RSS
 

Notki z tagiem ‘ruchanie’

Dlaczego muzułmanie zabijają i ruchają kozy?

14 lis

muslim

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Muzułmanie dzielą się na dwa typy. Ci co zabijają i tych co to w duszy popierają.

Jak wiemy absolutnie każda religia opiera się na przemocy dlatego nie powinno nas dziwić, że walka pomiędzy wyznawcami będzie tak długo kontunuowania jak długo ludzie będą wierzyć w swoje urojenia. Naturalnym stanem umysłu każdego człowieka jest ateizm, gdyż rodzimy się ateistami i w tej świadomości powinniśmy pozostać przez całe życie.

Muzułmanie tak naprawdę niczym nie różnią się od katolików. Jedni i drudzy głosili i głoszą, że ich buk to ten jeden jedyny a osoby nie dające wiary tym urojeniom będą potępione i albo w tym, albo w „tym drugim” życiu będą cierpieć katusze.

Katolicy jeszcze nie tak dawno zabijali wszystkich tych co mieli żyda chodzącego po wodzie w dupie, palili na stosach wszystkich tych co parali się nauką i twierdzili, że to ziemia obraca się wokół słońca, tak więc jezus i mahmet muszą być bardzo głupi skoro wypełniając swoich wyznawców miłością karzą zabijać niewiernych.

To co się stało w Europie w ostatnich paru tygodni pod względem przyjęcia uchodźców jest chore. Ktoś kto chce lecieć samolotem przechodzi skrupulatną kontrolę paszportowo-osobistą, natomiast żadnej kontroli nie podlega przekraczając granicę „na dziko”. Skoro zarówno katolicy jak i muzułmanie są osobami wierzącymi, dlaczego więc nie chcą przyjąć „na klatę” woli swojego buka? Przecież wszystko co spotyka w życiu osobę wierzącą to wola jego pana?

Europa zrobiła wielki błąd przyjmując uchodźców, należało nie ratować ale dobijać łodzie na morzu i to bez względu na to, że znajdują się na nich kobiety z dziećmi. Po zatopieniu paru łodzi inni nie odważyliby się emigrować. Zresztą osoby wierzące ponoć na ziemi cierpią doczesność a w niebie czeka ich lepsze życie, tak więc wysłanie czy do jezusa, czy mahometa kobiety z dzieckiem byłoby okazaniem woli boskiej i ludzkiego miłosierdzia.

Obecnie mamy swobodny napływ do Europy terrorystów i wszelkiej maści brudasów ruchających po krzakach kozy. W religii mahometa w kalifacie tylko nielicznym mężczyznom udaje się ożenić. Przywilej ten zarezerwowany jest dla osób majętnych mogących „wykupić” swoją przyszłą małżonkę od jej rodziców. Dlatego nim przyszły mąż czegoś się dorobi mija parędziesiąt lat i jako czterdziestolatek może już oddać haracz za swoją dziewięcioletnią żonę – dziewicę.

A co mają zrobić młodzi muzułmanie? Mają dwie możliwości wyboru:

Pierwsza to ruchać kozy, krowy i wszystko to co się napatoczy do czasu zarobienia pieniędzy by normalnie założyć rodzinę.

Druga to oddać się świętej wojnie i jako męczennik po śmierci w niebie ruchać obiecane przez mahometa dziewice.

Niestety dla Europejczyków coraz więcej muzułmanów osób wybiera tę drugą opcję. Młodzi mahometanie bez perspektyw na normalne ruchanie będą się wysadzać w imię świętej wojny, której my tu w Europie nie rozumiemy.

Co powinniśmy zrobić aby temu zapobiec?

Nasz katofaszystowski rząd, który za moment ogłosi iż Polska jest państwem wyznaniowym powinien zdelegalizować i zabronić funkcjonowania islamu na terenie naszego kraju. Tę samą uchwałę powinny zrobić i inne państwa, tak by pokazać muzułmanom, że albo staną się normalnymi ludźmi i wybiorą ateizm lub ostatecznie przejdą na inną w dzisiejszych czasach mniej radykalną religię, czyli KATOlicyzm.

