła, ochrzczony nie należy już do siebie samego, lecz do tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Dlatego musi się on podporządkować innym, im służyć i słuchać przełożonych Kościoła, im się podporządkować, ich uznawać i szanować”.

Wcielenie nowoochrzczonego do Kościoła katolickiego jest nieodwołalne i dlatego Kościół wzbrania się przed wykreśleniem apostatów w rejestrów kościelnych. Wystąpienie z Kościoła jest zagrożone wiecznym piekłem.

Terror psychiczny

Członków Kościoła obowiązuje m.in.: „Kto nie uznaje wszystkich ksiąg Pisma Świętego, jak je wprowadził Sobór Trydencki, jako ksiąg kanonicznych, albo kto kłamie, że nie zostały one nadane przez Boga, ten jest wykluczony”. Wykluczeniem określono tu grecko-łaciński termin anathema, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy przekleństwo.

Przeklęty jest więc ten, który nie uznaje za słowo boże kar wymienionych w Starym Testamencie, na przykład[1]:

„Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich” (3. Mojż.20.13).

„A jeśli ktoś w zuchwalstwie swoim nie usłucha kapłana, będącego tam na służbie u Pana, Boga twego, lub sędziego, to ten człowiek poniesie śmierć…” (5. Mojż. 17.12).

„Jeśli ktoś ma syna upartego i krnąbrnego, który nie słucha ani głosu swego ojca, ani głosu swojej matki, a choć oni go karcą, on ich nie słucha, to pochwycą go jego ojciec i matka i przyprowadzą do starszych jego miasta. I powiedzą do starszych miasta: Ten nasz syn jest uparty i krnąbrny, nie słucha naszego głosu, żarłok to i pijak. Wtedy wszyscy mężowie tego miasta ukamienują go i poniesie śmierć…” (5. Mojż. 18 — 21).

Takie teksty wydają się, jak z epoki kamiennej, dawno już nieaktualne. Jednak Kościół rzymskokatolicki uważa inaczej. W roku 1965 II Sobór Watykański postanowił, że na podstawie apostolskiej wiary księgi Starego i Nowego Testamentu obowiązują w całości z wszystkimi ich częściami, jako święte i kanoniczne, bo były pisane pod wpływem Ducha Świętego.

Skoro tak jest, to chyba tylko ograniczenia w prawie światowym powstrzymują Kościół od wykonania tych śmiertelnych gróźb, które Stary Testament przygotował dla łamiących przysięgę małżeńską, homoseksualistów, heretyków i nieposłusznych dzieci.

Bóg Starego Testamentu, którego teksty Kościół uznaje jako „prawdziwe słowo Boże” ma także inne żądania.

„Wystrzegaj się, byś nie zawierał przymierza z mieszkańcami ziemi, do której idziesz, by się nie stali dla ciebie pułapką. Przeciwnie, zburzcie ich ołtarze, potłuczcie ich pomniki i wytnijcie ich święte drzewa” (2. Mojż. 34.12 i 13).

Paweł, czczony przez Kościół jako apostoł narodów, idzie jeszcze dalej, kiedy o innowiercach i zwolennikach innych kultów pisze:

„Są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu podłości.. Oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci…” (Do Rzymian, 1.29 – 32).

Jak poważnie traktuje Kościół takie apele, jeśli świat nie przytrzyma go za rękę, dowodzi na przykład nawracanie w Ameryce Łacińskiej. A jeśli jakiś naród przeciwstawi się okrutnemu Bogowi Starego Testamentu, z którym Kościół się identyfikuje, to wtedy

„…pożera narody, które go uciskają, kości ich pogruchocze, strzałami swymi przebija”.

Gdyby współczesny człowiek o zdrowych zmysłach nie wiązał tych słów z Bogiem, to wedle Kościoła to jest „prawdziwe słowo Boże”. A kto myśli inaczej, należy do głosicieli herezji.