Tylko patrzeć jak w Polsce w godzinach szczytu w metrze usłyszymy Allah Agbar a później nastąpi to co nieuniknione dlatego zapobiegajmy już dziś używając nawet drastycznych metod w obronie naszego kraju. KATOlicy wiedzą dobrze co to przemoc i walka o swoje urojenia. Mam nadzieję, że się ogarną i zdelegalizują islam na terenie RP nim będzie za późno.

Innocence_of_Muslims_protest2-450x300

 
 

Ruchajcie się po bożemu!

30 sty

Wielu ludzi wierzących nie zdaje sobie sprawy z wielu pierdół jakie święci kościoła katolickiego wymyślili na przestrzeni dziejów.

Co więcej. Nie spotkałem się aby kościół kiedykolwiek zrewidował światopogląd swoich doktorów kościoła i odwołał niektóre „z dupy wyjęte” teorie.

Ale jak się okazuje wiara w „chore” dziś i niewyobrażalnie głupie teorie nie tylko jest wskazana, ale nie wiara w nie to grzech i niejednokrotnie ciężki.

Trudno mi dziś pojąć dlaczego ludzie wierzą takim oszołomom jak Rydzyk, czy Natanek, ale jak ktoś kiedyś powiedział – wiara czyni cuda.

Oto jeden z artykułów jaki znalazłem w sieci poświęcony czemuś, co w kościele stanowi temat tabu od zarania dziejów.

„Seks jest straszliwym złem. Wkradł się w życie człowieka, nie tylko do małżeństwa. Józef i Maryja nie uprawiali seksu.

Taka oto teza została postawiona na antenie Radia Maryja. Ale czy tylko tam panuje obsesyjny lęk przed wszystkim, co ma związek z płciowoscią człowieka? I czy tylko radiomaryjni „eksperci” widzą kobietę tylko w roli żywego inkubatora i maszyny sprzątająco-zmywającej?
Niestety nie. Cała katolicka literatura fachowa mająca jakikolwiek związek z seksem nasycona jest absurdalnymi dogmatami rodem ze średniowiecza.
Co gorsza, to nie tylko takie sobie księżowskie obsesje. Jeśli wczytać się dokładnie w rekomendacje katolickich moralistów, można z łatwością dostrzec w ich dziełach próbę zręcznej manipulacji – skłonienia człowieka do całkowitego uzależnienia od Kościoła, wmówienia mu, że bez jego pomocy człowiek popada w grzech – oczywiście katolicki – a tym samym staje się moralnym zerem. Przesłanie jest proste: Kościół jest ci, człowiecze, niezbędny do życia. Cel ten może być naturalnie osiągnięty na rozmaitych płaszczyznach, jednakże najłatwiej zrealizować go własnie w sferze seksu. Kościelni fachowcy od dusz zdają sobie sprawę z tego, że seksualność jest jedną z najsilniejszych potrzeb i że mało kto jest w stanie wyrzec się seksu. Ponadto praktycznie tylko tu można wmówić człowiekowi, że pewne normalne przecież zachowania są niemoralne, dewiacyjne, krótko mówiąc – grzeszne.

Zobaczmy na konkretnych przykładach, jakie „mądrości” serwują w XXI wieku czytelnikom wierni pisarze Kościoła.