W wyniku takiego terroru psychicznego u wielu ludzi, szczególnie u dzieci i młodzieży jest strach przed grzechem, wyrzuty sumienia, hipochondria i cała masa „eklezjogennych nerwic”, które może wywoływać przynależność do Kościoła. Pisał o tym już Karl Jasper (niemiecki psychiatra i filozof).

Zbrodnia przeciw ludzkości

Wywodzący się z Kościoła rzymskokatolickiego przymus wiary, praktykowany wobec przymusowo rekrutowanych i przymusowo utrzymywanych wiernych; wymuszany groźbami niewyobrażalnych mąk piekielnych, jest ciężkim ograniczeniem wolności osobistego rozwoju ludzi i ich duchowej integralności. To, że członkowie Kościoła jeszcze nie załamali się psychicznie, można wyjaśnić tylko tym, że wielu z nich niezbyt serio traktuje kościelne groźby. Ta wewnętrzna emigracja nie zmienia jednak faktu, że jest to nieludzki system, którego celem jest totalne duchowe i umysłowe podporządkowanie członków Kościoła. A wszystko co jest przeciwne wierze musi być – wedle własnych słów Kościoła – z największą stanowczością wytępione.

Jak dosłownie rozumie to Kościół dowodzą krwawe ślady wypraw krzyżowych, inkwizycja i palenie na stosie czarownic. To, że obecnie Kościół swojej słownej przemocy nie realizuje także fizycznie, nie zmienia faktu, że jest to system łamiący prawa człowieka.

Powtarzające się groźby mąk piekielnych obliczone są na to, że ludzie w nie uwierzą i wielu też wierzy. Młodzi ludzie mają poczucie grzechu podczas pierwszych kontaktów seksualnych; małżeństwa boja się stosować środki antykoncepcyjne. Niekatolicy, poślubiając katolików muszą się zobowiązać, że będą wychowywać dzieci w wierze katolickiej. Psychicznie chorzy godzą się na wypędzanie z siebie złych duch&´w przez egzorcystów, rodzice ryzykują przy tym nawet śmierć swojego dziecka. Rodzice dzieci wykorzystanych seksualnie przez księży czują się zobowiązani zbrodnie te przemilczać. Afrykańscy katolicy zarażają się HIV, bo Kościół zabrania im używać prezerwatyw.

Taki kościelny system przymusu istnieje od około 1500 lat. W krajach zachodnich stał się ugruntowaną religią nie na drodze dobrowolnego uznania, lecz przymusowego członkostwa, duchowego ucisku i krwawej przemocy. Wynikiem tego procesu jest powstanie „Kościoła światowego”. Wszelkie przejawy sprzeciwu były tłumione nierzadko z pomocą władzy państwowej, w ramach obowiązującego prawa.

Ale to się zmieniło, kiedy 1.7.2002 wszedł w życie statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, a w nim pojawiła się kategoria zbrodni przeciwko ludzkości. Prawo to chroni nie tylko przed mordowaniem, ale też obejmuje takie prawa człowieka, jak ochrona przed dyskryminacją rasową, czy wypędzeniami. Szkodliwy dla zdrowia terror psychiczny, zmuszający do wiary poprzez nieludzkie groźby nie jest już tolerowany, lecz podlega karze.

Kościelny system przymusu wyczerpuje znamiona tego przestępstwa.

Mam nadzieję, że dojdzie do tego procesu i uświadomi on niektórym ślepo oddanym katolikom, że może za ich wiarą nie kryją się nauki Jezusa, lecz Szatana co w sposób celowy i złudny omamił hierarchów kościoła katolickiego powodując tak dalekie spaczenie nauk wielkiego człowieka jakim był Jezus.

Źródła:

http://miziaforum.wordpress.com/2012/01/02/okropny-rok-2012-papiez-zostanie-skazany-i-jest-pozew-watykan-milczy/

http://uparty.blox.pl/2008/03/OFIARY-KOSCIOLA-KATOLICKIEGO.html

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Świat