O kobiecie

- Kobieta oczekuje, że mężczyzna będzie pełnił swoją naturalną rolę, to znaczy, że będzie przewodnikiem w związku.
- Kobieta pragnie, by mężczyzna wziął ster w swoje ręce i poprowadził ją w swojej mądrości przez skomplikowane ścieżki życia.
- Kobieta, której mężczyzna pozwala o wszystkim decydować, jest w głębi duszy sfrustrowana i podenerwowana.
Każda katoliczka powinna codziennie odpowiadać sobie na pytania:
- Czy troszczę się o skromność swego stroju tak w domu, jak i na zewnątrz?
- Czy unikam robienia zakupów w niedziele i święta, co przyczynia się do zmuszania innych do pracy w dni świąteczne?
- Czy staram się czerpać przykład codziennego życia z Matki Bożej, najpiękniejszej z kobiet?
- Czy pomagam mojemu mężowi naprawiać popełnione przez niego błędy?
- Czy nie poszukuję doznań seksualnych w samotności?
- Kiedy pojawią się problemy moralne, czy konsultuję się z odpowiednim księdzem, czy też z jakąkolwiek osobą, nie zważając na jej kompetencje?”

Autor przyjmuje tu za rzecz oczywistą, że to kobieta robi zakupy. Sugeruje też, że „nieskromność stroju” mężczyzn nie dotyczy. Kobieta ma być posłuszną mężczyźnie. Takie podejście nie różni się praktycznie od tego, które prezentowali ojcowie Kościoła, dla przykładu:

„Kobiety są błędem natury (…) z tym ich nadmiarem wilgoci i temperaturą ciałaświadczącą o cielesnym i duchowymupośledzeniu (…) są rodzajem kalekiego,chybionego, nieudanego mężczyzny.”

Św. Tomasz z Akwinu

„Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga”.

Św. Ambroży

„Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie”.

św. Augustyn z Hippony

O masturbacji

Masturbacja wskazuje na skoncentrowanie się na samym sobie w pewnego rodzaju samozadowoleniu. To tak, jakby dążyć do przyjemności, patrząc na siebie w lustrze i (…) może skutkować rzeczywistym zaburzeniem osobowości. Tak więc masturbacja to problem przede wszystkim wewnętrzny i dlatego bardziej niż opinia lekarza przydatna może być rozmowa z księdzem.

Znany motyw: masturbacja jest złem, musisz z nią walczyć, sam(a) nie dasz rady. Szukaj pomocy w Kościele.

O homoseksualizmie

Jest raczej regułą, niż wyjątkiem, że Kościół rzymskokatolicki głosi nauki całkowicie sprzeczne z tym, co twierdzi nauka. Mamy tu kolejny przykład:

Homoseksualizm jest po prostu zaburzeniem psychicznym (z którego się można również wyleczyć); często jest to konsekwencja specyficznych warunków społecznych czy osobistych trudnych historii.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości i uprzedzić pytania na temat bezżenności duchownych, autorzy wyjaśniają:

„Kim jest ksiądz albo zakonnik czy zakonnica:
Ale jak wcałym tym zamieszaniu kategorii seksualnych, od gejów do transseksualistów, określić tych, którzy decydują się nie wchodzić w związek małżeński i poświęcają swoje życie innym ludziom, tak jak księża oraz zakonnicy i zakonnice? Dlaczego nie zakładają rodziny? Prawdę mówiąc, również oni zakładają rodzinę. Rodzinę dosyć szczególną, rodzinę złożoną z wielu przybranych dzieci (…)”.

O małżeństwie

Święty Augustyn sformułował pojęcie grzechu przeciw naturze. Grzech ten obejmował: stosunki seksualne niemające na celu poczęcia, antykoncepcję, kontakty analne, oralne, dewiacje, masturbację, homoseksualizm, stosunek przerywany (…). Podkreślał ważność celibatu i dziewictwa.

W małżeństwie grzechem jest:

- nie czytać żadnych książek katolickich o małżeństwie
- nie dbać o emblematy religijne w mieszkaniu
- zapominać, że małżeństwo ma być jedną z dróg uświęcania się, a rodzina nasieniarnią miłości do Boga, do ludzi i do Ojczyzny
- lekceważyć ubezpieczającą i ubogacającą rolę «wspólnoty rodzin», «Rodziny Rodzin» (grupy nieformalne małżeństw chrześcijańskich).

W pożyciu małżeńskim grzechem jest:

- wyznawać i uprawiać autonomię seksu
- nie szukać rady duszpasterstwa w sprawach moralnie wątpliwych
- stawać się źródłem pokus moralnie wątpliwych
- grozić rozwodem i podejmować kroki ku rozwodowi

W rodzicielstwie grzechem jest:

- bez bardzo ważnych powodów wykluczać rodzicielstwo
- bez ważnych racji zwlekać z rodzeniem dzieci
- bez ważnych racji ograniczać do minimum ilość dzieci (1–2)
- nieodpowiedzialnie, bez ważnych powodów pozostawać przy jednym dziecku;
- źle wyrażać się o rodzinach wielodzietnych
- podejmować akty małżeńskie w stanie nietrzeźwym
- nie znać i jedynie nie stosować etycznych sposobów regulacji poczęć (wstrzemięźliwość okresowa – metoda termiczna)
- nosić w sobie i rozsiewać wokół uprzedzenia do tych metod
- nie akceptować z radością nawet dziecka «niechcianego»
- stosować w pożyciu nieetyczne środki regulacji poczęć (antykoncepcję mechaniczną, farmakologiczną, pigułki)
- dopuszczać zamiar zniszczenia poczętego dziecka
- aprobować i pochwalać takie zbrodnie
- w decyzjach pozytywnych i negatywnych (grzechem jest) kierować się wskazaniami i radami lekarza – a nie liczyć się z etyką katolicką.
- w sytuacjach moralnie wątpliwych omijać duszpasterza i katolicką Poradnię Rodzinną

W wychowaniu dzieci i siebie grzechem jest:

- zaniedbywać wprowadzenie dziecka od lat najwcześniejszych w życie religijne (modlitwa, opowiadania religijne, kościół, katecheza)
- niedostatecznie podkreślać słowem i czynem, że Bóg i religia – to naprawdę najwyższe wartości
- nie posiadać w bibliotece i nie czytać żadnych książek ani czasopism religijnych
- zaniedbywać wypełnianie treściami religijnymi niedziel i świąt (poza Mszą św. – lektura Pisma św., nieszpory…)
- niedostatecznie ukazywać i wyjaśniać sens, wagę i religijne odniesienia (Niepokalana!) czystości przedmałżeńskiej i małżeńskiej
- pozwalać dzieciom na wyzbywanie się cnoty skromności i wstydliwości, które stoją na straży czystości (choćby nawet przez chodzenie po mieszkaniu w strojach nocnych i kąpielowych)
- nie podejmować rozmów na temat powołania do kapłaństwa i zakonu.

Walka toczona jest na wszystkich możliwych frontach. Wiele szkód wyrządzają katecheci, dokonując swoistego prania mózgów – w dodatku w szkole publicznej, finansowanej przez wszystkich obywateli – tych najbardziej na wpływy podatnych – dzieci. Na przykład pewna katechetka w jednym z białostockich liceów pouczała młodzież tymi słowy: „Żona powinna oddawać się mężowi w ciszy i z pokorą, a każda kobieta, która czerpie przyjemność z seksu, będzie się smażyć w piekle”. Twierdziła też, że zgwałcone dziewczyny same sobie są winne, a rodzina niepełna, czyli z jednym tylko rodzicem, to rodzina patologiczna. Młodzież w pewnym krakowskim liceum dowiedziała się na lekcji religii, że wszyscy zajmujący się onanizmem pójdą z całą pewnością do piekła. O ile naturalnie nie poszukają pomocy u księdza.”

Ciekawe ilu jest w takim razie prawdziwych katolików, którzy w całości są oddani powyższemu patologicznemu uwielbieniu dla Jezusa?

Źródło:

http://kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/seks_po_katolicku/4-1-0-239

http://youtu.be/4p1Klm7Aeh8

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Społeczeństwo